<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168</id><updated>2011-07-31T09:33:39.572+02:00</updated><category term='Władze Podkarpacia'/><title type='text'>Racja - Podkarpacie</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>104</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-328862136261977118</id><published>2011-03-29T21:05:00.001+02:00</published><updated>2011-03-29T21:05:57.171+02:00</updated><title type='text'>PRZESTRZEŃ OTWARTA</title><content type='html'>Mądrość skupiona w naszym nowym sejmiku wojewódzkim wprowadziła nas w nową epokę. Odcięła się od folklorystycznego symbolu Podkarpacia, za który kiedyś uznano ptaka klepaka i poszła w przestrzeń otwartą naznaczoną smugą pozostawioną na niebie przez odrzutowiec. Jeśli ona jest rzeczywiście otwarta, to i ten klepak w niej mógłby zmieścić się. Wówczas pan Rzońca nie musiałby popadać w depresję podpartą sentymentalnym smutkiem, gdyż nie wyobraża sobie na naszej uświęconej ziemi życia bez klepaka. Niestety, nie klepnęli mu tego. Że ta przestrzeń otwarta nic nie znaczy, też nie ma większego znaczenia. Każdy może sobie dośpiewać co chce i co umie. A jeśli nie umie, niech się nauczy, albo zapyta kogo trzeba. Może się w niej zmieścić i bratobójcza wojna o stołek dwóch teatralnych dyrektorów z lubością walących po sobie pacynami błota, bieszczadzka połonina, nowa autostrada, najwyższa technologia lotnicza, policealny Kuchciński, konstruktor spod Stalowej Woli, który zbudował rower do kradzieży drewna z lasu, wynalazca maszyny do odmawiania różańca, traktorzysta, który po pijaku zaorał sto metrów asfaltu i poseł Pupa. Chociaż nie wiem czy w takiej kolejności. Oby tylko to otwarcie nie prezentowało się, jak u pewnego polityka, który otwarty jest na wszystko, ale zamknięty na jakąkolwiek krytykę. Pewnie skończy się znowu na wielkim zadęciu, gdyż zapał i intencje bywają szczytne, a rzeczywistość wyjdzie jak zwykle. Trochę skrzekliwie, trochę kulawo. Ktoś tam za jakiś czas i tak zacznie wszystko od nowa. Nawet malowanie wizerunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-328862136261977118?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/328862136261977118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=328862136261977118&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/328862136261977118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/328862136261977118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/przestrzen-otwarta.html' title='PRZESTRZEŃ OTWARTA'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1353014793699889218</id><published>2011-03-29T20:58:00.000+02:00</published><updated>2011-03-29T21:04:02.738+02:00</updated><title type='text'>CHUCK, NA KOŃ!</title><content type='html'>Z okazji Dnia Mężczyzny, 10 marca, prezes I Ogromny skrzyknął pod Pałac Namiestnikowski całe swoje towarzystwo na moherowy dżihad przeciw wrażym pismakom, opluwającym święty gniew owej grupy towarzyskiej. Chociaż niektórzy twierdzą, że ta zabójcza regularność miesiączkowania prezesa ma podłoże czysto medyczne, a nie wojenno-polityczne. Nie nam to rozstrzygać. Zdumiewać nieco musi jednak fakt, że ci gorliwi, wielomiesięczni obrońcy krzyża smoleńskiego nawet nie zająknęli się, aby ten symbol broniony na Krakowskim Przedmieściu odwiedzić aktualnie w kościele św. Anny. Stoi tam sobie, nie niepokojony przez żaden prezesowy żywioł, niczym kościelny mebel, zgodnie z intencją abp Józefa Michalika. Trudno temu dziwić się, gdyż nie da się już pod nim przemawiać i palić ani pochodni, ani ognia jakiejś narodowej krucjaty. Nie zauważyłem na twarzach zgromadzonego ludu prezesowego żadnego modlitewnego skupienia, lecz coś zupełnie odmiennego, pasującego bardziej do bitewnego zgiełku. Chociaż modły zanoszono, jak najbardziej, i pieśni nabożne tudzież. Prezes wygłosił płomienny pean na cześć prawdy, którą rzekomo posiada. Pani Jakubiak zaś twierdzi, że skoro prezes posiada jakąś wiedzę, to ta wiedza powinna znaleźć się w pewnym organie. Nie sprecyzowała bliżej w którym i czyim organie.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Pewnie nie pisałbym o tym rutynowym i nudnym już zjawisku, gdyby nie pojawił się nowy, ucieszny akcent tej happeningowej celebry. Niejaki Dominik Taras, jajcarz warszawski, postanowił w tym samym czasie i w tym samym miejscu urządzić uroczyste obchody 71. rocznicy urodzin Chucka Norrisa, nota bene religijnego fundamentalisty i amerykańskiego ksenofoba. Zatem, gdy prezes walił natchnioną mowę do ludu Warszawy oraz księcia Poniatowskiego i jego konia, miał zapewnione nietuzinkowe tło akustyczne, gdyż pojawiły się „w tak pięknych okolicznościach przyrody” nowe środki wyrazu w postaci śpiewanego na półtorej setki gardeł „Sto lat” i zharmonizowanego gwizdu w trzech tonacjach. Całość nabrała artystycznej głębi i ekspresji. Chociaż z jakiegoś powodu należnego entuzjazmu na posągowym obliczu prezesa nie dostrzegłem. Pan Taras zapowiedział, że nie ustanie w swoich wysiłkach i będzie nadal wspierał prezesa w jego happeningowych upodobaniach. Na 10 kwietnia przyszykuje jeszcze okazalsze obchody 59. urodzin innego ekranowego mordobijcy amerykańskiego, Stevena Seagala. Może w tym jest metoda na głupotę i kołtunerię?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1353014793699889218?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1353014793699889218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1353014793699889218&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1353014793699889218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1353014793699889218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/chuck-na-kon.html' title='CHUCK, NA KOŃ!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3945137270766988364</id><published>2011-03-29T20:48:00.001+02:00</published><updated>2011-03-29T21:00:35.058+02:00</updated><title type='text'>CZAS KŁUSOWNIKÓW</title><content type='html'>Dosyć głośno u nas ostatnio o uchwaleniu babskiego parytetu w polityce. Tylko po co ten parytet wprowadzać, skoro według rysownika Mleczki proporcje idiotów i idiotek są w naszej populacji porównywalne i szansa wybrania idiotki jest taka sama, jak wybrania idioty? Akurat w Łodzi urzędniczka magistracka naplotła tyle głupot, że nie powstydziłby się tego ani Macierewicz, ani tym bardziej były antykorupcjonista Kamiński. A o co poszło? W zrujnowanym domu bez możliwości ogrzewania pozostawiono jedynie leciwe małżeństwo, a pozostałych lokatorów przeniesiono do przyzwoitych mieszkań socjalnych. Pozostawiono ich tylko dlatego, że w odróżnieniu od tych przeniesionych, jako jedyni płacili solidnie czynsz. Gdy za to w majestacie prawa zostali ukarani, płacić przestali. I wówczas owa inteligentna inaczej urzędniczka z przekonaniem bredziła o działaniu owych staruszków na szkodę magistratu, gdyż w ten sposób wymuszają oni bandycko na przenajświętszym magistracie przydział mieszkania socjalnego. Zgroza! O pomstę do nieba woła takie bezprawie! I nawet do głowy jej nie przyszło, że robi z siebie patentowaną idiotkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Z kolei prawa i sprawiedliwa posłanka, przyboczna Lecha Kaczyńskiego, Jakubiak zamierzała błysnąć medialnie wiedzą i huknęła takim odkryciem, że ręce opadają szeleszcząc. Chociaż z daleka wygląda na mądrą, która nawet czytać prawą ręką potrafi. Otóż stwierdziła ona, że żona Sikorskiego, o bardzo polsko brzmiącym nazwisku Apelbaum, jest znakomitością intelektualną, która napisała „Archipelag Gułag”. Jest to mniej więcej taka prawda jak to, że obwodnica jest tym samym co okrężnica, a moja teściowa gołąbkiem pokoju i primabaleriną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Pewna urzędniczka Ministerstwa Finansów pozwoliła sobie na taką interpretację prawa fiskalnego, jak w słynnym „Paragrafie 22” Hellera. Mówiła jak w kościele, tak że nikt nie rozumiał. Otóż okazuje się, że każdy kto skorzystał ze szczepionki przeciwko świńskiej grypie, zafundowanej przez pracodawcę, musi fiskusowi odpalić 18 bądź 32 procent wartości tej szczepionki. Jest to bowiem przychód, chociaż wkłuty, a nie portfelowy. Nie ma tu najmniejszego znaczenia fakt, że pracodawca nie płacił za te szczepionki kierowany względami altruistycznymi lecz egoistycznymi. On po prostu chce mieć zdrowych pracowników, którzy będą efektywnie na niego tyrać. Cała sprawa rozbija się o to, że takich szczepień nie nakazuje prawo, a więc musi to być przychód do opodatkowania, chociaż prawnicy twierdzą, że tyle w tym prawdy ile w cud diecie, przy której potrzebny cud aby schudnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Aż strach pomyśleć o problemie szerzej. A jeśli ten pracodawca, ciągle kierowany względami egoistycznymi, zechce nam zafundować pakiet medyczny albo możliwość korzystania z basenu, albo nie daj Bóg pojeżdżenie dla relaksu na jakiejś chabecie? Tak po prostu, abyśmy byli jeszcze wydajniejszymi pracownikami? Pewnie lepiej z tego od razu zrezygnować. No dobrze! Ale co sobie pomyśli ów pracodawca? Pewnie że olewamy jego robotę. A jeśli w ramach promocji kupujemy pojemnik soku, do którego producent dodaje nam ćwiartkę pojemności za darmo? Chyba lepiej od razu w sklepie tę ćwiartkę wylać, zamiast traktować jako przychód. Przecież prawo nie nakazuje dolewania nam owej ćwiartki. A jeśli u dentysty będzie promocja i każdemu kto wyrywa zęba wyrwą drugiego gratis, nawet zdrowego? To jaki to będzie przychód do opodatkowania? Idąc dalej, trzeba jakoś fiskalnie  potraktować Burka obdarowanego przez zaprzyjaźnionego rzeźnika smakowitą kością. Czyj to przychód, kundla czy właściciela? Zresztą ten przychód i tak szybko zamieni się w odchód. Zatem jeśli kundla, to jak on ma ten przychód rozliczyć? Szczekaniem codziennie w Anioł Pański na cześć ministra finansów, czy merdającą lambadą w intencji zdrowia psychicznego w ministerstwie i króliczej płodności w tworzeniu dalszych idiotyzmów fiskalnych? Przecież trzeba koniecznie coś wymyślić, gdyż naród coraz mniej pije wykazując się tym samym aspołeczną postawą, rodzącą dziurę budżetową. Każda niewypita półlitrówka, to ubytek kilkunastu złotych w narodowej kasie. I z czego rząd ma pokrywać koszty utrzymania naszych dzielnych wojaków bijących się w amerykańskiej wojnie? Chociaż ostatnio nieco bilans poprawiła top modelka Felicjańska, która już nie mogła się powstydzić dmuchniętego wyniku promilowego. Prawie 2,5! Zresztą inaczej nie uradowałaby warsztatów samochodowych rozwalając na cacy coś ze trzy auta. Nadaje się do parytetu, jak Łyżwiński na kłusownika seksualnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right; font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3945137270766988364?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3945137270766988364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3945137270766988364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3945137270766988364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3945137270766988364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/czas-kusownikowczas-kusownikow.html' title='CZAS KŁUSOWNIKÓW'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7534091958220309370</id><published>2011-03-29T20:45:00.001+02:00</published><updated>2011-03-29T20:48:45.045+02:00</updated><title type='text'>OKRUCIEŃSTWO WOJNY</title><content type='html'>Nie wiem dlaczego, ale historyczne zjawiska zawsze u nas wywołują reakcje skrajne. A przecież w ocenach historycznych pożądane są obiektywizm, rozwaga i pozbawiony emocji umiar. Może polski temperament nie sprzyja temu? Chociaż z drugiej strony nie jesteśmy w tej przypadłości odosobnieni. Już Aleksander Wielki tworzył własną historię wielce zafałszowaną, którą udało mu się nawet upowszechnić. Po co ten dęty wstęp? Otóż zamierzam odnieść się do mitów związanych z funkcjonowaniem naszego tak zwanego podziemia niepodległościowego. W czasach PRL-u osądzano je skrajnie niesprawiedliwie, do jednego wora wrzucając autentyczne poświęcenie, bezprzykładny patriotyzm i zwykły bandytyzm polityczny oraz złodziejski. Po transformacji ustrojowej wahadło skrajnych osądów wychyliło się w odwrotną stronę, doprowadzając do wyniesienia na narodowe ołtarze wszystkiego, co z tym podziemiem wiązało się. Zatem również autentycznych patriotów, ludzi zagubionych w wojennej zawierusze i tych zwykłych bandytów politycznych. Znowu zawieszono na kołku realny, zobiektywizowany osąd. Doprowadzono nawet do upamiętnienia tak kontrowersyjnych postaci jak Kuraś na Podhalu, czy Łupaszko na Podlasiu. To tylko jątrzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Pojawia się jednak coraz więcej publikacji, które ten posągowy, lakierowany i stąd nieprawdziwy wizerunek przywracają do właściwego wymiaru. Taką publikacją jest niewątpliwie „Egzekutor” Stefana Dąmbskiego. Lektura szokująca w swojej wymowie. Widać, że autora bezmiar zła, którego dotknął uwierał w powojennym życiu, a z pewnością i przerażał. Dlatego dokonał swoistej wiwisekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Jako 17-latek z Dylągówki wstąpił w 1942 roku do oddziału AK, gdzie zajął się likwidacją Niemców i konfidentów. Po wojnie kontynuował działalność konspiracyjną. Wyroki zapadały z niezwykłą łatwością i z taką samą łatwością ówczesny egzekutor Dąmbski je wykonywał. Nie miało najmniejszego znaczenia to, czy strzelał do kogoś nieznajomego czy własnego przyjaciela. Dla niego istotniejsze były takie kwestie, jak wybór broni oraz to, gdzie strzelić, aniżeli jakieś rozterki natury moralnej. O skali psychicznego spustoszenia może świadczyć beznamiętność jego relacji. O egzekucji opowiada tak, jakby relacjonował wyprawę na ryby. „Strzelałem do ludzi jak do tarczy ćwiczebnej”, „lubiłem patrzeć na przerażone twarze przed egzekucją, krew tryskającą z rozwalonej głowy”. Jedyną refleksją w czasie strzelenia do głowy swojej ofierze jest konstatacja, że parabelka idealnie pasuje do ręki. Ileż radości sprawiło mu wbicie gwoździa w głowę śpiącego starszyny armii radzieckiej, który przecież nic mu nie zawinił. Skoro dowódcy posyłali na takie akcje swoich podwładnych „z Bogiem”, to który z tych bogów szedł z Dąbskim?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Najbardziej tragiczne i nieludzko obrzydliwe są egzekucje wykonywane już po wojnie. Wielka trójka podzieliła w Jałcie i Poczdamie powojenną Europę i żadne podziemie nie było w stanie tego zmienić, choćby było najbardziej niepodległościowe. Mogło jedynie przysporzyć nieszczęść i ludzkiej niedoli. Z jakąż łatwością podziemie to ferowało wyroki! Padali od kul takich egzekutorów jak Dąmbski, stróże porządku publicznego, przedstawiciele nowej władzy, a nawet tylko inaczej myślący Polacy. Racja wówczas była jedna, jedyna. Pojawienie się innej było równoznaczne ze śmiercią. Jakaż to granica słuszności i obrony interesu narodowego ją wyznaczała, skoro jej przebieg i rację stanu określał dowódca oddziału?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Bezsens wykonywanych po wojnie wyroków obrazuje chociażby prawdziwe polowanie na rodzinę zwykłych złodziejaszków wiejskich. Nikt nie przejmował się takimi drobiazgami jak zwykła pomyłka w czasie egzekucji, w wyniku której ginęli całkowicie niewinni ludzie. Jeszcze brzydszą kartę tego okrucieństwa opisuje Dąmbski w egzekucyjnych wyprawach do wiosek częściowo zamieszkałych przez Ukraińców. Mordowano w okrutny sposób Bogu ducha winnych ludzi, nie wyłączają dzieci. I gdzież tu jakaś logika? W ten sposób zamierzano pacyfikować nacjonalistyczne nastroje ludności ukraińskiej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Nie dziwię się, że ta wspomnieniowa książka spotkała się z obrzydzeniem u kombatantów AK. Burzy bowiem wyidealizowany wizerunek rycerskich szeregów tej organizacji. Próbują nawet kwestionować istnienie egzekutora Dąmbskiego. Właściwy wymiar tej wspomnieniowej relacji przywraca dopiero zrównoważona, wyprana z emocji recenzja znawcy i badacza niepodległościowego podziemia, historyka Ostasza. Przecież taka właśnie była również rzeczywistość realnie działającego podziemia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Mnie zdumiewa jednak inne zjawisko. Egzekutor Dąmbski przejdzie do historii jako autor niezwykłej, szokującej, okrutnej książki o spustoszeniu jakie poczyniła w psychice młodego człowieka wojna i idea bezmyślnego patriotyzmu, upoważniającego do zabijania. A przecież najlepiej potrafił beznamiętnie zabijać. Ale tutaj spece od polityki historycznej zadbają o to, aby takich postaci nie było w świadomości historycznej. Czy to nie chichot historii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stefan Dąmbski, „Egzekutor”, Fundacja Ośrodka Karta, 2010.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7534091958220309370?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7534091958220309370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7534091958220309370&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7534091958220309370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7534091958220309370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/okrucienstwo-wojny.html' title='OKRUCIEŃSTWO WOJNY'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2437081369373406225</id><published>2011-03-29T20:36:00.000+02:00</published><updated>2011-03-29T20:45:29.740+02:00</updated><title type='text'>NA ZDROWIE!</title><content type='html'>Ostatnio znowu zaczęli czepiać się posła Ludwika Dorna, postaci niezwykle zasłużonej dla suki Saby i literatury pisanej własnemu dorobkowi prokreacyjnemu. Gdy zaczął z sejmowej ambony ubolewać, że minister Klich nie ma tęgiej głowy, towarzystwo zaczęło się czemuś chichrać, tak jakby powątpiewało w posiadanie takowej przez posła Dorna. Niesłusznie! Poseł tęgą głowę ma, tylko sejmowa gastronomia serwuje nieświeżą zakąskę i chrzczoną gorzałę. Otóż poseł Dorn wybrał się tam onegdaj, aby dla wzmocnienia wydolności intelektu parlamentarnego, zapewne po ludzku walnąć na drugie śniadanie japończyka z lornetką, czyli śledzia po japońsku z dwoma pięćdziesiątkami. Nie zadziałało, bo chrzczone. Dlatego na dubleta zarządził kalekę z lunetą, mówiąc po ludzku setkę pod tatara z jednym jajem. I też nic. Cóż miał robić odpowiedzialny parlamentarzysta, tyrający dla powszechnej szczęśliwości narodu? Nie miał wyjścia, poszedł w kolory. Wówczas zadziałało, ale, niestety, przesadnie. W głowie nagromadziło mu się tyle tego intelektu parlamentarnego, że żadna szyja, nawet Pudzianowskiego, nie dałaby rady utrzymać tego w pionie. Taki to ciężar! Upierdliwe pismaki narobiły rabanu i teraz targają go za niewinność po jakichś sejmowych komisjach etyki. Za co, za to, że nieświeży był śledź i wódka słaba? A ponadto rozstrzygającym usprawiedliwieniem dla posła Dorna jest fakt, że zaczął znowu ściśle współdziałać z prezesem od kota. Czy możliwe jest to po trzeźwemu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Wcześniej też czepiali się co bardziej dynamicznych parlamentarzystów. Spec od balona kopanego, trener Wójcik, gdy za bardzo nie wychodziło z balonem, zaciągnął się do koniczynek i poszedł na ludowo tyrać w Sejmie. Pomiędzy mozołem intelektualnym nad projektem ustawy o normalizacji gabarytów wymion krów rasy polskiej, a projektem dopuszczalności kąta zakrzywienia strąka fasoli szparagowej mamut, poszedł na podwieczorek palnąć śniadanie wiedeńskie, czyli dwie setki do jednej szklanki. Do tego koreczek i piwo. I co, nie miał prawa zaduć halny i targnąć posłem, gdy próbował wsiadać do samochodu? Poseł miał niby iść piechotą albo wygłupiać się z taksówką? Nie po to przecież kupował solidną brykę z immunitetem. A taka lublinianka po KUL-u, Elżbieta Kruk, pchająca wówczas pod wielką szklaną górę nasze audio-wizualne media? Aby nie dostać zadyszki, ta drobnej postury odpowiedzialna niewiasta, musiała coś tam, coś tam kaczorków, albo czegoś tam, czegoś tam przewrócić po pchaniu pod tę cholerną gorę radia, a przed pchaniem telewizji. Każdy trzeźwo myślący rodak to wie i rozumie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Te przykładowe przypadki wskazują jednak na brak elementarnej troski o zdrowie wybrańców. Bo to wszystko wynika z niedostatków edukacyjnych. Trzeba tu pełną garścią czerpać od naszych ukraińskich sąsiadów. Przecież wystarczy podarować parlamentarzystom uprzednio przetłumaczone epokowe dzieło gen. Wołodymira Biriukowa, szefa Krymskiego Instytutu Prawa w Odessie, czyli poradnik dla ukraińskich milicjantów jak pić wódkę. Może zaprezentuję parę tam zawartych praktycznych i sprawdzonych mądrości. Okazuje się, że picie kolorowej gorzały jest wykluczone. Plami ona bowiem mundur i świadomość. Kluczowe znaczenie ma również zakąskowe menu. Należy bezwzględnie wywalić z biesiadnego stołu ryby, żółty ser i mięsiwo. To wszystko sprzyja upijaniu się. Zakąszać należy wyłącznie specjałami przyrządzonymi z gotowanych ziemniaków, marynowanych grzybów i kapusty kiszonej. Coś w tym jest, bo przecież do tak zasobnego stołu raczej nikt bez przymusu nie zasiądzie. A co na kaca, czyli syndrom dnia drugiego? Żadna ogórczanka czy żur drapiący po piętach. Żadne klinowanie! Później powiedzieliby, że on nie umarł, tylko kliny go rozsadziły. Najlepsza jest gorzka czekolada i szklanka wody z 10 procentowym amoniakiem. Skoro to wszystko działa u ukraińskich milicjantów, to dlaczego nie miałoby zadziałać u naszych wybrańców narodu? No, może z tą zakąską coś nie za bardzo. Ale cel chwalebny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Osobiście nie potępiam przyłapanych na opilstwie parlamentarzystów. Przecież reprezentują naród, a ten abstynencją raczej nie grzeszy. Wracający z Belgii znajomy z dumą pokazywał mi butelkę ichniej mocnej wódki. Etykieta zawierała ostrzeżenie, że dawką śmiertelną są 3, 5 promile zawartości alkoholu we krwi. Niżej informacja, że nie dotyczy to Polaków i Rosjan. Rzeczywiście. Prawdziwy powód do narodowej dumy! Ostatnio znowu odnotowano niewiarygodny wyczyn pewnego bezdomnego, śpiącego w półnegliżu na peronie dworca w Cieszynie przy 10-stopniowym mrozie. Miał 10,24 promili i przeżył, nawet bez odmrożeń. Ale jeszcze kilka lat wstecz mieliśmy lepszych zawodników. Pod Skierniewicami usiłujący jechać rowerem chłop miał 12,3 promili, a pewien mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego po dojściu do siebie dwukrotnie uciekał z prosektorium, gdzie lokowano go, gdyż na skutek kompletnego opilstwa nie dawał żadnych oznak życia. Ale bezwzględny, udokumentowany rekord świata padł w 1995 roku we Wrocławiu, gdzie odnotowano aż 14,8 promili. I jak tu wierzyć nauce i opatrzności? Delikwent to przeżył, ale w niezbyt odległym czasie zmarł w wyniku urazów w wypadku drogowym, gdy był całkowicie trzeźwy. A nasz wielki noblista od „Chłopów”, Władysław Reymont, nie zdołał w 1924 roku pojechać po odbiór swojej nagrody, gdyż nie dał rady wytrzeźwieć i w rok później zmarł z opilstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Przecież takich aż strach zapraszać na wesele. Jeden wypije tyle, ile połowa pozostałych! To już lepiej zapraszać parlamentarzystów. Na zdrowie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2437081369373406225?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2437081369373406225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2437081369373406225&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2437081369373406225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2437081369373406225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/na-zdrowie.html' title='NA ZDROWIE!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2874362807749567207</id><published>2011-03-29T20:35:00.000+02:00</published><updated>2011-03-29T20:36:07.553+02:00</updated><title type='text'>TAKIEJ NIE BYŁO I NIE BĘDZIE</title><content type='html'>Nasz bogobojny Sejm znowu podjął uchwałę, że kopara mi aż tak rąbnęła o glebę, iż szanownemu obywatelowi Dżeki Marchewie pić się zechciało. Otóż okrzyknął on – nie Dżeki lecz Sejm - rok 2011 Rokiem Marii Curie-Skłodowskiej. Pomijam już fakt, że w polskiej tradycji językowej w dwuczłonowym nazwisku mężatki pierwszeństwo ma nazwisko panieńskie, zatem winno brzmieć Skłodowskiej-Curie. Zdumiewające jest to, że ani klęcznikowy PiS w dwóch osobach, ani strażacko sikający bogoojczyźnianym patriotyzmem PSL, ani nawet medialny ojczym radiomaryjny nie zaprotestowali, a powinni. Nie ze względu na rewolucyjny dorobek naukowy podwójnej noblistki, kobiety niezwykłej w każdej odsłonie jej ponadczasowego intelektu, lecz braku z jej strony należnego w ówczesnej epoce respektu dla tradycyjnej bogobojności społecznej i katolickiej. Klęcznikowy Sejm już raz coś takiego uchwalił w hołdzie wielkiemu zbereźnikowi Witkacemu, który nawet zza grobu zrobił sobie z naszej władzy modernistyczne jaja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     W Paryżu Polacy zawsze znacząco wpisywali się w historię miasta i Francji. Chociażby w rzeczywistość monarchistyczną, rewolucyjną, napoleońską i artystyczną. Ale żaden z nich nie postawił na głowie obyczajowych, kulturowych i religijnych kanonów. A Maria tego dokonała i to w jakim stylu! Jako pierwsza kobieta celująco zdała egzaminy wstępne i została przyjęta na fizykę i chemię w paryskiej Sorbonie. Wkrótce zdominowała swoje studenckie środowisko, nie miała sobie równych. Poznała Piotra Curie, który nie zamierzał żenić się, lecz poświęcić wyłącznie nauce. I co? Oświadczył się, nie widział świata poza Marią! Ślub odbył się w merostwie, bez żadnej powtórki kościelnej. Zgroza, kto to widział! U Skłodowskich pod ruskim zaborem zawrzało i ho, ho, ho, albo i dłużej Piotr nie był traktowany jako jej mąż, a parafialny klecha ponoć grzmiał o powrocie Sodomy i Gomory. Jak to, bez pokropku przy ołtarzu? Ale paryscy uczeni takie obiekcje olewali, ślub obyczajnie uhonorowali, zrobili ściepę i w prezencie ślubnym młodzi dostali nawet dwa welocypedy. Żaden z biografów do końca ich małżeństwa nie był w stanie znaleźć nawet drobnej rysy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Szowinistyczny świat męskiej dotychczas nauki nie mógł zdzierżyć konkurencji niezwykłego umysłu drobnej, skromnie noszącej się kobiety, trochę kokieteryjnej, świetnie władającej kilkoma językami, która w dodatku rewolucjonizowała naukę, tworzyła zupełnie nową epokę. W gruzach legła teza o niezmienności pierwiastków, udowodniła rozpad atomu połączony z wydzielaniem energii, stworzyła podstawy atomistyki. Dostała katedrę na Sorbonie i prawie nominację do Francuskiej Akademii Nauk. Tego było już za wiele! Rozpoczęła się bezprzykładna nagonka na naszą noblistkę. Czegóż jej nie insynuowano! Rozbijanie małżeństwa, żydowskie koneksje, naukowe blamaże, podszywanie się pod dorobek uczonych panów, a nawet plamienie honoru nauki francuskiej. Czyli wszystko, mniej więcej, jak w antyferencowskiej kampanii wyborczej w Rzeszowie. W tym czasie jednak dostała drugą Nagrodę Nobla, tym razem samodzielnie z chemii za odkrycie radu. Odradzali jej wyjazd po jej odbiór, aby uniknąć ewentualnego skandalu. Ale nie z Marią takie numery! Pojechała, wróciła w glorii. Solidnie sponiewierała nie tylko paryskich pismaków, których zmusiła do przepraszania i stosownego szacunku. A były to czasy, kiedy kobiety nie miały nawet praw wyborczych, że o jakimś takim wynalazku jak równouprawnienie nie wspomnę. Ale nasza rodaczka znała swoją wartość i nie zamierzała ustępować kołtunerii, bigoterii, głupocie i zwykłej zawiści. Wymusiła szacunek swoimi naukowymi dokonaniami i niezwykłą stanowczością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Całkowicie zaskoczyła, nie tylko Francuzów, ale i cały wówczas cywilizowany świat swoją  filantropią w czasie I wojny światowej. Otóż, z determinacją zorganizowała całą jednostkę radiologicznych pojazdów militarnych, które we frontowych lazaretach miały wartość bezcenną. Wówczas dopiero narodziła się legenda Marii Skłodowskiej-Curie. Stała się symbolem bezinteresownego dobrodziejstwa dokonań naukowych dla egzystencjalnej kondycji zagrożonego człowieka. Dla wszelkiej maści feministek, sufrażystek i czego kto chce stała się symbolem, niekwestionowaną wartością kobiecych możliwości. Gdzie tylko pojawiła się, budziła podziw i zdumienie, że taka skromna, drobna kobieta w czerni, będąca naukową potęgą nie jest jakimś kobietonem w spodniach lecz byłą żoną, matką dwóch córek, a równocześnie ciepłą i nieco filuterną istotą. Szkoda, że w obiegowej świadomości utrwalono jej nieprawdziwą, sztuczną wersję posągową. To była kobieta z krwi i kości, znająca swoją wartość i nie lękająca się żadnej przeciwności losu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Już w latach dwudziestych minionego stulecia nie musiała o nic walczyć, ani zabiegać. U jej stóp leżał nie tylko naukowy żywioł, leżał Paryż, Francja i cały mocarny świat. O przyjaźń z nią zabiegali wszyscy wielcy artyści, uczeni i politycy. Nigdy nie ograniczała nikomu możliwości korzystania ze swoich odkryć naukowych. Gdyby tylko chciała je opatentować, pewnie fortuna Rockefellera byłaby przy jej fortunie tylko mizerną namiastką. Ale to dla niej nie miało żadnego znaczenia. I za to ówczesny świat niemal oszalał na jej punkcie. Maria Skłodowska zdołała przeorać skostniałą, kołtuńską i klerykalną rzeczywistość fin de sieclu, nie zatracając niczego ze swojej kokieteryjnej kobiecości, swobody i niezależności. Potrafiła bezwzględnie i do końca realizować swoje naukowe i życiowe pasje. Wolę taką naszą rodaczkę, aniżeli zimny posąg. A inny geniusz jej epoki, Albert Einstein uznał ją za jedyną osobę, spośród tych, które znał, której nie zdemoralizowała sława. Kto jak kto, ale on wiedział, co mówi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2874362807749567207?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2874362807749567207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2874362807749567207&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2874362807749567207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2874362807749567207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/takiej-nie-byo-i-nie-bedzie.html' title='TAKIEJ NIE BYŁO I NIE BĘDZIE'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5948194211145963168</id><published>2011-03-29T20:31:00.001+02:00</published><updated>2011-03-29T20:34:43.647+02:00</updated><title type='text'>HEROD MORDOWAŁ, ALE SWOJE</title><content type='html'>W bożonarodzeniowym świętowaniu natknąłem się po raz któryś z rzędu na motyw króla Heroda. Bez niego nie da przeżyć się narodzenia dzieciątka. Według ewangelisty św. Mateusza był to okrutny król żydowski, który nakazał wyciąć w pień wszystkie betlejemskie niemowlęta płci męskiej, bowiem zgodnie z wiedzą trzech monarchów nowonarodzony zbawiciel miałby  zagrażać jego panowaniu. Święty Mateusz opowiedział jeszcze parę innych ciekawych sekwencji biblijnych, do których może kiedyś wrócę. Ale świątecznie pozostańmy przy królu Herodzie. Dla jasności – Herodzie Wielkim. Jest to postać historyczna i w dodatku niezwykle intrygująca. Okrutny był, ale nie tak jak chciał św. Mateusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Z datą jego urodzenia historycy mają niejakie kłopoty, ale pewni są, że dokonał żywota w 4. roku przed naszą erą, nie dożywszy siedemdziesiątki. Żydzi nienawidzili go odkąd tylko mogli z trzech powodów. Nie pochodził z dynastii judajskich władców, władzę nadali mu Rzymianie i był bezwzględny. Ale nie ma żadnych dowodów, że istotnie rozkazał wymordować betlejemskie niemowlęta męskie, bo już wtedy nie żył. Takie wydarzenie z pewnością nie miało miejsca. Natomiast historycy nie mają  żadnych wątpliwości, że wymordował okrutnie kilku swoich synów i kilka żon. Topiono ich, zarzynano albo duszono sznurem, zaciskanym na szyi ofiary przez dwóch oprawców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Nigdy nie zapomniano mu, że był synem Antypatra, który zaprzedał się Rzymowi i dzięki temu został ichnim namiestnikiem Judei. Bezgraniczna służalczość Heroda Markowi Antoniuszowi zaowocowała tym, że w konsekwencji został królem żydowskim. Żydzi go nigdy nie zaakceptowali, a sam Herod miał wybitny talent zrażania sobie podległego narodu, nawet wówczas gdy jego zamiary były Żydom przyjazne. Był dziwnym skrzyżowaniem wodza zafascynowanego potęgą imperium rzymskiego i orientalnego wizjonera. W dodatku, wbrew wszelkim przeciwnościom losu, potrafił swoje wizje skutecznie materializować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Wróćmy do źródeł jego potęgi. Tkwiły one w Rzymie. Tam miał swojego przyjaciela Marka Antoniusza i swoje władcze ambicje. Stamtąd płynęły nadania i władza. Gdy tylko w bitwie pod Akcjum Marek Antoniusz razem z ambicjami Kleopatry przegrał, Herod wybrał się z wiernopoddańczą pielgrzymką do zwycięskiego Oktawiana, przynosząc mu na tacy, z deklaracją lojalności, koronę żydowską i miecz do ścięcia swojej głowy. Dziś ocenilibyśmy taki gest jako działalność marketingową i pijarowską. W czasach starożytnych była to jednak rosyjska ruletka. Herod jakoś ją wygrał. Cesarz nie kazał skrócić go o głowę, jako przyjaciela swojego wroga, lecz uznał jego władcze żydowskie prawa. Pragmatyczny cesarz widocznie uznał, że lepszy jest skruszony wróg znienawidzony przez swój naród, aniżeli jakiś nowy, nieprzewidywalny władca.&lt;br /&gt;    Niezwykłe są również relacje Heroda Wielkiego z kobietami. Był tak zapalczywym i zawistnym małżonkiem, że piękną Marianne, wnuczkę najwyższego kapłana Hyrkona, w czasie swoich wypraw nie tylko polecał śledzić zaufanemu słudze, ale także zabić ją po ewentualnej swojej śmierci. Gdy wyszło to na jaw, sługę zasztyletowano a Marianne utopiono. Świadkiem w procesie innej zdrady którejś tam żony króla Heroda była jego siostra Salome. Postać w literaturze, historii i nawet zwykłym postrzeganiu świata, nieprzyzwoicie paskudna. Jak to Salome. Jak mogła w tym jej procederze pomóc matka Marianne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Henryk VIII, w porównaniu z królem Herodem, wychodzi nieszczególnie, prawie na dobrotliwego władcę. Miał tylko sześć żon z takiego powodu, że nie rodziły mu syna, a on chciał mieć następcę. Herod Wielki miał dziesięć żon i mordował je i swoich synów w obawie przed ich możliwościami, on bezwzględnie robił politykę własnego jedynowładztwa żydowskiego. Mordował z paranoicznego strachu, że staną po stronie nienawidzących go Żydów, których był królem, dzierżymordą rzymskim. Niektórzy sądzą, że końcowe, niezwykle krwawe rządy Heroda Wielkiego wywołane były chorobą nerek, albo bardziej prawdopodobną gangreną Fouriera, czyli zgnilizną genitaliów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Herod nie bez powodu przez historię został nazwany wielkim. Ani przed nim, ani po nim nikt w żydowskiej kulturze nie stworzył tak imponujących budowli. Każdy przyznaje, że coś takiego mógł stworzyć tylko genialny wizjoner przestrzeni. Napadli go we wczesnym okresie namiestnikowania Partowie (dzisiejsi Irańczycy) i musiał uciekać, aby nie przegrać. Z całym rodzinnym i narodowym majdanem czmychnął na wzgórze obok Jerozolimy, a później na Masadę, wzgórze nie do zdobycia, ale również bez wody nie do życia. Zostawił oblężoną swoją społeczność i podążył do Rzymu po waleczne legiony. Niewiele brakowało, aby oblężeni poddali się. Spadł jednak zbawienny deszcz i legiony rzymskie zdążyły. Na tym pierwszym wzgórzu Herod zbudował Herodium, niezwykły pałac królewski, który nawet w obecnej dobie uchodzi za architektonicznie niedościgniony ideał geometrycznych proporcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Tam, gdzie jego ludzi uratował zbawienny deszcz, zbudował podwójnie otoczoną twierdzę z takim systemem zbiorników wody, że kilkunastotysięczna załoga mogła bronić się całe lata. Masada z kolei jest do dziś niedoścignionym wzorcem fortalicji. Całego, misternego systemu gromadzenia wody nikt już nie powtórzył. Aby było śmieszniej, ta twierdza zbudowana przez Heroda z błogosławieństwem Rzymu, stała się po czterdziestu latach od jego śmierci symbolem bohaterskiej walki zdesperowanych Żydów przeciw imperium rzymskiemu. Ale ta niezwykła budowla istnieje do dziś i ciągle fascynuje architektonicznym kunsztem. Wystarczy chociażby przejść zachowanymi tam piwnicami i zobaczyć kamienne zbiorniki wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Obiecał Herod cesarzowi Oktawianowi, i wybudował mu, niezwykły port Cezareę. Do dziś spierają się znawcy przedmiotu o to, dlaczego tak znamienita budowla padła. Okazało się, że Herod przewidział w swym zamyśle wszystko z wyjątkiem niszczycielskiego tsunami. Po parędziesięciu latach misterna konstrukcja inżynierii portowej padła pod działaniem nieprzewidywalnych sił natury. Ale do dzisiaj zdumiewa swoimi rozwiązaniami inżynieryjnymi.&lt;br /&gt;    Zbudował również największą w ówczesnym świecie świątynię judaistyczną w Jerozolimie Zajmowała kilkanaście hektarów powierzchni. Pozostała do dziś jedynie okazała jej ściana. To właśnie jerozolimska Ściana Płaczu, jak na ironię, obiekt żydowskiego kultu. Zbudował tę świątynię znienawidzony przez Żydów Herod.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Padło imperium rzymskie, padły kolejne cywilizacje, ale budowle Heroda Wielkiego pozostały przynajmniej w ruinach. Chciał on zapewnić sobie pośmiertną dostojność. Nie wyszło. Według rzymskiego kronikarza Flawiusza, orszak żałobny króla Heroda Wielkiego był imponujący. Grobowiec zbudował sobie także królewski. Problem w tym, że po czterdziestu latach katafalk mu Żydzi potłukli, a doczesne szczątki gdzieś tam wywalili. Nie miało to jednak żadnego związku z wyimaginowaną przez św. Mateusza rzezią niewiniątek, a bardziej z jego tyranią w sprawowaniu rządów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Niechaj jednak państwo ocenią, czy postać Heroda w szopce lub ludowym obyczaju musi akurat odpowiadać historycznej prawdzie? W taki sposób i sienkiewiczowski potop, i redutowy Ordon, i ksiądz Skorupka pod Ossowem nie wydolą. Mity są ludziom niezbędne jak i idee. A historyczna prawda? Niby cóż ona ma za znaczenie w zderzeniu realnym mitem? Herod pewnie nadal będzie te niewiniątka rżnął. I dobrze mu tak, przyszywanemu Jewrejowi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5948194211145963168?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5948194211145963168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5948194211145963168&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5948194211145963168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5948194211145963168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/herod-mordowa-ale-swoje.html' title='HEROD MORDOWAŁ, ALE SWOJE'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6183041523481912423</id><published>2011-03-29T20:23:00.001+02:00</published><updated>2011-03-29T20:31:05.114+02:00</updated><title type='text'>POMARZYĆ MOŻNA\</title><content type='html'>Wraz z transformacją ustrojową rozpoczęło się wylewanie kolejowego dziecka z kąpielą. Na fali prymitywnej koncepcji prywatyzowania wszystkiego dla zasady burzenia zastanych struktur gospodarczych, kolej pozostawiono do naturalnej śmierci, aby umrzyka później reanimować w imię świętego prawa własności prywatnej, albo podojenia państwowej kiesy. Nie inwestowano w żadną infrastrukturę kolejową, tabor ani w jakikolwiek postęp. Inwestowano w kolejową biurokrację, stołki i zewnętrzny blichtr. Później nastał kierowany z tylnego siedzenia premier Buzek, który podzielił państwową kolej na ponad dwadzieścia spółek, również państwowych. Oczywiście wszystkie z zarządami, radami nadzorczymi, związkami zawodowymi i kapelanami w miejsce partyjnych komitetów. Wszystko to zaczęło coraz więcej kosztować, zatem kolejowe usługi drożały, ponieważ nikomu nie przyszło do głowy, aby cokolwiek w zmurszałej strukturze poprawiać. Efekt był łatwy do przewidzenia. Już w latach dziewięćdziesiątych był widoczny gołym okiem. Zamarł trzyzmianowy ruch na towarowej rampie Staroniwy. Dziś wyładowuje się tam sporadycznie wagony z cementem z Ożarowa i tłuczniem do budowy dróg. Bez żadnego ryzyka można tam urządzić bazar, albo szemrany kinderbal. Zamarł niemal do zera ruch pasażerski na dworcach Rzeszów Staroniwa i Osiedle. Dworzec Główny nie obsługuje nawet 1/50 pasażerów z lat osiemdziesiątych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Taki stan od razu rodzi pytania o przyczyny. Czyżby nasi rodacy z jakiegoś powodu zaczęli sabotować kolej? Nic podobnego, kolej sabotowała się sama, z własnej nieprzymuszonej woli. Skoro koszty przewozu towarów są na kolei wielokrotnie wyższe, aniżeli u przewoźników samochodowych, to kto przy zdrowych zmysłach będzie z nich korzystał? A przecież ten dział usług był kolejową potęgą! Skoro kolejowy bilet do Kolbuszowej jest dwukrotnie wyższy, a bus jedzie o połowę krócej, to tylko pod karabinową eskortą ktoś do tego pociągu wsiądzie. Do Przeworska bus jedzie w czasie porównywalnym z koleją, ale jest o jedną trzecią tańszy i w busie nie śmierdzi oraz nie telepie niemiłosiernie. Jeśli trafi się jakiś masochista, to może zafundować sobie kolejową przygodę do Jasła. Pojedzie sobie po lordowsku sam w składzie o jednym wagonie. Musi jednak być odporny na niemiłosierne telepanie i jazdę z maksymalną prędkością 30 km na godz. Taką prędkość rozwijał w XVIII wieku wynalazek Stevensona, ale bez takiego poniewierania człowiekiem podczas jazdy. I ta nieprzyjemność trwająca półtora raza dłużej jest drugie tyle droższa od busa. To gdzie tu jest jakaś logika konkurencyjna? Współczuć należy jedynie tym, którzy dojeżdżać muszą, a do międzymiastowych dróg mają daleko, natomiast przystanki kolejowe obok. Całość świetnie obrazuje udostępniona mi przez Józefa Gajdę ilustracja rozkładu jazdy do Jasła, kiedyś i obecnie. Właśnie w tamtym czasie w jedną stronę dobowo jechało prawie trzydzieści pociągów, najczęściej zatłoczonych, a dzisiaj dwa o jednym wagonie z konduktorem i sporadycznie pasażerem hobbystą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Polityczne lobby krakowsko-lubelskie postanowiło doprowadzić do parcelacji województwa rzeszowskiego. Odbiło się to również na kolei. Najmłodsza linia kolejowa do Ocic przez Kolbuszowę zarosła badziewiem, a do stolicy kolejarze wożą nas właśnie przez Kraków i Lublin, pewnie na skróty. Coś zmieniło się dopiero po decyzji, że kopacze balona będą wykopywać mistrzostwo Europy w Polsce. Zaczęła się reanimacja kolei do Kolbuszowej, a następnie dalej z zamiarem wznowienia najkrótszego i szybkiego połączenia z Warszawą. Pewnie nie będzie to CGT, ale możliwe, że kiedyś za 3 godziny do stolicy dojedzie. Oby! Odpacykowano śmierdzący i rozpadający się budynek dworca głównego, a w jego holu można nawet podziwiać zasiatkowaną ceramikę artystyczną rzeszowskiego plastyka Jerzego  Tarnawskiego. Gdyby tak jeszcze komuś zechciało się wyremontować perony, szczęśliwość kolejowych tubylców zbliżyłaby się do pełni. No i cała nikomu niepotrzebna zabudowa starej parowozowni może znajdzie jakiegoś pomysłodawcę, który zdoła ją z pożytkiem dla miasta ożywić. A na zaniedbanym budynku przy moście kolejowym może przestaną rosnąć na dachu brzozy samosiejki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Nie chcę zniesmaczyć czytelników opisem stanu rzeszowskich dworców pod zawołaniem Staroniwa i Osiedle. Nawet najbardziej odpornych na destrukcję, marnotrawstwo, głupotę i gospodarcze idiotyzmy, może przytrafić to o reakcje wymiotne. Oczywiście, nie tylko kolejowe. Ciągle pozostają aktualne pytania o przyczyny i autorów. Retoryczne! Kolejarzowi z krwi i kości zadałem kiedyś, przy sposobności przygotowywania rozkładówki naszego miesięcznika z okazji 150-lecia kolei w Rzeszowie, pytanie – czy z tą koleją w Rzeszowie może być jeszcze gorzej? Odpowiedział filozoficznie z zastrzeżeniem anonimowości. Gdyby mogło być gorzej, to już by było. Czy coś można tu dodać? Panie Zbyszku, zdrowia życzę! Szkoda, że nie chcieli skorzystać z pana wiedzy. Wiedzieli gorzej, ale byli górą! W naszych dziejach, to żadna rewelacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ale wreszcie coś drgnęło. Najbardziej budujące jest to, że podjęto poważne prace na linii kolejowej Kraków-Przemyśl. Naprawdę bowiem serce się kraje, gdy ze względu na fatalny stan torowiska jadące tędy pociągi osiągają mniejsze prędkości aniżeli cesarska kolej wiedeńska. Jakoś trudno mi sobie to wyobrazić, ale ponoć pociągi mają tu jeździć z prędkością do 160 km na godzinę i w dodatku będą, wygodne, pachnące, dobrze wyposażone i punktualne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Sądząc po robotach na torowisku do Strażowa, a nawet Łańcuta wydaje się, że ktoś poszedł po rozum do głowy. Może jest to skuteczna reanimacja naszej kolei państwowej, czyli mojej i każdego innego pełnoprawnego obywatela? Rozpieprzyli to przecież także w naszym imieniu i ponoć dla naszego dobra! Ale bez unicestwienia idiotycznych struktur biurokratyczno-personalnych wydaje się to utopią. Chciałbym wierzyć nawet w utopię, w której ktoś kolejarsko mądry utopi około pięć tysięcy dobrych synekur z politycznego nadania, a zastąpi je fachmanami typu pana Zbyszka. Bezpartyjnego fanatyka, a przede wszystkim znawcę, nie tylko polskiego kolejnictwa. Ot, takie sobie, pasażerskie marzenie. Czy realne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6183041523481912423?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6183041523481912423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6183041523481912423&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6183041523481912423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6183041523481912423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2011/03/pomarzyc-mozna.html' title='POMARZYĆ MOŻNA\'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5865961801946608607</id><published>2010-10-04T16:46:00.000+02:00</published><updated>2010-10-25T13:47:47.190+02:00</updated><title type='text'>Świątynia na Boisku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;     Po raz kolejny, dzięki niespożytemu uporowi katedralnego księdza Maca, stanęła na sesji Rady Miasta Rzeszowa sprawa przekazania jego parafii za walutę watykańską, czyli Bóg zapłać, półhektarowej działki wykrojonej z boiska szkolnego przy al. Powstańców Warszawy. Determinacja księdza godna podziwu, bo w końcu skuteczna. Przy uchwalaniu tej darowizny pojawiały się zdumiewające sytuacje, niczym wyjęte z gombrowiczowskiego „Trans- Atlantyku”. Nie przekonywały informacje o sprzeciwie mieszkańców osiedla, którzy uważają, że świątyń ci u nas dostatek. Pojawiła się argumentacja, że pogłowie szkolnej dziatwy spadnie na Nowym Mieście o połowę i boisko będzie świecić pustkami, że teren jest zupełnie niepotrzebny dyrektorowi szkoły oraz jego dziatwie, że nie chodzi o budowę kościoła tylko kaplicy i tym podobne mądrości nadające się do kabaretu, a nie na poważną debatę radziecką. W końcu wysmażono kuriozalną uchwałę, przyjętą przez 14 radnych z 38-osobowego jej składu. W osiedlu zawrzało. Czarno to widzę. Ciekaw tylko jestem, po co rada tę żabę je? Bo niestrawność po takiej diecie jest tak pewna, jak amen w pacierzu. Szczęść Boże!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5865961801946608607?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5865961801946608607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5865961801946608607&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5865961801946608607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5865961801946608607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/10/swiatynia-na-boisku.html' title='Świątynia na Boisku'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6700228335681809487</id><published>2010-10-04T16:41:00.000+02:00</published><updated>2010-10-25T13:45:48.515+02:00</updated><title type='text'>Demokracja w Kaczolandzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;     Po przerżniętych wyborach prezydenckich prezes Jarosław I Nadęty dał prawdziwą lekcję demokracji, przy której ta ateńska i brytyjska wysiadają. Każdy w jego partii ma prawo do własnego zdania pod warunkiem, że będzie ono toczka w toczkę zgodne ze zdaniem prezesa. Prawie jak stary Ford, który zostawiał klientom prawo wyboru koloru produkowanego przez siebie samochodu, byleby był czarny. Zabronił swoim wyznawcom nazywać Komorowskiego prezydentem i żaden nawet nie zająknął się w tej kwestii. Orzekł, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu ma stać, bo naród, czyli on tak chce, i stoi. W dodatku pilnowany przez inny kilkunastoosobowy naród wymagający pilnego leczenia. Nawet abp Józef Michalik nie chce go ruszyć, gdyż nie poczuwa się do roli totumfackiego i tego krzyżowego mebla wyparł się jak należy. Czytał jednak Fredrę! Sam prezes zaczął szybko modelować swój nadszarpnięty w czasie kampanii wizerunek napoleońskiej głowy. Skoro nie musi chwytać się brzytwy, jak twierdzi przyboczny Kuchciński, to widocznie brzytwa chwyta się jego, bo zaczął metodycznie rozpieprzać swój polityczny gołębnik, czyli dołować tych, którzy wysmażyli mu łagodny i przyjazny wizerunek. Paskudnie czuje się z nim, a więc postanowił pozbyć się wszystkiego, co szkodzi jego wizerunkowi zamordysty. Nawet Migalskiego wyrzucił z niczego, ponieważ tylko tyle może. Swojego świętej pamięci brata męczennika mianował prawdziwym Wałęsą i Piłsudskim naszych czasów, a co! Wszyscy w PiS w to święcie wierzą. Wtajemniczeni twierdzą, że polecił Macierewiczowi, oprócz zespołu pieśni i tańca, powołać w Sejmie zespół do zbadania zbrodni wyborczej. Śledczym zespołu ma być prawdomówny niczym Pinokio Ziobro, prokuratorem cherubin Brudziński, a niedorzecznikiem prasowym rajdowiec Kurski. Naród to kupi. Ten spod krzyża i boska Szczypińska też. Czyżby w PiS coś pękało?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6700228335681809487?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6700228335681809487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6700228335681809487&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6700228335681809487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6700228335681809487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/10/demokracja-w-kaczolandzie.html' title='Demokracja w Kaczolandzie'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-492740240554722110</id><published>2010-10-04T16:38:00.000+02:00</published><updated>2010-10-25T13:46:05.967+02:00</updated><title type='text'>Smutna Historia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasz strategiczny wielki brat zza kałuży, w przeddzień rocznicy ataku terrorystycznego na nowojorskie wieże i Pentagon, znowu wykazał się gorącym uczuciem do wiernego mniejszego brata, czyli do nas. Jakieś smerfy dokopały się w tej Ameryce do tajnego raportu FBI i puściły bąka do prestiżowej prasy, że w Polsce torturowano aresztowanego gdzieś w świecie wielbiciela Al Kaidy. Zresztą, nie po raz pierwszy. Jak wcześniej, tak i obecnie, dziwnym zbiegiem okoliczności ma to miejsce w momencie, gdy jankesi robią w portki przed kolejnym zagrożeniem terrorystycznym. Bez skrupułów zatem chowają się za plecy sojuszników, pokazując palcem niemniej wrednych ciemiężców poniewierających wyznawców Bin Ladena. Nic, tylko takiemu sojusznikowi dać buzi z wdzięczności. Ale jak to zrobić, skoro on ma nas, za przeproszeniem, w dupie? Niemożebne! Gdy zagrożenie nieco zelży dostaniemy na otarcie łez jakąś korwetę z I wojny światowej, albo kolejną baterię rakietowych atrap wystruganych z drewna, których nawet smerfy nie boją się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Pewien amerykański Rydzyk z kolei, dla niepoznaki zwany Terry Jones, wymyślił radykalny sposób na wojujących wyznawców islamu, co może także odwrócić uwagę od nas. Chce publicznie spalić im Koran, pewnie sądząc, że pozbawi w ten sposób takich talibów sensu życia. Jak mawiał pewien czeski doktor, gdyby głupota umiała fruwać, to ów ichni Rydzyk powinien być gołębicą. Paleniem książek zajmowało się w dziejach wielu. Z podobnym skutkiem. Tylko ten, który spalił bibliotekę aleksandryjską wszedł do historii, ale ludzkiej głupoty. Później palili księgi heretyckie, często z autorami, ale skutek był odwrotny. Pewien wódz tysiącletniej Rzeszy kazał także palić księgi niearyjskie i cała ta Rzesza przetrwała raptem coś z dziesięć lat. I o czym to wszystko świadczy? Myślenie ma przyszłość i bardzo smutną historię.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-492740240554722110?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/492740240554722110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=492740240554722110&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/492740240554722110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/492740240554722110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/10/smutna-historia.html' title='Smutna Historia'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3214364273930793396</id><published>2010-09-25T12:32:00.001+02:00</published><updated>2010-09-25T12:34:08.597+02:00</updated><title type='text'>PROTEST!</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Kościół Katolicki w Polsce zawsze cechowała arogancja, buta i niespożyta pazerność na dobra doczesne, chociaż owieczkom stawiał cele szczęśliwości w niesprawdzalnym raju niebiańskim, strasząc przy tym okrutnymi plagami każdego, który będzie ulegał blichtrowi bogactwa. Relatywizm wyjątkowo perfidny. Ta pazerność na dobra doczesne prawdziwej eksplozji doznała w czasie transformacji ustrojowej. Powołana niezgodnie z jakimkolwiek stanem prawnym Komisja Majątkowa przekazała w sposób kapturowy, niemal prawem kaduka nieruchomości wartości ponad 24 miliardy złotych, w dodatku w sposób śmierdzący korupcją i po zaniżonych cenach. Aktualnie toczy się w tej sprawie postępowanie karne, są pierwsze aresztowania. Wszystko wówczas, gdy zwykli zjadacze chleba musieli żyć w niedostatku ponosząc bandyckie skutki tej transformacji, w której rodzący się kapitalizm bardziej przypominał opryszka w kominiarce, aniżeli sprawiedliwego chrześcijanina z ludzka twarzą. Jak widać wyjątkowo szybko dostosowała się do tego cała hierarchia kościelna.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Przeżyliśmy i w Rzeszowie skutki tej pazerności. Chociażby jeszcze świeża sprawa oddania za czapkę gruszek parkingu obok Urzędu Wojewódzkiego wraz z pomnikiem, pomimo że kiedyś wredna władza PRL-owska sowicie za to zapłaciła. Dlatego zawrzało w mieście po wyjątkowo niekorzystnym przekazaniu proboszczowi Macowi z parafii katedralnej, znanemu miłośnikowi karcianego hazardu, części boiska sportowego Szkoły Podstawowej nr 23.pod budowę kaplicy. Potrzebna jest ona w tym miejscu jak wrzód na d… Odległość do kościoła z każdego miejsca osiedla nie przekracza 400 m. Czarni katedralni twierdzą, że w drodze do katedry giną ludzie, chociaż policja nie odnotowała ani jednego takiego przypadku. Rzekomo boisko w obecnym kształcie jest za duże, a mieszkańcy pragną tej kaplicy. Zatem do swoich cnót kler w Rzeszowie dorzucił jeszcze perfidne zakłamanie. Na osiedlu zawrzało i słusznie. Mieszkańcy zorganizowali się w akcji protestacyjnej, a wielebny karciany Mac wysmażył list odczytany z ambon, w którym oprócz steku kłamstw i bzdur, raczył straszyć paskudnymi skutkami tych, którzy są przeciw, bo uznał niezgodę na niczym nieuzasadnioną pazerność, za walkę z Bogiem. Od kiedy kawał boiska jest istotą boską? Tego nie wyjaśnił. Protest trwa. Z jakim skutkiem, zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dlatego Podkarpacka RACJA PL nie może przejść koło tego obojętnie. Nie może być naszej zgody na zwykłą grabież mienia komunalnego, arogancję kleru wobec obywateli oraz lekceważenie elementarnych zasad sprawiedliwości społecznej. Nie może być zgody na zwykłe złodziejstwo społecznego dobra. Nie może być zgody na bezkarność i brak jakiegokolwiek umiaru w traktowaniu skarbu państwa jako własności kościelnej.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="right"&gt;                                                                   &lt;em&gt;Zarząd Wojewódzki RACJI PL&lt;br /&gt;                                                                             W Rzeszowie&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3214364273930793396?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3214364273930793396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3214364273930793396&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3214364273930793396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3214364273930793396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/09/protest.html' title='PROTEST!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8049627695759855517</id><published>2010-09-18T12:40:00.000+02:00</published><updated>2010-09-18T12:41:53.543+02:00</updated><title type='text'>Zadyma</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt; Zadyma wokół „krzyża kaczyńskiego” przeraża mnie ale jednocześnie napawa optymizmem. Dlaczego? Otóż po pierwsze ukazała słabość państwa w konfrontacji z terroryzmem katolickim. Garstka oszalałych na tle religijnym staruszków pokonała połączone służby porządkowe miejskie i państwowe. Ani straż miejska, ani policja nie były w stanie wyegzekwować prawa. Inną sprawą jest postawa natchnionej w duchu świętym prezydentki Warszawy. Gdyby wydała zdecydowane polecenia swoim funkcjonariuszom pewnie byłoby już po wszystkim. Ale przykościelna paniusia woli szastać milionami, będącymi własnością mieszkańców Warszawy niż narazić się katoterrorystom. Innym powodem do niepokoju jest łatwość, z jaką PiSuary potrafią porwać swoich fanatycznych zwolenników do łamania prawa. Pierwszy zadymiarz RP czyli J. Kaczyński nie zawahał się rzucić do boju swoich wiernych wyznawców i osiągnął sukces. Od kilku miesięcy jest na ustach i łamach mediów w Polsce ale nie tylko bo cały świat pokazuje naszą głupotę i niemoc. Cel tych działań jest oczywisty. Nie ważne jak o tobie mówią, dobrze czy źle, ważne żeby mówili. I mówi się ciągle o „wspaniałym’ prezydencie Kaczyńskim a przy okazji o jego nie mniej wspaniałym bracie. Tradycja nakazująca o zmarłych mówić dobrze lub wcale zamyka usta wszystkim krytykom, którzy powinni głośno krzyczeć jak żałosna i przynosząca wstyd Polsce była prezydentura L. Kaczyńskiego. A mówić o tym trzeba bo „pierwszy brat” i jego wierni poplecznicy wmawiają  jak wspaniałym politykiem i mężem stanu, na skalę co najmniej europejską, był L. Kaczyński. I stąd bierze się idea wybudowania mu pomnika, na który w niczym sobie nie zasłużył. Gdyby nie tragiczna śmierć odszedłby z urzędu w niesławie i pozostałyby tylko żałosne wspomnienia. Pamiętajmy, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą a żeby tego uniknąć trzeba przypominać prawdę o „dokonaniach’ Kaczyńskich.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; Ale cała ta żałosna farsa ma też swoje jasne strony. Pokazuje dowodnie jak słaby i podzielony jest polski episkopat. Biskupi już dawno utracili władzę nad sektą Rydzyka, o ile kiedykolwiek ją mieli. Niektórzy z nich, jak na przykład Głódź, próbują się podpiąć pod „Moherencję” ale to on jest im bardziej potrzebny niż oni jemu. Teraz wymknęli się spod kontroli biskupów „krzyżacy” za nic mający nakazy płynące z Miodowej. Oni są już przecież wyznawcami kaczokatolicyzmu. Na zewnątrz „czerwone berety” pokazują pozorną jedność i prężą zwiotczałe muskuły aby wywrzeć presję na zatrwożoną władzę. Wiedzą, że aby utrzymać dające bajeczne bogactwo przywileje muszą stanowić jedność, to w rzeczywistości ich wpływ na to co dzieje się w polskim kościele jest niewielki. Każdy z biskupów uprawia własne poletko, z którego chce wyciągnąć jak największe plony. Również coraz częściej odważniejsi wierni pokazują panom biskupom wała i robią co chcą za nic mając stanowisko kościoła w kwestii antykoncepcji, in vitro czy nawet tak potępianej aborcji.. Podobnie zachowuje się coraz więcej księży a głosy byłych duchownych, którzy mieli odwagę odejść z kościoła kat. nie pozostawiają złudzeń co do kondycji tej pasożytniczej organizacji. Kolos zaczyna się chwiać i jego upadek jest coraz bliższy  a to musi cieszyć każdego racjonalnie myślącego. I tym optymistycznym akcentem wypada zakończyć ten tekst.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;em&gt;Krzysztof Tinc&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8049627695759855517?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8049627695759855517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8049627695759855517&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8049627695759855517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8049627695759855517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/09/zadyma.html' title='Zadyma'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3421256172029962881</id><published>2010-08-18T22:49:00.000+02:00</published><updated>2010-08-23T21:00:17.494+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p align="right"&gt;Rzeszów, dnia 17.08.2010 r.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;strong&gt;Pani Katarzyna Hall&lt;br /&gt;Minister Edukacji Narodowej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Szanowna Pani Minister!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W ostatnich latach w wielu krajach lawinowo narasta liczba ujawnionych przypadków pedofilii, których sprawcami są księża katoliccy. Również Polska nie jest wolna od tego typu przypadków, o czym świadczą coraz częściej zapadające w polskich sądach wyroki skazujące seksualnych przestępców w sutannach. Również tygodnik „Fakty i Mity” ujawnił w tym roku szokującą liczbę potwierdzonych przypadków seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży. Przestępcy ci działają najczęściej jako wychowawcy i opiekunowie nieletnich, często niepełnosprawnych. Nie trzeba zapewne przypominać, jak liczna jest rzesza księży katechetów działających w polskich przedszkolach i szkołach, ale podkreślić należy, że wraz z powiększaniem ich grona,  wzrasta wprost proporcjonalnie potencjalne zagrożenie z ich strony.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; Mając na uwadze bezpieczeństwo dzieci przebywających pod opieką księży oraz postawienie uczciwych katechetów poza kręgiem podejrzeń, domagamy się, aby wszyscy księża nauczający w placówkach oświatowych przechodzili obowiązkowe badania, których celem będzie wykluczenie osób mających skłonności pedofilskie.  Badania powinny być przeprowadzane przez niezależnych, oczywiście, od kościoła lekarzy psychiatrów, psychologów lub seksuologów. Procedury te nie będą naruszały dóbr osobistych księży, ponieważ profilaktyczne badania lekarskie stwierdzające przydatność pracownika do zajmowania określonego stanowiska, zgodnie z Kodeksem Pracy, są w Polsce obowiązkowe. Koszty tych badań ponosiłaby oczywiście kuria kierująca księdza do pracy w placówce dydaktycznej, opiekuńczej bądź wychowawczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt; My, członkowie RACJI Polskiej Lewicy powodowani troską o bezpieczeństwo polskich dzieci i kierujący się humanistycznymi wartościami praw człowieka, jesteśmy przekonani, że nasze żądania nie pozostaną bez echa. Domagamy się, aby Pani, jako osoba, dla której dobro dzieci – z racji pełnionego stanowiska – powinno być najwyższą wartością, stała na straży ich bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="right"&gt;Rada Wojewódzka&lt;br /&gt;Racji Polskiej Lewicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="right"&gt;Przewodniczący&lt;br /&gt;Andrzej Walas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;List ten został wysłany do pani minister Katarzyny Hall w związku z nadchodzącym nowym rokiem szkolnym.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3421256172029962881?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3421256172029962881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3421256172029962881&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3421256172029962881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3421256172029962881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/08/rzeszow-dnia-17.html' title=''/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2053150928930140207</id><published>2010-06-07T10:06:00.002+02:00</published><updated>2010-06-08T11:15:13.721+02:00</updated><title type='text'>Dni Rzeszowa</title><content type='html'>&lt;p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W dniach 27-30 czerwca odbywały się "Dni Rzeszowa". W trakcie tych imprez, w dniu 29 czerwca razem z kolegami z Łodzi postawiliśmy na ulicy Kościuszki namiot reklamowy Faktów i Mitów oraz RACJI PL. Umiejscowiony był on blisko rzeszowskiego Ratusza, gdzie odbywały się główne imprezy artystyczne. Rozdawana była gazeta i ulotki FiM oraz ulotki RACJI. Zainteresowanie buło dość duże, a czasami wręcz zaskakujące. W trakcie tej imprezy przeprowadziliśmy kilka interesujących rozmów z ludźmi, których interesowało zarówno, to o czym pisze gazeta jak i działalność naszej organizacji. Uważam, że choć impreza trwała trochę za krótko, była udana i potrzebna.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;AW&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3gB0DTI/AAAAAAAAAKk/BzUJq5DAsI8/s1600/04.jpg"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 141px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3gB0DTI/AAAAAAAAAKk/BzUJq5DAsI8/s200/04.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480327546139839794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3R6fMRI/AAAAAAAAAKc/QcQPXNPFlOE/s1600/03.jpg"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 138px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3R6fMRI/AAAAAAAAAKc/QcQPXNPFlOE/s200/03.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480327542351016210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3KcjQQI/AAAAAAAAAKU/AdE567ho0sY/s1600/02.jpg"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3KcjQQI/AAAAAAAAAKU/AdE567ho0sY/s200/02.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480327540346405122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I2_mdXKI/AAAAAAAAAKM/bgtq4pheMTc/s1600/01.jpg"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I2_mdXKI/AAAAAAAAAKM/bgtq4pheMTc/s200/01.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480327537435172002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I31knZzI/AAAAAAAAAKs/qHDlHbehtNc/s1600/05.jpg"&gt;&lt;img style="float:center; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 140px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I31knZzI/AAAAAAAAAKs/qHDlHbehtNc/s200/05.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480327551922956082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="left"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2053150928930140207?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2053150928930140207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2053150928930140207&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2053150928930140207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2053150928930140207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/06/dni-rzeszowa.html' title='Dni Rzeszowa'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/TA4I3gB0DTI/AAAAAAAAAKk/BzUJq5DAsI8/s72-c/04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4745885447865909609</id><published>2010-05-05T19:45:00.002+02:00</published><updated>2010-05-05T19:49:43.672+02:00</updated><title type='text'>1 maja 2010 w Rzeszowie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;W tym roku obchody Święta Pracy w dniu 1 Maja nie odbyły się tradycyjnie pod pomnikiem Walk Rewolucyjnych, ze względów znanych wszystkim rzeszowianom. Uroczystości odbyły się na placu Ofiar Getta przy pomniku Wdzięczności. W manifestacji uczestniczył pan Prezydent Miasta Tadeusz Ferenc oraz przedstawiciele wszystkich Partii Lewicowych, w tym RACJI PL, Związków Zawodowych i Stowarzyszeń. Po okolicznościowych przemówieniach i złożenia wieńców przy akompaniamencie orkiestry rzeszowskich kolejarzy, pochód przeszedł ulicami Śródmieścia pod pomnik Walk Rewolucyjnych, aby tam zamanifestować swoje poparcie w obronie pomnika. Tam też manifestację zakończono.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: right;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Andrzej Walas&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: right;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/racja.podkarpacie/1Maja2010?feat=directlink"&gt;Kliknij tutaj aby &lt;/a&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/racja.podkarpacie/1Maja2010?feat=directlink"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/racja.podkarpacie/1Maja2010?feat=directlink"&gt;zobaczyć zdjęcia z obchodów 1-go maja 2010 w Rzeszowie.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4745885447865909609?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4745885447865909609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4745885447865909609&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4745885447865909609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4745885447865909609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/05/1-maja-2010-w-rzeszowie.html' title='1 maja 2010 w Rzeszowie'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3117048862937373532</id><published>2010-05-04T21:10:00.006+02:00</published><updated>2010-05-04T21:25:43.581+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;W dniu 25.04.2010r. odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Towarzystwa Przyjaciół Rzeszowa. W zebraniu tym uczestniczyli członkowie podkarpackiej RACJI PL: Zofia Walas, Joanna Ferfecka, Roman Małek i Andrzej Walas, którzy są również członkami Towarzystwa. Poza poruszanymi tematami dotyczącymi prac Towarzystwa, bardzo wiele czasu zajęła dyskusja w obronie pomnika Walk Rewolucyjnych, który został ogrodzony przez kościół Bernardynów. Utworzył się Komitet obrony pomnika, którego działania poparli członkowie RACJI i postanowili brać czynny udział w jego działaniu. W załączeniu przesyłam Apel Komitetu Obrony Pomnika do wszystkich, którym zależy na jego odzyskaniu.&lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Andrzej Walas&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S-ByV7b2O_I/AAAAAAAAAHo/BzUQ3FpEaJ4/s1600/andrzej01.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S-ByV7b2O_I/AAAAAAAAAHo/BzUQ3FpEaJ4/s200/andrzej01.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467495668685093874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S-ByWdyvmbI/AAAAAAAAAHw/LzZBepP3c0g/s1600/andrzej02.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S-ByWdyvmbI/AAAAAAAAAHw/LzZBepP3c0g/s200/andrzej02.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467495677907933618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;Ręce precz od Pomnika&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify" align="center"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify" align="center"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="center"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-size:11.0pt;"&gt;&lt;strong&gt;Apel do władz Rzeszowa oraz rzeszowian&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="center"&gt;&lt;strong&gt;o&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="center"&gt;&lt;strong&gt;  &lt;/strong&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="center"&gt;&lt;strong&gt;wspólny społeczny front w obronie&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="center"&gt;&lt;strong&gt;  &lt;/strong&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="center"&gt;&lt;strong&gt;Pomnika Walk Rewolucyjnych&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="left"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;Od 1974 roku własnością mieszkańców miasta jest pomnik Walk Rewolucyjnych. Dla znacznej części rzeszowian, zwłaszcza starszego pokolenia, jest on symbolem patriotyzmu i wyrazem hołdu dla naszych ojców i braci, którzy oddali życie za Ojczyznę – jej niepodległość i sprawiedliwy byt. Dla wszystkich nas jest niewątpliwie wizytówką miasta rozpoznawalną w całej Polsce, a także poza jej granicami. Monument, który powstał dzięki środkom z dobrowolnej zbiorki obywateli regionu, jest też niekonwencjonalnym skarbem sztuki pomnikowej. Wyszedł spod rąk artysty – &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;mistrza w tej dziedzinie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;Pomnik, który, zdawało się, na trwałe wrósł w pejzaż miasta, stał się w ostatnich latach przedmiotem gorszącego spektaklu. Wskutek arbitralnej decyzji politycznej prawicowej Rady Miasta, okoliczny teren wraz z pomnikiem, stał się formalnie własnością Zakonu Bernardynów. Z chwilą rozpoczęcia przez Zakon, na wiosnę br., na przypomnikowym parkingu robót budowlanych, plac - wraz z największym rzeszowskim monumentem - szczelnie ogrodzono. Z tego też powodu, po raz pierwszy od 36 lat, w dzień majowego święta rzeszowianie nie mogą złożyć u jego stóp symbolicznej wiązanki kwiatów.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;Istnieją uzasadnione obawy, iż podjęta inwestycja, będzie pretekstem do ostatecznej próby likwidacji pomnika. Wszak wszystkie poprzednie spełzły na niczym, napotkawszy stanowczy odpór zdecydowanej większości mieszkańców miasta oraz kategoryczne NIE artykułowane przez opinię publiczną, choćby lokalne media.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;Wobec zaistniałej sytuacji, zwracamy się do władz miasta o jednoznaczną interwencję w obronie pomnika Walk Rewolucyjnych, pomnika, który dla wielu Polaków jawi się, jako drugi herb stolicy Podkarpacia.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;Dziękując rzeszowianom za dotychczasową postawę w obronie naszego pomnika, wzywamy wszystkich do czujności i nieustępliwości. Nie pozwólmy odebrać sobie naszej zbiorowej własności. Nie bądźmy bierni, gdy zubaża się naszą tożsamość. Nie pozwólmy osierocić naszego miasta. Rzeszów bez pomnika będzie niczym! &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify" align="left"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:4"&gt;                                               &lt;/span&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Rzeszowscy seniorzy zebrani na uroczystym spotkaniu &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify" align="left"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;&lt;span style="';font-size:12.0pt;"&gt;&lt;span style="mso-tab-count: 3"&gt;                                   &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;            &lt;/span&gt;w przeddzień Święta 1 Maja&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0cm;margin-bottom:.0001pt;text-align: justify"&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-family:font-size:12.0pt;"&gt;Rzeszów, dnia 23 kwietnia 2010&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="'line-height:115%;font-size:11.0pt;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3117048862937373532?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3117048862937373532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3117048862937373532&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3117048862937373532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3117048862937373532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/05/w-dniu-25.html' title=''/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S-ByV7b2O_I/AAAAAAAAAHo/BzUQ3FpEaJ4/s72-c/andrzej01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3461937845738552364</id><published>2010-04-28T17:58:00.001+02:00</published><updated>2010-04-29T08:00:49.349+02:00</updated><title type='text'>1-szy Maja</title><content type='html'>&lt;p&gt;Zapraszam wszystkich do udziału w obchodach Święta Pracy, które odbędą się w dniu 1-Maja (sobota) w Rzeszowie o godz.10.00 pod pomnikiem na placu Ofiar Getta (dawniej Plac Zwycięstwa) przy ulicy Sobieskiego (dawniej 1-Maja).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;em&gt;Przewodniczący &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Zarządu &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Wojewódzkiego &lt;/em&gt;&lt;em&gt;RACJI PL&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="right"&gt;&lt;em&gt; Andrzej Walas&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3461937845738552364?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3461937845738552364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3461937845738552364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3461937845738552364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3461937845738552364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/04/1-szy-maja.html' title='1-szy Maja'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5362879565932986481</id><published>2010-04-27T12:47:00.003+02:00</published><updated>2010-04-27T12:52:34.745+02:00</updated><title type='text'>Wspomnienie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;W dniu 27 kwietnia 2010 mija 100-tna&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;rocznica&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;urodzin Władysława Kruczka,/zmarłego w &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;2003 roku w wieku 93 lat/ zasłużonego gospodarza ziemi rzeszowskiej i Rzeszowa/1956- &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;1970-1980/. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Urodził się w Zwięczycy pod Rzeszowem &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;w rodzinie wielodzietnej/ rolnika i kolejarza/(11+2) &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W 2004r w plebiscycie "Supernowości" na rzeszowian wszechczasów /3 miejsce/. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jego całe życie było poświęcone ziemi rzeszowskiej i Rzeszowowi. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Tu dorastał,walczył o pracę dla bezrobotnych, działał politycznie. To właśnie jego wielka &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;wrażliwość na niesprawiedliwość społeczną wprowadziła go na drogę polityki za którą&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;wielokrotnie trafiał do więzienia sanacyjnego/5 lat/. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W II R.P.pozbawiony został też praw obywatelskich jak i prawa do służby wojskowej. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;1939 rok to ucieczka na wschód , wiezienie NKWD w Kijowie, Lwów, obóz jeniecki, &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;1941/42 ucieczka do Polski, PPR, gestapo /bicie/,Oświęcim-Brzezinka nr obozowy &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;95722/tortury/,Oranienburg-Sachsenhausen/maltretowanie/,oswobodzenie przez Armię &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Czerwoną ,i w końcu ....wolność,"nowa Polska". &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Leczenie ran,chorób.......żona urodzona na Syberii/wnuczka powstańca styczniowego &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;1863r/,dzieci..wychowanie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Tworzenie ,elektryfikacja,budowanie wyższych uczelni/m. inn.Politechniki/,szkół pod &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;hasłem,"1000 szkół na 1000 lecie",setek zakładów,tysięcy mieszkań dla ludzi ,rozwój całego &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;regionu, Bieszczad,budowa zapór wodnych ,lotniska, a i kościołów /np. w Zwięczycy/. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kultura-Radio,TV,teatry, kina,festiwal polonijny,gazety,czasopisma /np. Prometej/ &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;to tylko kilka kierunków i działań w których uczestniczył,wspomagał i którym poświęcił całe &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;życie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rok 2001 to wielka radość,ukoronowanie jego marzeń-Uniwersytet Rzeszowski. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Już młodzież nie będzie musiała jeździć daleko "po nauki " jak mawiał. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Był człowiekiem wyjątkowego spokoju .Każdego potrafił wysłuchać,&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;przedyskutować jego problem, jeśli było to możliwe ,pomagał ,załatwiał, nigdy niczego nie &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;forsował na siłę. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Do każdej sytuacji podchodził z cechującym go spokojem. Słuchał rad mądrzejszych od siebie.&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;                  &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rzeszowianie wiedzieli , że Kruczek do pracy chodzi&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;pieszo, prawie codziennie ktoś go &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;zaczepiał na ulicy, prosił o coś ,a on pomagał…..i pomagał. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Może wielu młodych ludzi nie wie o w/w, może napisalismy za dużo a może za mało. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Liczymy że&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;ludzie dobrej woli pamiętają , co zrobił Władysław Kruczek dla tej ziemi. Piszcie &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;więc o tym, co zbudował, gdzie ,kiedy i komu w czym pomógł, o faktach i datach, podawajcie &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;nazwiska, tel ,e- maile. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Czekamy na wasze pisemne ,e -mailowe opinie wysłane na adres e- mail &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;wladyslaw@kruczekrzeszow.pl &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;strona&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;www.kruczekrzeszow.pl&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;w przygotowaniu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Adres e mailowy oraz strona www jest /będzie pod wyłączną opieką jego syna &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Włodzimierza. Wierzymy że na bazie waszych informacji powstanie kronika "dobrego &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;gospodarza regionu". &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Syn Włodzimierz i córka Zosia będą też w dniu&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;100 -lecia urodzin ojca na cmentarzu w&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rzeszowie - Zwięczycy 27 kwietnia 2010 /wtorek/w godz 16.00-19.00 by złożyć mu hołd ,&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;a także osobiście odebrać wasze opinie . &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Cześć jego pamięci &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Przyjaciele, rodzina, syn i córka&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5362879565932986481?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5362879565932986481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5362879565932986481&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5362879565932986481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5362879565932986481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/04/wspomnienie.html' title='Wspomnienie'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8618553156243437802</id><published>2010-04-27T12:47:00.001+02:00</published><updated>2010-04-27T12:47:45.093+02:00</updated><title type='text'>Komuniści Obrodzili!</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Bardzo często życie współczesne bywa mocno zakorzenione w uwarunkowaniach historycznych. Zjawisko ze wszech miar pożądane i chwalebne, gdyż historia jest niewyobrażalnie bogatym źródłem wiedzy o ludzkim geniuszu i wielkości, przy równoważnym poziomie wiedzy o ludzkiej głupocie i nikczemności. Nic, tylko garściami czerpać z tej skarbnicy mądrości. Rzeczywistość jest jednak wielce przygnębiająca. Bowiem historia udowadnia nam również taką prawdę, że niczego nas nie nauczyła. W dodatku coraz częściej pojawia się idiotyczne zakłamywanie historii w imię obłędnych zasad polityki historycznej, używanej na ideologiczny obstalunek. Buduje się bzdurne mity. Te kłamstwa upowszechnia się tak, jakby rzetelną wiedzę historyczną powieszono na kołku. Spróbuję ją po swojemu odwieszać.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;W marcu obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Kobiet, kiedyś święto państwowe, z pewnością w sposób sztuczny i nawet karykaturalny obchodzone w czasach PRL-u. Ale uznawanie go przez niby poważnych ludzi za święto komunistyczne, to mniej więcej to samo, co posądzanie prałata Jankowskiego o umiłowanie Żydów i ubóstwa. Akurat z komunizmem to święto nie ma nic wspólnego! Zresztą pierwsze takie święto poświęcone specjalnie kobietom obchodzone było już w starożytnym imperium rzymskim, ale tam miało nieco inny sens.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;To współczesne zaś swoje korzenie ma w XIX-wiecznej rewolucji przemysłowej, a raczej jej skutkach. Kobiety podejmowały masowo pracę zawodową, ale były dyskryminowane pod każdym względem. Znakomicie opisał to nasz Reymont w „Ziemi obiecanej”. Postanowiły więc walczyć o równouprawnienie w pracy, płacy i prawach. Można zatem przyjąć, że zorganizowane dążenia kobiet w tym względzie wyrosły z bardzo szeroko pojętego ruchu lewicowego, ale nigdy komunistycznego. Jeśli ktoś nie rozróżnia tych pojęć niechaj zamilknie, &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;weźmie się poważnie do nauki, albo idzie do roboty w IPN. Żeby było jeszcze ciekawiej, ruch zrodził się w najbardziej kapitalistycznym kraju, czyli w Stanach Zjednoczonych.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;Wszystko rozpoczęło się w 1857 roku od dużego strajku kobiet zatrudnionych w nowojorskiej przędzalni bawełny. Chodziło im o skrócenia dnia pracy i zrównanie płac. Z czasem doszło żądanie praw wyborczych. Ten ruch kobiecy w USA konsolidował się i w konsekwencji pierwsze świąteczne obchody zorganizowano 20 lutego 1908 roku. Była to wielka demonstracja, jak na tamte czasy. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Skąd zatem wzięło się w Europie? Przywiozły go osobiście Amerykanki, a nie Marks z Leninem i Różą Luksemburg. Przywiozły jako ideę na II Kongres Socjalistek w Kopenhadze w 1910 roku. Z pewnością taki Giertych o tym nie wie, ale ówcześni socjaliści wybrzydzali na ten pomysł niemiłosiernie. Jednak w tamtych czasach pozycja niemieckich socjalistów była bardzo mocna, a u nich z kolei babska część, to była potęga. A skoro niemiecka socjalistka Klara Zetkin – można powiedzieć baba z jajami - uparła się, to Międzynarodowy Dzień Kobiet został uchwalony i szlus. Już 19 marca następnego roku w Niemczech, Austrii, Danii i Szwecji w obchodach udział wzięło ponad milion nie tylko kobiet. A 19 marca wybrano nieprzypadkowo. W tym dniu wiarołomny król pruski w 1848 roku, przygwożdżony powstańczą groźbą, obiecał kobietom prawa wyborcze i te obietnice, niczym premier Tusk swoje, olał.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;Skąd z kolei wziął się dzień 8 marca? Też nie z pietruszki. Od daty rozpoczęcia rewolucji lutowej w Piotrogrodzie w 1917 roku. Właśnie w tym dniu krwawo stłumiono demonstrację kobiet pracujących w zakładach przemysłu tekstylnego, co później przerodziło się w rozruchy i nawet abdykację ostatniego cara. Jak na złość naszym historykom-chałupnikom, przeciwni tej demonstracji byli bolszewicy! Już od następnego roku dniem obchodów stał się 8 marca i tak jest do dziś. W naszym przykościelnym kraju przed wojną obchodów nie odnotowano. No, bo niby kto miał manifestować? Wasilewska i Zapolska przy wsparciu Dąbrowskiej? Taż armia Dulskich by ich nakryła moherami!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;    &lt;/span&gt;W powojennej Polsce nadano obchodom Międzynarodowego Dnia Kobiet nadęty, koturnowy charakter. Ta oficjalna państwowo-zakładowa fasada, zaklęta w czerwony goździk i rajstopy, miała i drugą, niezwykle ludzką i ciepłą warstwę. Odświętnie strojne panie znosiły upichcone wcześniej smakołyki, niezwykle przymilni w tym dniu panowie taszczyli przedkartkowe lub już kartkowe dodatki i niskonakładowa impreza integracyjna rozwijała się niczym goździk w rajstopach. Często finalne integrowanie odbywało się już w przybytkach niezapomnianej państwowej gastronomii. A że czasem komuś zaszkodził nieświeży śledź? To zupełnie inna bajka.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;    &lt;/span&gt;I cóż to wszystko mogło mieć wspólnego z komunizmem? Historycznie, praktycznie i obyczajowo tyle, ile białostocki Kononowicz ze światowym blichtrem. Pomimo to, z ogromną powagą i komunistycznym obrzydzeniem, już w 1993 roku demokratycznie zniesiono centralne obchody tego święta. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że ostatecznie z zestawu świąt państwowych wywaliła Międzynarodowy Dzień Kobiet premier Hanna Suchocka, formalnie kobieta. Niektórzy jednak twierdzą, że z tą kobiecością u niej, to jakoś nieszczególnie. Wszelkich obchodów, w odróżnieniu od wolnego świata, zaprzestano. Na jakiś czas.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;    &lt;/span&gt;Spacerując po Rzeszowie 8 marca ad. 2010, ze zdumienia przecierałem oczy. Do głowy nigdy by mi nie przyszło, że w moim mieście mieszka aż tylu komunistów płci męskiej. Stali grzecznie przed kwiaciarniami w wielokrotnie zakręconych kolejkach, jak w czasach PRL-owskich za pomarańczami przed świętami, albo wigilijnym karpiem. Niektórzy nawet z rozbawieniem kupowali czerwone goździki. Dobiła mnie jednak telewizja. Za pierwszego komunistę na ekranie robił osobiście prezydent Kaczyński! Jednym naręczem kwiecia obdarował red. Wilman, a z jeszcze większym w objęciach i uśmiechem nr pięć życzył wszystkim paniom czego trzeba! Nic nie mówił o pobożnej Suchockiej. Koniec świata!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8618553156243437802?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8618553156243437802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8618553156243437802&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8618553156243437802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8618553156243437802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/04/komunisci-obrodzili.html' title='Komuniści Obrodzili!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2676539653684556730</id><published>2010-04-27T12:46:00.001+02:00</published><updated>2010-04-27T12:46:48.893+02:00</updated><title type='text'>Duraczenie Celebrytek</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Boczne plusy ujemne&lt;/b&gt; – dostrzegł w tuskowym wice, czyli Pawlaku, niezmordowany szlifierz finezji językowej Lech Wałęsa. Mój dziadek z przekonaniem twierdził, że każdy wice jest od opowiadania wiców, bo od rządzenia jest szef. Lech Wałęsa jednak, jak na rasowego elektryka przystało, widzi u wicetuska plusy ujemne, bo gdyby były dodatnie, to odpychałyby się niczym dwa heteroseksualne samce. To dla mnie jest jasne, jak pisowska droga ku świetlanej przyszłości. Nie wiem tylko dlaczego te ujemne plusy są boczne. Na boku robione, a może komuś bokiem wyszły, albo mają boczny napęd? Po głębszym namyśle podjąłem podejrzenie graniczące z pewnością, że musi chodzić o to, że wicetusk zdobywał je&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;podczas skoków w bok. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Castingiem na bliźniaka&lt;/b&gt; – nazywa prawybory w PO były trzeci bliźniak Ludwik Dorn. Ten wyprowadzany do Sejmu i na spacer przez sukę Sabę. Czar bliźniaczej polityki musi jednak mieć moc większą aniżeli bimber z Harty. Jednego bliźniaka meldującego prezesowi ma zastąpić drugi przyszywany, lecz równie karnie i regulaminowo meldujący, też prezesowi. Ale po jaką cholerę nam te bliźniaki? W historii tylko jedna para dokonała czegoś naprawdę konstruktywnego – Romulus i Remus. Założyli ponoć Rzym, broniony skutecznie przez Berlusconiego, Ciciolinę i gęsi. Zaś w Polsce po Jacku i Placku z Zapiecka pozytywną energię emitują jedynie Golcowie. Posłuchać można, ponucić biesiadnie też. A z bliźniakiem z Pałacu Namiestnikowskiego nijak się nie da.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Celebrytki&lt;/b&gt; – w żadnym przypadku nie są siostrami zakonnymi, jak dla przykładu: adoratorki, orionistki, pasjonistki, szarytki czy westiarki. Nie mają także nic wspólnego z uroczystym zachowaniem, celebrowaniem mszy ani zwyczajów. Podobnie jak męscy celebryci, celebrytki są znane wyłącznie z tego, że są znane. Mają takie parcie na szkło, że pełno ich w mediach. Potrafią utrzymać to zainteresowanie medialne, chociaż nie są żadnymi gwiazdami, idolami ani autorytetami. Jeśli spada zainteresowanie nimi, to zawsze potrafią wymyślić taki idiotyzm bądź skandal, że znowu są na fali. Wielkim przedwojennym celebrytą był Wieniawa Długoszowski, który potrafił na koniu wjechać do Adrii, albo wracać z knajpy trzema dorożkami – w pierwszej jego czapka, w drugiej szabla, a w trzeciej on sam z dwoma damami. I cała Polska miała o czym deliberować. Aktualnie głośnymi celebrytkami są Doda i posłanka Nelly. Brzydszą połowę społeczeństwa godnie reprezentują poseł Palikot wespół z doktorem Rydzykiem. W Radzie Miasta zaś za celebrytę z powodzeniem robi radny Kultys. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Duraczenie&lt;/b&gt; – to według Szpotańskiego technika komunikowania się premiera Tuska z elektoratem. Polega z grubsza na demagogii tak ubranej w umizgi, że pozwala na zrobienie ze słuchaczy duraków, w dodatku jeszcze zadowolonych. Czyli powoduje nieuchronne buraczenie elektoratu. Pojęcie utworzone przez analogię. Skoro od duraka może być duraczenie, to od buraka buraczenie także. Technika ta jest zakaźna. Ostatnio uległ groźnemu zainfekowaniu duraczeniem kandydat na kandydata na swojego bliźniaka Sikorski, mąż pani Appelbaum.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Produkt – to jest właśnie to, co bank wymyślił dla oskubania swojego klienta, ponieważ nie jest on tworzony z myślą o interesie tegoż klienta. Ależ znaleźli mi się producenci wytwarzający produkty! Ci bankierzy mają fantazję w tworzeniu bombastycznych nazw dla swojego złodziejstwa. Formę obsługi lokaty, czy rodzaj kredytu, to dla nich produkt. Cóż oni mogą wyprodukować oprócz bankrutów i kryzysu? No, i jeszcze niebotycznych premii dla swoich wodzów? W żaden sposób w ich rozumieniu nie może to być słownikowe „dobro powstałe w wyniku produkcji”. Chyba że dobro pojmowane jako profit banku. Z punktu widzenia klienta jest to najczęściej tak zgrabnie podana przynęta, aby zwykły zjadacz chleba dał się nabrać. Kiedyś mawiano przewrotnie o wątpliwej kwestii, że jest to tak pewne, jak w ruskim banku. Aktualnie przymiotnik „w ruskim” można wyrzucić, a ironiczna mądrość nic nie straci ze swojego sensu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Robić robotę&lt;/b&gt; – to programowe zawołanie prezydenta Ferenca pod adresem magistrackich czynowników. Słusznie! Zamiast robić oko, dobre wrażenie, albo w spodnie, to już lepiej niechaj robią robotę, chociaż brzmi to tak, jakby mieli równać równinę. Kiedyś już spotkałem się z tym określeniem. Szemrane towarzystwo raczyło się w parku wykwintnym trunkiem marki wino siarkowe w kartonie, a biesiadny zapiewajło był pełen podziwu dla walorów tego boskiego napoju, który według niego skutecznie robił robotę. Zawołanie prezydenta, pomimo językowej niedoskonałości, działa również skutecznie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight:normal"&gt;Zaopiekować dziecko&lt;/b&gt; – zdołała Ludwika Wujec w „Polityce”. Czyli czasownik dokonany występujący wyłącznie z zaimkiem zwrotnym „się” potraktowała, jak czasownik bez tego zaimka, np.: zaorać (pole), zanotować (informację), zaobserwować (samolot), zakupić (piwo). Natomiast w tym przypadku zaopiekować można, ale wyłącznie - się dzieckiem. Różnica polega na tym, że tego typu czasownik dokonany z zaimkiem zwrotnym łączy się z rzeczownikiem w narzędniku, a nie bierniku. Można podobne do Ludwiki Wujec idiotyzmy tworzyć. Zanurzyć rzekę, zakrztusić wino, zaczytywać Sienkiewicza, zachwycić widok. A może lepiej zainteresować się polszczyzną, zamiast wstydzić czytelnika?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2676539653684556730?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2676539653684556730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2676539653684556730&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2676539653684556730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2676539653684556730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/04/duraczenie-celebrytek.html' title='Duraczenie Celebrytek'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7157656837791906128</id><published>2010-04-27T12:43:00.000+02:00</published><updated>2010-04-27T12:45:42.267+02:00</updated><title type='text'>18.04.10</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;Piszę ten tekst w niedzielny wieczór. Jest to już dziewiąty dzień żałoby narodowej a tak naprawdę dziewiąty dzień narodowej histerii podsycanej przez media. Dziewiąty dzień prania mózgów i wmawiania jak wielką stratę poniosła Polska 10 kwietnia. Gdyby nie nieustanne dręczenie widzów i słuchaczy powtarzanymi tysiące razy informacjami pewnie niewielu z nas zauważyłoby, że cokolwiek się wydarzyło. Na pewno nie można zapomnieć o bólu i tragedii rodzin prawie stu ofiar jednej &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;idiotycznej decyzji tylko czy ktoś odważy się wskazać jej autora? &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;W zalewającej nas lawinie bzdetów z trudem udało się znaleźć choćby kilka rozsądnych zdań. Jedną z nielicznych mądrych wypowiedzi były słowa Aleksandra Kwaśniewskiego, który powiedział, że chciałby aby w Polsce żywi byli traktowani tak, jak umarli. Nic dodać, nic ująć! To zdanie najlepiej odzwierciedla to, co działo się przez ostatni okres. Jakim prezydentem był Lech Kaczyński wszyscy wiemy więc zgodnie z zasadą, że o zmarłych mówi się dobrze lub wcale, nie napiszę już o zmarłym ani słowa. Trudno jednak nie napisać o naszej narodowej specjalności, jaką stała się organizacja żałób narodowych i czczenie porażek. Nie udaje nam się natomiast wykreować niczego pozytywnego ani w naszej historii ani we współczesności. Jeżeli nie było porażki, to nie ma o czym mówić. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Jedynym pozytywnym objawem tej sytuacji był rozejm zawarty przez polityków. Wygasły spory, pyskówki, połajanki. Pytanie tylko, na jak długo. Czy powrót do normalności nastąpi już w poniedziałek, czy dopiero we wtorek? A walczyć będzie o co. Pisowcy na pewno zaatakują aby profilaktycznie powstrzymać pełniącego obowiązki głowy państwa Komorowskiego przed próbą wspierania Platformy. A co na to PO? Czy będą chcieli wykorzystać czas, jaki nas dzieli od zaprzysiężenia nowego prezydenta na przeprowadzenia wygodnych dla siebie ustaw? Jak zachowa się w tej sytuacji SLD? Oto są pytania na które wkrótce zapewnie poznamy odpowiedzi ale na pewno nie obejdzie się bez ostrej walki.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;A dojdzie jeszcze do tego kampania wyborcza, która też do łagodnych się nie da zaliczyć. Kogo wystawi PiS? Czy będzie to Jarosław Kaczyński czy jego wielki rywal Zbigniew Ziobro? Mam nadzieję że będzie to Kaczyński i jego sromotna porażka będzie oznaczała kres kaczyzmu. A kogo wystawi SLD? Czy znajdzie w swoich szeregach kandydata na ten urząd? Brak kandydatury obnaży słabość parlamentarnej lewicy i tak skazanej w tych wyborach na porażkę. A może Włodzimierz Cimoszewicz zdecyduje się kandydować? Takiej szansy na zwycięstwo mieć już nigdy nie będzie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;            &lt;/span&gt;W tym całym zamieszaniu prawie bez echa przeszło wspaniałe zachowanie Rosjan. To oni jako pierwsi wyciągnęli do nas dłoń. I nie zraziły ich nawet kretyńskie wypowiedzi „wielkiej (bez)nadziei białych” Artura Górskiego. Jeżeli nie będziemy potrafili wyciągnąć z tego właściwych wniosków i unormować stosunków z Rosją, to będzie to największa zbrodnia naszych polityków w historii. Drugiej takiej szansy możemy już nie mieć. A wszystko zależeć będzie od tego czy górę wezmą obsesje i antyrosyjskie fobie, czy zdrowy rozsądek. Pewności nie mam.&lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Krzysztof Tinc&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7157656837791906128?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7157656837791906128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7157656837791906128&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7157656837791906128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7157656837791906128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/04/180410.html' title='18.04.10'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7111583889502950027</id><published>2010-04-15T21:13:00.002+02:00</published><updated>2010-04-15T21:15:06.126+02:00</updated><title type='text'>10.04.10</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;No i wyszło szydło z worka! Krakowski klecha o nazwisku Dziwisz dał pokaz buty&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;             &lt;/span&gt;i arogancji i pokazał całemu światu kto, tak naprawdę, w Polsce rządzi. To ON zadecydował jednogłośnie, gdzie zostanie pochowany Lech Kaczyński. I, poza Andrzejem Wajdą (chwała mu za to), nikt nie zdobył się publicznie na jedno choćby słowo protestu. Możliwe, że władze państwowe uznały, iż w tak błahej kwestii nie muszą&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;zabierać głosu ale fakt pozostaje faktem. Nie władze państwowe, nie premier, nie marszałek sejmu pełniący obowiązki głowy państwa tylko funkcjonariusz obcego państwa decyduje o miejscu pochówku tragicznie zmarłego prezydenta Polski. W dawno, słusznie, minionych czasach obowiązywała zasada „Rzym zadecydował, sprawa zamknięta”. W obecnej Polsce funkcjonariusze kościoła kat. nie muszą odwoływać się już do autorytetu Rzymu. To oni mają tu decydujące słowo. &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;I to jest znak czasu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Uważam, że ta sprawa ma jeszcze jeden, materialny wymiar. Czy ktoś ośmieli się teraz sprzeciwić topieniu publicznej kasy w godną oprawę grobu prezydenta. Ile pieniędzy z budżetu państwa i lokalnych jednostek administracji wyszarpie teraz krakowska kuria? Tego nie wiedzą pewnie jeszcze sami beneficjenci ale jestem przekonany, że będzie to bardzo, bardzo dużo. Może się mylę (w co bardzo wątpię) ale kasa była głównym motywem, obok oczywiście demonstracji siły, którym kierowali się kuriewni. Przecież do tego dojdą jeszcze wpływy od tłumnie zwiedzających „narodowe sanktuarium” jakim, bez wątpienia, zostanie nazwany grób&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;     &lt;/span&gt;L. Kaczyńskiego, wycieczek i pielgrzymek.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Na koniec jeszcze kilka słów o roli mediów w tragicznym wydarzeniu, jakim, bez wątpienia, była katastrofa samolotu w Smoleńsku. Bez cienia zażenowania wywołują atmosferę zbiorowej histerii. I są to ci sami lidzie, którzy jeszcze dzień wcześniej z upodobaniem pokazywali wszystkie, liczne wpadki prezydenta. Teraz kreują go na wielkiego męża stanu i polityka światowego formatu choć doskonale wiedzą, że Lech Kaczyński takim nie był. Najbardziej okrutne były zbliżenia twarzy rodzin ofiar katastrofy ale gawiedź to lubi więc trzeba zaspokoić najbardziej prymitywne gusty tłumu. HAŃBA! Czy ktoś się wreszcie opamięta i przerwie ten pokaz zbydlęcenia jaki ogarnął wszystkie, beż wyjątku stacje telewizyjne? To pytanie pozostanie pewnie bez odpowiedzi. Ale mam nadzieję, że powtórzone przez miliony ludzi skłoni medialne hieny do opamiętania&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt" align="right"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="tab-stops:325.0pt" align="right"&gt;&lt;em&gt;Krzysztof Tinc&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="mso-tab-count:1"&gt;                                                                          &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7111583889502950027?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7111583889502950027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7111583889502950027&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7111583889502950027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7111583889502950027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/04/100410.html' title='10.04.10'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7499116901224088528</id><published>2010-03-24T19:53:00.004+01:00</published><updated>2010-03-26T19:59:49.431+01:00</updated><title type='text'>Konwent Lewicy</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Z inicjatywy Zarządu Okręgowego SDPL i Zarządu Wojewódzkiego Stowarzyszenia „Pokolenia” w rzeszowskiej „Klubowej” 10 marca br. odbył swoje posiedzenie Podkarpacki Konwent Partii Lewicowych. Przybyli nań przedstawiciele działających na Podkarpaciu lewicowych ugrupowań politycznych oraz związków zawodowych, stowarzyszeń i organizacji o lewicowej orientacji. Jest to kolejna oddolna próba konsolidacji i wypracowania warunków do zgodnego politycznego współdziałania na gruncie tych celów programowych, które je łączą. Nie ma sensu oglądanie się na centralne kierownictwa partii lewicowych, gdyż skupiają się one na sporach wokół różnic programowych oraz wzajemnych animozjach personalnych. Praktyka dowiodła, że tylko zjednoczona lewica tworzyła realną siłę polityczną. Dlatego postanowiono lewicowe szeregi zewrzeć właśnie na szczeblu wojewódzkim, gdyż uznano, że pora skończyć z marnotrawieniem potencjału lewicowego na jałowe i destrukcyjne animozje. Pierwszym sprawdzianem skuteczności porozumienia i sprawności przyjętych rozwiązań organizacyjnych i programowych winny być zbliżające się wybory samorządowe i pośrednio prezydenckie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wprowadzeniem do dyskusji były wystąpienia: Wiesława Buża – przewodniczącego Zarządu Okręgowego SDPL, Tomasza Kamińskiego – posła na Sejm, przewodniczącego Rady Wojewódzkiej SLD, Andrzeja Walasa – przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Racji PL, Leszka Wołoszyńskiego – przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Krajowej Partii Emerytów i Rencistów. Dyskusja potwierdziła celowość takiego porozumienia, którego od dawna oczekują lewicowcy bez względu na partyjne preferencje. Ubolewano nad mizerią socjalnej obrony ludzi skazywanych coraz powszechniej na egzystencjalny niedostatek i brak elementarnego bezpieczeństwa w sferze ochrony zdrowia, pracy, dostępu do oświaty. Uznano za konieczność utworzenie skonsolidowanej, czytelnej programowo, sprawnej organizacyjnie politycznej przeciwwagi dla sił prawicowych. Nie może być tak, aby istniał tylko wybór PiS czy PO, ponieważ obydwie te partie nie różnią się niczym poza zewnętrznym wizerunkiem. Pierwsza jest tylko bardziej awanturnicza i represyjna. Dlatego niezbędne jest stworzenie prawdziwej alternatywy lewicowej.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Powołano zgodnie Federacyjną Radę Porozumienia Lewicy oraz Federacyjny Zespół Programowo-Organizacyjny. Konwent spełnił zatem swoją konstruktywną misję.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S60DxKwBchI/AAAAAAAAAHg/9FUHkRcKQx0/s1600/P3091040.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S60DxKwBchI/AAAAAAAAAHg/9FUHkRcKQx0/s200/P3091040.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453018867049787922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S60DwYK3VtI/AAAAAAAAAHY/stvabIF6NOI/s1600/P3091038.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S60DwYK3VtI/AAAAAAAAAHY/stvabIF6NOI/s200/P3091038.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453018853472163538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7499116901224088528?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7499116901224088528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7499116901224088528&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7499116901224088528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7499116901224088528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/03/konwent-lewicy.html' title='Konwent Lewicy'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/S60DxKwBchI/AAAAAAAAAHg/9FUHkRcKQx0/s72-c/P3091040.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6551483446271917805</id><published>2010-03-18T16:50:00.002+01:00</published><updated>2010-03-18T16:51:49.873+01:00</updated><title type='text'>Prezydentowie i Schetynescu</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Dwutysięczny dziesiąty – ten rok mamy aktualnie według polszczyzny prezentowanej powszechnie przez nasze elyty polityczne. Gdyby nasi wybrańcy nie przysypiali na lekcjach polskiego, albo nie wagarowali waląc wtedy kamieniami w szkołę, to rozróżnialiby liczebniki i znali nieskomplikowane tajniki ich deklinacji. Panie prezesie, panie ministrze! Liczebniki porządkowe od jeden do stu oraz większe jednoczłonowe odmieniają się jednorodnie jak przymiotniki, zatem mianownik liczby pojedynczej winien brzmieć np.: drugi, czternasty, czterdziesty czwarty, setny, dwutysięczny. Ale już u pozostałych liczebników porządkowych odmianie podlegają wyłącznie człony końcowe, te do stu. Czyli w tymże mianowniku winny one brzmieć, np.: dziewięćset sześćdziesiąty szósty, tysiąc czterysta dziesiąty i właśnie dwa tysiące dziesiąty. Gdyby zastosować pobraną na wagarach mądrość językową elyt, to bitwa pod Grunwaldem powinna być stoczona w tysięcznym czterechsetnym dziesiątym, a tytuł słynnej powieści G. Orwella należałoby czytać - rok tysięczny dziewięćsetny osiemdziesiąty czwarty. Jeśli z pozostałymi przedmiotami było w szkole u naszych władców podobnie, to ja czarno widzę.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Galerianki – to bynajmniej nie jakiś nowy zakon żeński założony przez św. Galerię, lecz nowe zjawisko obyczajowe przywleczone do naszego nad wyraz cnotliwego kraju wraz z wielkoświatowym blichtrem galerii handlowych. W nich właśnie rodzime gimnazjalistki, zamiast zapewniać odpowiedni poziom frekwencji na lekcjach, oferują zasobnie prezentującym się panom seks za galeriowe zakupy. Problem wcale nie dotyczy głównie rodzin patologicznych. Chętnych na taki geszeft żonkosiów jakoś nie brakuje. Pewnie ze względu na rozpowszechnioną prawdę, że wyrzutów sumienia za zdradę nie ma po udanym seksie tylko po złym. Coś tu jednak z respektem dla wartości chrześcijańskich musi szwankować.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jest cztery afer – oczywiście w naszym obecnym rządzie, diagnozują zgodnie prawi i sprawiedliwi śledczy komisarze sejmowi. Nie wnikam w technikę liczenia lecz kształt wypowiedzi. Trzy wyrazy i dwa rażące błędy językowe, za które już w gimnazjum przysługuje pała, jak krowie miedza. No, ale moherowy elektorat kształcony na kantyczkach jest mało dbały o takie duperele. To zdanie złożone z czasownika, liczebnika i rzeczownika rodzaju żeńskiego podlega rygorystycznym zasadom językowym, które narzuca wielkość liczebnika głównego i rodzaj żeński. Zatem zdanie w zależności od liczebnika winno brzmieć: jest jedna afera, są dwie, trzy i cztery afery ale jest pięć, dziesięć i sto afer. Fakt, że niezrównana Nelly twierdzi, iż jej podobają się wszystkie mężczyzny, nie może usprawiedliwiać tego, że niektóre mężczyzny wiedzą, że jest cztery afer. &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Mieć miętę – to według kancelisty Nowaka, z tych Nowaków od premiera, znaczy czuć coś do kogoś. Chociaż w poprawnej wersji tego porzekadła ludowego tę miętę właśnie czuje się do kogoś. Ale Nowak uważa, że tę miętę ma do niego posłanka śledcza Kempa. Jeśli ją ma, to musi ją gdzieś nosić do tego Nowaka tak, aby on mógł z daleka tę miętę widzieć. No i gdzie tu pożądana intymność? Jak mawiał poczciwy Sztaudynger – miłość nie znosi doboszy, rozgłos ją płoszy. A skoro już posłanka tak poświęca się z tą miętą, to może i biust przeinstalowała sobie na plecy, aby Nowakowi wygodniej było tańczyć i nie musiał jej tanecznie obracać, rezerwując potencję energetyczną na bardziej użyteczne przedsięwzięcia?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Prezydentowie – tak w rzeczownikowym wołaczu liczby mnogiej perorował sesyjnie nowy budziwojski radnik, Grzegorz Jacek. Staropolszczyzna podobne formy językowe odnotowuje, ale radnego Jacka o stylistyczną archaizację swojej wypowiedzi raczej nie posądzam, zatem coś musiało mu zaciąć się w jego kanonach wrażliwości językowej. Panie radny! W ten sposób można przyjąć, że budziwojscy przedwojenni chłopowie, to nie byli jacyś ciulowie, tylko poważni ludziowie. Może Pikuś to jakoś zdzierży, ale pana polonistka już z pewnością nie. Osobiście nie dziwię się, bo radny Jacek z ogromną determinacją poniewierał poprawne nazwy ulic rekomendowane przez ludzi magistrackiego dyrektora Sebzdy. Widocznie wielki z niego językoznawca! Jak niektórzy prezydentowie! A sejmowa ustawa o ochronie języka ojczystego ciągle obowiązuje i to w niezmienionym kształcie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Przymnożenie dochodu – oczywiście kasie magistrackiej, przytrafiło się radnemu Kultysowi w polemicznym ferworze. Przedrostek przy- w żaden sposób nie daje połączyć się z czasownikiem mnożyć. W znaczeniu zwiększenia lub uzupełnienia zasobu lub ilości łączyć się może, ale z innymi czasownikami, tworząc czasowniki pochodne typu przysporzyć, przydać. Mnożenie zaś jest zwielokrotnieniem jakiejś wielkości, a nie uzupełnieniem, zatem może ten czasownik łączyć się tylko z przedrostkiem po- tworząc wyraz pomnożyć. Pomylenie tych przedrostków można porównać z myleniem przyimków przez i bez. Czyż można iść bez most przez czapki? A u Kultysa pewnie można!&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Schetynescu – to efekt inwencji twórczej niezmordowanego posła Palikota w syntetycznym definiowaniu osobowości posła Schetyny. Do rdzenia jego nazwiska dolepił końcówkę rumuńskiego Słońca Karpat. Bo przecież nie mogło mu chodzić o podobieństwo do Eleny Ceausescu! Chociaż kto wie? Sądzę jednakże, iż kojarzenie posła Schetyny ze Słońcem Karpat jest sporą przesadą. Rumuński wódz bez trudu skutecznie poradziłby sobie nie tylko z pędzącym królikiem, antykorupcjonistą Kamińskim, ale i z popierdującym borsukiem, nawet sklonowanym. A taki Schetyna nie dał rady załatwić ani policjantom paliwa, ani sobie bez podsłuchowego telefonu. Słusznie premier pogonił go z rządu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6551483446271917805?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6551483446271917805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6551483446271917805&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6551483446271917805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6551483446271917805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/03/prezydentowie-i-schetynescu.html' title='Prezydentowie i Schetynescu'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-755033960522246606</id><published>2010-03-18T16:50:00.001+01:00</published><updated>2010-03-18T16:50:39.891+01:00</updated><title type='text'>Wiosna, Skąd Ja Ciebie Znam ?</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;A w Rzeszowie ustępująca zima przysporzyła złych i dobrych doznań. Razem ze śniegiem stopniał nam asfalt na nieremontowanych ulicach, najładniej na: Rejtana, Podkarpackiej, Przemysłowej i Siemieńskiego. Nawet do wypadku mogło dojść. Kolega opowiadał, jak spokojnie jechał sobie tymi dziurami po Rejtana, a tu nagle asfalt! Znawcy jednak twierdzą, że dziur jest teraz zdecydowanie mniej. Pewnie mają rację. Przecież po kilka mniejszych połączyło się w większe, to musiało poprawić statystykę i samopoczucie. W wiosennie dobry humor może jednak wprawić podjęcie wreszcie prawomocnej decyzji o odmuleniu zalewu. Już ponad rok trwa awantura wokół odsmrodzenia zbiornika. Jego stan z każdym miesiącem pogarszał się, a ekologiczni obrońcy kosmatki i wędrownego ptactwa ze Śląska i Warszawy protestowali. Wiadomo przecież, że na Śląsku i w Warszawie ekologia stoi na wzorcowym poziomie, zatem postanowili uszczęśliwiać rzeszowian. Ci popaprańcy uznali, że zalew nie został wybudowany jako zbiornik wody pitnej dla miasta i teren rekreacyjny, lecz siedlisko kosmatki i ptactwa wędrownego i dlatego ma on smrodzić miastu do woli. Teraz mogą się tylko przykuć łańcuchami do tej kosmatki. Roboty ruszyły.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt; &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-755033960522246606?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/755033960522246606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=755033960522246606&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/755033960522246606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/755033960522246606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/03/wiosna-skad-ja-ciebie-znam.html' title='Wiosna, Skąd Ja Ciebie Znam ?'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7166313619579611697</id><published>2010-03-18T16:49:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T16:50:00.535+01:00</updated><title type='text'>Dobre Wzorce</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Z wielkim rozrzewnieniem i nostalgią oglądałem wystąpienie prezesa Kaczyńskiego na kongresie prawych i sprawiedliwych w Poznaniu. Schyłkowy Gomułka w czystej, a nawet ulepszonej&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;postaci. Była płomienna retoryka, dalekowzroczna wizja, miejsce Polski wśród potęg świata, naście koma trzy, wrzód na zdrowym ciele, piach w tryby postępu, posłannictwo historyczne i niestrudzona chęć szczera. Jedynie plan miał, tyle że dziesięcioletni, a nie pięcioletni. W środku nawet zainicjował podjętą przez wyznawców litanię do świętego Jarosława w intencji zagłady nieczystych sił PO. W trakcie oracji zgromadzeni co rusz nagradzali bardziej soczyste frazy długimi, niemilknącymi owacjami i okrzykami. Ba, nawet wykonywali rytualne ćwiczenia gimnastyczne w konwencji powstań – siad. Gdy prezes dobił szczęśliwie do kresu swojej mowy, zapytał retorycznie – zwyciężymy? Wyznawcy również retorycznie odpowiedzieli – zwyciężymy! Wódz wówczas spojrzał wokoło, 1200 gardeł grzmiało. I jak tu nie wierzyć europosłowi Migalskiemu, że PiS jest partią i konserwatywną, i bardzo postępową? W dodatku twierdzi, że prezes i właśnie Migalski są frapująco interesującymi postaciami. Popatrzcie, a ten Migalski z daleka wygląda nawet na mądrego. Na kongresie były również wybory! I to jakie wybory, jak na Cyrankiewicza w PRL-u! Na Jarosława Kaczyńskiego niemal jednogłośnie wybrano Jarosława Kaczyńskiego. Żadna podróbka nie kandydowała. Czyli jak u starego Forda. Każdy może sobie wybrać dowolny kolor samochodu, byleby był czarny. &lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7166313619579611697?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7166313619579611697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7166313619579611697&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7166313619579611697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7166313619579611697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/03/dobre-wzorce.html' title='Dobre Wzorce'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7238454172306607671</id><published>2010-03-18T16:48:00.002+01:00</published><updated>2010-03-18T16:49:27.501+01:00</updated><title type='text'>Casting Na Bliźniaka</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Zaczęły się na dobre podchody i umizgi względem elektoratu przez chętnych do objęcia państwowej posady obrońcy żyrandola w Pałacu Namiestnikowskim, czyli w chałupie stojącej od zadniej strony pomnikowego konia księcia Pepi, postawionego w Warszawie. Całość medialnych fajerwerków w staraniach o tę robotę nazwano dla niepoznaki prezydencką kampanią wyborczą. No i poszły konie po betonie i jeszcze dalej. Rozumiem licytowanie się kandydatów walorami typu, który z nich ma większą halabardę, który spał na grubszym styropianie, albo który robi groźniejszą minę. Oczywiste jest pacykowanie wizerunku, rozciąganie uśmiechu, sumitowanie się w wartości, pielgrzymowanie, hakowanie, lanie pomyj na konkurencję. Ale tym razem platformersi dali czadu po amerykańsku. A co! Robią prawybory, czyli po naszemu casting na swojego bliźniaka. Miała rozgorzeć prawdziwa walka kandydatów na kandydata i co? Ledwie Sikorski powiedział, że źle dzieje się, gdy prezydent jest nie tylko niski, ale i mały i od razu wylądował na pokutnym dywanie Tuska. Partyjny celebryta Palikot, który nigdy nie cierpi na zatwardzenie talentu, próbował wcisnąć trochę ożywienia w ten marazm, z emocjami jak na rybach, i od razu prezes nakazał mu sto razy pisać poprawną sentencję. Te prawybory nie przypominają nawet porządnego wybierania prezesa straży, czy sołtysa w Jagielle. Ale medialny cel osiągają. Przecież chodzi o to, aby trąbiono o tym ile wlezie. Skoro nie potrafiliśmy porządnie zrobić ani transformacji, ani prywatyzacji, ani autostrad, a nawet kryzysu, to niby dlaczego miałyby wyjść prawybory?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7238454172306607671?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7238454172306607671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7238454172306607671&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7238454172306607671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7238454172306607671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/03/casting-na-blizniaka.html' title='Casting Na Bliźniaka'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1214825261531202179</id><published>2010-03-18T16:46:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T16:48:02.144+01:00</updated><title type='text'>Czas Kłusowników</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Dosyć głośno u nas ostatnio o uchwaleniu babskiego parytetu w polityce. Tylko po co ten parytet wprowadzać, skoro według rysownika Mleczki proporcje idiotów i idiotek są w naszej populacji porównywalne i szansa wybrania idiotki jest taka sama, jak wybrania idioty? Akurat w Łodzi urzędniczka magistracka naplotła tyle głupot, że nie powstydziłby się tego ani Macierewicz, ani tym bardziej były antykorupcjonista Kamiński. A o co poszło? W zrujnowanym domu bez możliwości ogrzewania pozostawiono jedynie leciwe małżeństwo, a pozostałych lokatorów przeniesiono do przyzwoitych mieszkań socjalnych. Pozostawiono ich tylko dlatego, że w odróżnieniu od tych przeniesionych, jako jedyni płacili solidnie czynsz. Gdy za to w majestacie prawa zostali ukarani, płacić przestali. I wówczas owa inteligentna inaczej urzędniczka z przekonaniem bredziła o działaniu owych staruszków na szkodę magistratu, gdyż w ten sposób wymuszają oni bandycko na przenajświętszym magistracie przydział mieszkania socjalnego. Zgroza! O pomstę do nieba woła takie bezprawie! I nawet do głowy jej nie przyszło, że robi z siebie patentowaną idiotkę.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Z kolei prawa i sprawiedliwa posłanka, przyboczna Lecha Kaczyńskiego, Jakubiak zamierzała błysnąć medialnie wiedzą i huknęła takim odkryciem, że ręce opadają szeleszcząc. Chociaż z daleka wygląda na mądrą, która nawet czytać prawą ręką potrafi. Otóż stwierdziła ona, że żona Sikorskiego, o bardzo polsko brzmiącym nazwisku Apelbaum, jest znakomitością intelektualną, która napisała „Archipelag Gułag”. Jest to mniej więcej taka prawda jak to, że obwodnica jest tym samym co okrężnica, a moja teściowa gołąbkiem pokoju i primabaleriną.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Pewna urzędniczka Ministerstwa Finansów pozwoliła sobie na taką interpretację prawa fiskalnego, jak w słynnym „Paragrafie 22” Hellera. Mówiła jak w kościele, tak że nikt nie rozumiał. Otóż okazuje się, że każdy kto skorzystał ze szczepionki przeciwko świńskiej grypie, zafundowanej przez pracodawcę, musi fiskusowi odpalić 18 bądź 32 procent wartości tej szczepionki. Jest to bowiem przychód, chociaż wkłuty, a nie portfelowy. Nie ma tu najmniejszego znaczenia fakt, że pracodawca nie płacił za te szczepionki kierowany względami altruistycznymi lecz egoistycznymi. On po prostu chce mieć zdrowych pracowników, którzy będą efektywnie na niego tyrać. Cała sprawa rozbija się o to, że takich szczepień nie nakazuje prawo, a więc musi to być przychód do opodatkowania, chociaż prawnicy twierdzą, że tyle w tym prawdy ile w cud diecie, przy której potrzebny cud aby schudnąć.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;Aż strach pomyśleć o problemie szerzej. A jeśli ten pracodawca, ciągle kierowany względami egoistycznymi, zechce nam zafundować pakiet medyczny albo możliwość korzystania z basenu, albo nie daj Bóg pojeżdżenie dla relaksu na jakiejś chabecie? Tak po prostu, abyśmy byli jeszcze wydajniejszymi pracownikami? Pewnie lepiej z tego od razu zrezygnować. No dobrze! Ale co sobie pomyśli ów pracodawca? Pewnie że olewamy jego robotę. A jeśli w ramach promocji kupujemy pojemnik soku, do którego producent dodaje nam ćwiartkę pojemności za darmo? Chyba lepiej od razu w sklepie tę ćwiartkę wylać, zamiast traktować jako przychód. Przecież prawo nie nakazuje dolewania nam owej ćwiartki. A jeśli u dentysty będzie promocja i każdemu kto wyrywa zęba wyrwą drugiego gratis, nawet zdrowego? To jaki to będzie przychód do opodatkowania? Idąc dalej, trzeba jakoś fiskalnie &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;potraktować Burka obdarowanego przez zaprzyjaźnionego rzeźnika smakowitą kością. Czyj to przychód, kundla czy właściciela? Zresztą ten przychód i tak szybko zamieni się w odchód. Zatem jeśli kundla, to jak on ma ten przychód rozliczyć? Szczekaniem codziennie w Anioł Pański na cześć ministra finansów, czy merdającą lambadą w intencji zdrowia psychicznego w ministerstwie i króliczej płodności w tworzeniu dalszych idiotyzmów fiskalnych? Przecież trzeba koniecznie coś wymyślić, gdyż naród coraz mniej pije wykazując się tym samym aspołeczną postawą, rodzącą dziurę budżetową. Każda niewypita półlitrówka, to ubytek kilkunastu złotych w narodowej kasie. I z czego rząd ma pokrywać koszty utrzymania naszych dzielnych wojaków bijących się w amerykańskiej wojnie? Chociaż ostatnio nieco bilans poprawiła top modelka Felicjańska, która już nie mogła się powstydzić dmuchniętego wyniku promilowego. Prawie 2,5! Zresztą inaczej nie uradowałaby warsztatów samochodowych rozwalając na cacy coś ze trzy auta. Nadaje się do parytetu, jak Łyżwiński na kłusownika seksualnego.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1214825261531202179?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1214825261531202179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1214825261531202179&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1214825261531202179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1214825261531202179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/03/czas-kusownikow.html' title='Czas Kłusowników'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6442588926168659671</id><published>2010-02-26T20:19:00.002+01:00</published><updated>2010-02-26T20:20:19.675+01:00</updated><title type='text'>Pędzący Królik</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Ciastowe – wigilijne wolne od pracy dla czynnych zawodowo pań. Tych niepracujących, Broń Boże, u jakiegoś kapitalisty, który z natury aż tak pobożny nie jest! Raczej w instytucjach i urzędach. Panie wówczas powinny lepić na potęgę uszka, pierogi i pichcić świąteczne słodkości, aby narodziny dzieciątka można było czcić przy obfitości biesiadnego stołu. Teraz z ciastowego zaczęli korzystać i panowie. Czyżby podjęli się produkcji w czynie społecznym pierogów bryzganych, albo, niczym poseł Kłopotek, mordowania karpia? Za realsocjalizmu także namiastka ciastowego funkcjonowała. Paniom odpuszczano, ale dopiero od południa, a panowie w tym czasie już w komfortowych warunkach tworzyli stosowny gastronomiczny podkład pod wigilijnego karpia w galarecie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Miasta stanęły w korkach! – Ogłosił Polsat w „Wydarzeniach”. Wyjrzałem przez okno i upewniłem się, że mój Rzeszów istotnie stoi na swoim miejscu, ale żadnego korka nie dostrzegłem. Myślałem, że podprowadzili ten korek antygorzelnicy Sikory, ale nic z tego. Miasto stało bez korka, ale za to w korkach stały samochody. Może ci z Polsatu widzieli gdzieś jadące miasta, albo przynajmniej ruchome, jak pustynne piaski. Nauka czukocka jednak nie zna takich przypadków. A szkoda! Chciałbym, aby po takim staniu na swoim miejscu,&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;Rzeszów ruszył i pojechał w lutym do takiego, powiedzmy, Acapulco albo na Hawaje. A gdyby jeszcze pojechała tam chłodziarka z piwem i upieczonym, świętej pamięci prosiakiem, pełnia szczęścia!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ocieplanie wizerunku – to zadanie, którego podjęli się przyprezydenccy kanceliści w stosunku do swojego pryncypała na okoliczność zbliżających się wyborów. Świadczy to niezbicie, że ów wizerunek uprzednio został zmrożony, albo przynajmniej schłodzony, niczym dobra wódka. Wcale nie chodzi w tym przedsięwzięciu o izolacyjne okładanie tegoż wizerunku styropianem, gdyż według prezydenta Wałęsy ten materiał obecnemu lokatorowi Pałacu Namiestnikowskiego doktrynalnie nie przysługuje. Rzecz cała sprowadza się do takiego opakowania tego wizerunku, aby szanowny obywatel Dżeki Marchewa, nawet przy okazjonalnym obcowaniu z nim, mógł przeżywać ekstatyczne uwielbienie, albo przynajmniej odczuwać lanie balsamu na jego „skrwawnięte serce”. Tu sam efekt cieplarniany z gazami nie wystarczy! Dlatego z odsieczą pospieszyła niezmordowana Doda i publicznie obdarzyła prezydenta ciumaskami. Widać było, że prezydent odczuł to, ale wizerunek sondażowy ani ciut, ciut. No, chyba że Dody.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Pędzący królik – niezwykle modne aktualnie określenie, które zawiera niezmierzoną pojemność politycznych treści. Od jądra zainteresowania centralnych antykorupcjonistów, przez przekaz ministerialnego zaświadczenia lekarskiego, po live motyw hazardowych komisarzy śledczych. Jako nazwa kawiarni jest przewrotnie sympatyczna. W naszym kraju nikt pewnie nie widział pędzącego królika. Przecież ta gadzina od urodzenia skazana jest na życie za kratkami aż do niechybnej acz gwałtownej śmierci i na wolności nawet porządnie kicać nie potrafi, a co dopiero pędzić z wiatrem w uszach, jako ten zając. Jednak do naszej rzeczywistości politycznej pasuje jak ulał. Rząd na każdym kroku pokrzykuje – pędzimy, niczym ten królik! A autostrady langsam ślimakiem, emerytury stoją, a ochrona zdrowia leży. A co, pokrzyczeć nie wolno? Przecież powszechnie wiadomo, że nie chodzi o to, aby królika złapać, ale o to, aby go gonić.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Popierdujący borsuk. – Taka metafora zrodziła się posłowi Palikotowi w literackiej syntezie osobowości Jarosława Kaczyńskiego. Niektóre cechy tego sympatycznego zwierzęcia może i pasują, chociażby wierzch szary i nieprzesadny wzrost. Reszta już nijak nie pasuje. Jaźwiec z czarnymi pręgami, uwielbiający nocne życie i wyjątkowo spokojnie usposobiony do otoczenia z prezesem nie może mieć nic wspólnego. W dodatku borsuk ma wyjątkowo dobrą przemianę materii i w odróżnieniu od goryla, konia i cioci Zuli nie popierduje. Dlatego po staropolsku nie można go nazwać popardą, popardowskim, ani pardlem. Sądzę, że poseł Palikot wyrządził takim porównaniem ogromną krzywdę przysypiającemu zimą borsukowi. Gdyby dowiedział się on o zapisaniu go do PiS-u bez wątpienia spałby w swojej norze do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wejść w posiadanie wiedzy – według komisyjnie śledczego posła Karpiniuka - mógł&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;Wassermann w kwestii hazardowej afery. Od razu rodzi się pytanie, jak ten Wassermann wchodził&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;w to posiadanie? Krokiem defiladowym, uprzednio wykąpany w wannie, czy tylko w gumofilcach? I czy ostatecznie posiadł ją czy tylko wchodził? Poza tym nie wiadomo ile to jego posiadanie w tej wiedzy trwało i czy było wygodne - w fotelu, czy tylko na drągu? W dodatku liczy się skutek takiego posiadu na wiedzy. Dajmy na to, Jagienka z „Krzyżaków” swoimi nizinnymi walorami z kopy indywidualnych orzechów potrafiła pojedynczym posiadem jednomyślność wyzwolić. A u Wassermanna plusy z minusami ciągle pieprzą się. Strach pozytywnie wyrażać się o nim. Gdyby tak wszyscy musieli w to posiadanie wchodzić, to kogo, do cholery, mieliby uczyć nauczyciele zwykłej poprawności językowej i czegokolwiek pożyteczniejszego od posiadu w komisjach sejmowych? Poza tym ogromnego znaczenia nabiera umiejętność wychodzenia z takiego wejścia w posiadanie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6442588926168659671?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6442588926168659671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6442588926168659671&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6442588926168659671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6442588926168659671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/pedzacy-krolik.html' title='Pędzący Królik'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3253413035850446017</id><published>2010-02-26T20:19:00.001+01:00</published><updated>2010-02-26T20:19:39.845+01:00</updated><title type='text'>Triumwirat</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Trzej burmistrzowie (Boh trojcu lubit), po jednym z Boguchwały, Głogowa i Tyczyna założyli triumwirat i rozpoczęli bój o odzyskanie utraconych uprzednio latyfundiów, które zdobywczo najechał im prezydent Ferenc. Jeśli ktoś uważa, że jest to motyw kabaretowy, jest w błędzie. Oni to robią poważnie, a nie dla jaj. Uznali, że skoro indywidualnie nie dali rady, to może w kupie im się poszczęści, bo ponoć w kupie siła tkwi okrutna. Ten z Boguchwały wyśnił sobie nawet, że powinno mu się udać skubnąć nieco z tej części Rzeszowa, która należała ongiś do włości w Świlczy. Realizmu w tym tyle, co w cud diecie. Jest z nim w tych ościennych miastach tak, jak z barokiem rumuńskim. Niby gdzieś był, ale nikt go nie widział. &lt;/p&gt;Roman Małek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3253413035850446017?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3253413035850446017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3253413035850446017&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3253413035850446017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3253413035850446017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/triumwirat.html' title='Triumwirat'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4859164764888387706</id><published>2010-02-26T20:18:00.002+01:00</published><updated>2010-02-26T20:19:18.778+01:00</updated><title type='text'>Ocieplenie Klimatu</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Na takie zjawisko istnieją w Rzeszowie niezbite dowody. Otóż gdy tylko pojawiło się większe zakłócenie w tym ocieplaniu poprzez wystąpienie solidnych mrozów, mankamenty natury pospieszyły eliminować władze miejskie. W ruchliwych punktach miasta ustawiono, znane ze stanu wojennego, koksiaki, które wprawdzie nie emitują ciepła rodzinnego, ale można przy nich nieco ogrzać zziębnięte członki i wszystko ciało. O dziwo, wszystkie czynne i żadnego jeszcze nie podprowadzili dla spieniężenia niezmordowanie zdolni złomiarze, jako najsprawniej działający mechanizm miejskiego recyklingu.&lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4859164764888387706?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4859164764888387706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4859164764888387706&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4859164764888387706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4859164764888387706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/ocieplenie-klimatu.html' title='Ocieplenie Klimatu'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5816370544813350359</id><published>2010-02-26T20:18:00.001+01:00</published><updated>2010-02-26T20:18:44.132+01:00</updated><title type='text'>PiS Szuka Ferenca!</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Na przedwyborcze parcie na rzeszowski ratusz cierpi każde, nawet egzotyczne ugrupowanie, a co dopiero prawi i sprawiedliwi, których ponoć w Rzeszowie co niemiara. Aby taki zamysł zrealizować i zasiąść jesienią w prezydenckim fotelu, wpierw trzeba wygrać z Ferencem, gdyż wcześniejsze próby umoczenia go przez CBA i nie tylko, zdały się psu na budę. Trwa zatem gorączkowe poszukiwanie stosownego kandydata. Popasająca niedawno w naszym mieście posłanka Gęsicka zdefiniowała go precyzyjnie. I tu prawdziwa bomba! Nawet mało uważny czytelnik owej definicji musi stwierdzić, że PiS po prostu szuka Tadeusza Ferenca, chociaż jeszcze o tym nie wie. Skoro wiadomo, że nie da się go sklonować na podobieństwo prezesa Kaczyńskiego, ani tym bardziej posła Szlachty, a nawet byłego europosła Janowskiego, to może lepiej od razu zapisać ich do prezydenckiego ugrupowania Rozwój Rzeszowa? Wówczas mogą mieć jakieś szanse.&lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5816370544813350359?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5816370544813350359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5816370544813350359&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5816370544813350359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5816370544813350359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/pis-szuka-ferenca.html' title='PiS Szuka Ferenca!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7604557869436371350</id><published>2010-02-26T20:17:00.000+01:00</published><updated>2010-02-26T20:18:07.264+01:00</updated><title type='text'>Podatkowy Smród</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;No i po wielkich nieszczęściach szalonych krów, ptasich i świńskich plagach, kaczej prezydenturze, biegunce Kaśki zza rzeki i tsunami pod Bełchatowem znowu zaczęli straszyć nas tak zwanym efektem cieplarnianym. Od parunastu lat pojawia cyklicznie straszak topienia Bangladeszu, Wenecji, Holandii, połowy Egiptu i Amazonii. Nam tylko topią Żuławy i Świnoujście z połową Szczecina. Dobrzy ludzie. A cały problem tkwi w pieniądzach. Ten wydumany efekt cieplarniany polega z grubsza na bezszmerowym obłożeniu zacnych obywateli kolejnym podatkiem w taki sposób, że powinni oni czuć się jeszcze ratowani przez drapichrustów od wszelakiego nieszczęścia. To już jest wyższa szkoła jazdy. Potwierdzili to hakerzy, którzy powłamywali się do różnych baz danych, różnych ważnych instytucji o charakterze globalnym. Wyszło z tego, że te dęte teorie cieplarniane są warte tyle ile recepty na polską praworządność według białostockiego Kononowicza w sweterku, redaktora Ziemkiewicza, niezmordowanego porucznika Lukasa i byłego zioberkowego ministra.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Przyroda rządzi się swoimi prawami i jest w miarę odporna na głupotę człowieka i jego nie tylko teoretyczny debilizm. Wszystko w niej posiada sensowny rytm okresowy, który sprawdził się w ponadczasowym wymiarze. Doba ma swój rytm, rok również, dłuższe okresy czasowe także. W każdym milionie lat było przynajmniej 10 okresów zlodowacenia i tyleż samo ocieplenia. W plejstocenie mieliśmy nad Rzeszowem grubo ponad kilometrową warstwę lodu. I co? Zmalały ruchy górotwórcze i pojawił się neandertalczyk, ale żadnego nieszczęścia nie było. Około tysięcznego roku z kolei nastąpiło w Europie bardzo duże ocieplenie, określane przez klimatologów średniowiecznym. Trudno to sobie wyobrazić, ale na terenie obecnej Warmii i Mazur rosła znakomicie winna latorośl, którą bardzo cenili sobie sprowadzeni później przez Konrada Mazowieckiego Krzyżacy. Co to miało wspólnego z efektem cieplarnianym? A mniej więcej tyle, ile doktor Rydzyk z miłosierdziem i moherowo objawioną prawdą. Następnie znowu tak ochłodziło się, że w XVII wieku na Bałtyku zimą budowano sezonowe zajazdy na lodzie dla podróżujących do nas ze Szwecji. Dziwnie nikt nie narzekał i całe zjawisko wszyscy traktowali jako coś najnormalniejszego. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wszystko to jest zależne od niepodlegającej głupocie człowieka aktywności wulkanicznej oraz aktywności Słońca i związanej z tym interakcji między wiatrem słonecznym, promieniowaniem kosmicznym a procesami atmosferycznymi. I tego nie da się zmienić nawet najbardziej unaukowionymi idiotyzmami cieplarnianymi. Cała ta dęta frazeologia ma swój sens, ale tylko w tym względzie, że w konsekwencji prowadzi do oczyszczenia atmosfery. Oddech będzie zdrowszy, no i grzyby prawdziwe urosną. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;    &lt;/span&gt;Nie można ludzi straszyć wydumanymi bzdurami, typu&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;gazy cieplarniane po to, aby oskubać ich w kolejnym przestraszonym podatku. Jeśli Unia Europejska uważa, że oprócz wyciągnięcia forsy z kieszeni podatników, cokolwiek osiągnie w tej kwestii, to znaczy, że nie wyszła zbyt do przodu od mentalności wspomnianego wyż neandertalczyka. Dlaczego? A z tego prostego powodu, że cała Europa emituje tych gazów cieplarnianych tyle, że nie wystarczy to na połowę amerykańskich, trzecią część hinduskich i piątą część chińskich i rosyjskich. A te akurat kraje nie mają najmniejszego zamiaru wprowadzać drastycznych ograniczeń w tej kwestii i najnormalniej olewają niby szczytne intencje kombinatorów europejskich. Dlatego wszystkie te dęte konferencje cieplarniane są dla mnie tyle warte ile dobra kolacja w solidnym burdelu. Chociaż ostatnio zaimponował mi nasz premier, który za trzydzieści parę milionów euro sprzedał Hiszpanom limit smrodzenia dwutlenkiem węgla naszej niebiańskiej atmosfery europejskiej. Jestem za opylaniem zdecydowanie więcej tego smrodliwego towaru. Dołożyłbym jeszcze w ramach promocji prezesa prawego i sprawiedliwego oraz boską Szczypińską, niezrównaną Nelly i rzeszowskiego konserwatora zabytków Juchę.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Skoro energia jest niezbędnym nośnikiem cywilizacji, to należy ją wytwarzać. Wiatraki i zapora solińska tego nie są w stanie załatwić. Będzie to ciągle margines. Pozostają podstawowe źródła wytwarzania tej energii. Natura sobie z konsekwencjami takiego działania poradzi bez potrzeby odwoływania się do unijnej głupoty. Tenże dwutlenek węgla jest również niezbędny w przyrodzie, gdyż cała planetarna zielenina bez niego nie może obejść się. No, może bez ilościowej przesady. Największym trucicielem w tym względzie jest człowiek. Z pewnością nikt tego nie powiedział statystycznemu Kowalskiemu, ale prawda jest taka, że ludzie wydzielają zdecydowanie więcej dwutlenku węgla, aniżeli wszystkie samochody całego świata wzięte do kupy. Jaki stąd wniosek? Zmniejszyć liczebność trucicieli. Proponuję zacząć od tych z Brukseli i Narodowego Funduszu Zdrowia.&lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7604557869436371350?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7604557869436371350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7604557869436371350&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7604557869436371350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7604557869436371350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/podatkowy-smrod.html' title='Podatkowy Smród'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1712564781887047531</id><published>2010-02-26T20:16:00.002+01:00</published><updated>2010-02-26T20:16:36.642+01:00</updated><title type='text'>Kolejką W III Kadencję</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Prezydent Tadeusz Ferenc bodajże od dwóch lat kombinuje jak w Rzeszowie zbudować kolejkę nadziemną, która upłynniłaby komunikację miejską. Zaczął od przymierzania kolejki gondolowej, a skończył na jednoszynowej. Awantur opozycyjnych mędrców od wszystkiego miał z tym co niemiara, zwłaszcza z sesyjnej ambony. Czasem aż chciało się skorzystać z zawołania – baranku boży, co sesja to gorzej! Jeden z radnych rozśmieszał mnie do łez, bo ciągle chciał budować w Rzeszowie metro albo tramwaj. To ja już wolę córkę tego, co tramwaje jego. Następnemu kolejka zgrzytała w estetycznym wyrazie ogólnym urbanistycznej zwartości miasta. Kolejny, komunikacyjną szczęśliwość miejską upatrywał w wielopoziomowych rozwiązaniach drogowych. Nie pomagało tłumaczenie, że ta kolejka jest tylko jednym z elementów całego przygotowywanego programu komunikacyjnego. Jednak wbrew tym awanturom z początkiem lutego pojawiła się już planistyczna wizja tej kolejki. Wygląda na spójną i logiczną, a docelowo będzie czymś w rodzaju kolejkowego „koła” bis i turystycznej atrakcji. Pewnie przed jesiennymi wyborami projekt zostanie klepnięty unijnie i rozpocznie się przetargowy cyrk.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Do tego czasu już musi pojawić się jakaś wyborcza konkurencja Ferenca, chociaż jest budowana wyjątkowo rachitycznie, bo we wszelkich sondażach rzeszowianie przyznają mu miażdżący prymat za tak zwany całokształt. Według nich ma najlepszą instrukcję obsługi miasta i ich samych. Z przedwyborczym ogniem politycznym przybyła niedawno do Rzeszowa posłanka przykaczyńska, Gęsicka. Ujawniła w czasie popasu u nas, że prawy i sprawiedliwy kandydat na przyszłego wodza naszego miasta musi odpowiadać następującym wymogom zgodnym z ich wzorcem metrycznym: posiadać determinację w dążeniu do rozwoju miasta w jego metropolitalnej wizji, znakomicie znać jego możliwości i potrzeby, posiadać dużą skuteczność w zdobywaniu dla niego środków rozwojowych, cechować się charyzmatyczną osobowością i zdolnością komunikowania się z mieszkańcami. Szanowna posłanko! Wy po prostu szukacie Ferenca, chociaż jeszcze o tym nie wiecie. We własnych szeregach nawet z tuzinem świec takiego nie znajdziecie.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1712564781887047531?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1712564781887047531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1712564781887047531&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1712564781887047531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1712564781887047531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/kolejka-w-iii-kadencje.html' title='Kolejką W III Kadencję'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2502788980551910162</id><published>2010-02-26T20:06:00.001+01:00</published><updated>2010-02-26T20:15:50.413+01:00</updated><title type='text'>Pasmo Sukcesów</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Nasza władza państwowa odnotowała w minionym miesiącu trzy spektakularne sukcesy, które mogą położyć śmiechem najbardziej odpornego człowieka. Działają one na naszych polityków niczym drink Bonda – powodują wstrząśnięcie i niezmieszanie. Wpierw niemal orgazmu politycznego doznali nasi, gdy NATO wreszcie uwzględniło ich starania o stworzenie koncepcji obrony wschodnich rubieży układu. A gdzie komiczny efekt? Otóż w tym, że plan zakłada najazd na świętą ziemię naszych praojców przez mocarną Białoruś. A dlaczego nie królestwo Ubu, albo Oz? Ten najazd bez żadnego planu ani sił sprzymierzonych pewnie zdołałby odeprzeć pułk średnio wyszkolonych ochroniarzy wsparty dwoma zmobilizowanymi kołami myśliwych strzelbogrzmotów, Czterema Pancernymi z Szarikiem nawet bez starszyny Czernousowa i kapralem Frankiem Dolatem. Ten sukces dyplomatyczny porównywalny jest tylko z odsieczą prezydenta w Gruzji.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Nasza dzielna i humanitarna władza wysłała cały rządowy samolot ratowników na Haiti. Pomijam już przepychankę na lotnisku wynikłą z nieznajomości prostego działania matematycznego, jakim jest dodawanie. Po naszemu, źle podsumowano słupki i dlatego część ratowników nie poleciała, bo nie zmieściła się w samolocie. Cała akcja była słuszna ze wszech miar, tyle tylko, że spóźniona do tego stopnia, iż nasi już nie mieli szans nikogo tam uratować. Ot, pogrzebali sobie trochę w rumowisku. I jak tu nie gratulować błyskawicznego refleksu szachisty!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Trzecie zdarzenie to już sfera czarnego humoru, nie tylko politycznego. Zupełnie poważnie naszego premiera zaprosił premier Putin na wspólną uroczystość w Katyniu. Rzecz dotychczas bezprecedensowa i ze względów historycznych pożądana. Dlatego premier zaproszenie przyjął. I tutaj powaga skończyła się, a zaczął kabaret. Prezydent swojego prezesa orzekł wszem i wobec, że on jest ważniejszy i w tej uroczystości również udział wziąć musi, jak musiał Waryński do kraju. Wprawdzie żadnego zaproszenia nie ma, ale postara się o wizę, którą powinien bez szemrania dostać. Nie znam przypadku, aby na oficjalną uroczystość głowa jakiegoś państwa jechała turystycznie i bez zaproszenia. To nie imieniny u cioci Zuli, ani pępkowe u stryja Barabuchy. Nawet na wesele w Porażu chodzi się na podstawie zaproszenia, a takich, którzy próbują zabalować bez niego, określa się tam mało chwalebnym mianem gości na krzywy ryj. Znowu cywilizowany świat może mieć uciechę jak przy brukselskiej wojnie stołkowej. &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2502788980551910162?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2502788980551910162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2502788980551910162&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2502788980551910162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2502788980551910162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/02/pasmo-sukcesow.html' title='Pasmo Sukcesów'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5368021594403708562</id><published>2010-01-29T10:21:00.000+01:00</published><updated>2010-01-29T10:25:53.406+01:00</updated><title type='text'>Którędy Na Lewo ?</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Pod koniec minionego roku w Rzeszowie przebywała prof. filozofii Uniwersytetu Warszawskiego Maria Szyszkowska. Na spotkanie z tą niezwykle interesującą postacią polskiej lewicowej myśli filozoficznej przybyła spora grupa ludzi z różnych orientacji politycznych. Z pewnością warto było. Pani profesor bez zbędnej egzaltacji w komunikatywny sposób sformułowała własną, niezwykle konsekwentną, diagnozę życia politycznego w Polsce oraz roli, a zwłaszcza słabości, lewicy polskiej. Wykazała, że tak modny w świecie liberalizm światopoglądowy, kulturowy i obyczajowy nie ma nic wspólnego z neoliberalizmem ekonomicznym, który jest elementem tworzenia nierówności społecznej, na której zbudowano kapitalizm. Między kapitalizmem i demokracją istnieje sprzeczność, gdyż dominacja kapitału wyklucza demokratyczną równość. Uważa za wielki błąd odejście politycznych reprezentantów lewicy od lewicowości na rzecz właśnie neoliberalizmu, głównie ze względu na chęć zachowania stanowisk. Wystarczy chociażby przytoczyć reakcje lewicowych rektorów wyższych szkół prywatnych, którzy dla świętego spokoju zatrudniają u siebie kapelanów.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Ugrupowania lewicowe popełniły po transformacji cały szereg niewybaczalnych błędów, do których zaliczyła między innymi:&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- wykazywanie wstydliwości za czasy PRL, próby odcinania się od nich,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- bezkarne tolerowanie kłamliwych opinii o tym okresie,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- nieznajomość prostych sprzeczności ideowych i wynikający stąd relatywizm ideowy,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- dopuszczenie do takich przemian, w których człowiek przestaje być wartością nadrzędną,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- doprowadzenie na lewicy do sztucznego konfliktu pokoleń, który nie istnieje. Jeśli istnieje jakiś konflikt, to raczej konflikt wrażliwości, społecznych preferencji i doświadczeń, który nie przebiega wzdłuż granicy wieku,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- pozwolenie na sprowadzenie lewicy do głębokiej defensywy,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- bezsensowne wybieranie zużytych przywódców, którzy wiele lewicy zaszkodzili (Kwaśniewski, Olejniczak),&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- dopuszczenie do tego, że Polska stała się jednoświatopoglądowa,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- stworzenie na złych zasadach młodzieżówki SLD, która jest zupełnie bezideowa, a celem aktywności w niej są wyłącznie kariery polityczne. Jest to konsekwencja zapełniania świadomości młodzieży pseudo wartościami. Po to między innymi wyrzucono z programów kształcenia filozofię na rzecz socjologii, czyli zastąpiono naukę myślenia opisem. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Sporo uwagi profesor Szyszkowska poświęciła licznym paradoksom naszej współczesnej rzeczywistości politycznej i społecznej. Gdyby dotyczyły one jedynie sfery ideowych sporów, byłoby znakomicie. Jednakże odbijają się dotkliwie także na sferze socjalnej i wolnościowej. Pozwoliła sobie wyakcentować niektóre z tych paradoksów, zaliczając do nich również:&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- stworzenie przez prawicę z socjalisty Piłsudskiego swojego idola politycznego,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- deklarowanie zasad wieloświatopoglądowych przy równoczesnym ukształtowaniu państwa tak jednoświatopoglądowego, jakim Polska jeszcze nigdy nie była. Katechezę wprowadzono już nawet do przedszkoli,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- dominacja ideologii prawicowej w środowisku wiejskim tam, gdzie reforma rolna stworzyła wiejskiej biedocie warunki bytowania, &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- prawica stała się bardziej ideowa aniżeli lewica,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- lewicowych pisarzy było wielekroć więcej w okresie dwudziestolecia międzywojennego, aniżeli obecnie,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- w warunkach ciągle rosnącego znaczenia mediów lewica sama pozbyła się ich i nic nie robi, aby takie mieć. To już nie jest błędem, ale głupotą,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- próby budowania wizerunku lewicowego Kościoła,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- wstydliwe zawieranie koalicji sejmowych nawet, gdy dotyczą spraw programowych lewicy,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- pozbawienie bezrobotnych przez rząd lewicowy zasiłków, czego nie ma w żadnym kraju starej Unii.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Było to jedno z nielicznych niezwykle interesujących spotkań, w których miałem sposobność uczestniczyć w ostatnich latach.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5368021594403708562?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5368021594403708562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5368021594403708562&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5368021594403708562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5368021594403708562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/01/ktoredy-na-lewo.html' title='Którędy Na Lewo ?'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-873986760012752888</id><published>2010-01-29T10:20:00.001+01:00</published><updated>2010-01-29T10:20:57.031+01:00</updated><title type='text'>I Jak Tu Nie Pić!</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Pierwsza grudniowa sesja po części utonęła gdzieś między rzeczywistością, wyobrażeniami, a literacką fikcją i brakiem realizmu. Polityczne popłuczyny urastały do rangi opatrznościowej wizji, a pragmatyczne propozycje do apokaliptycznych plag. A dotyczyło to projektu uchwały o zwiększeniu w mieście limitu punktów handlujących gorzałą. W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że niektórzy musieli empirycznie sprawdzić eksperyment Noego, ponieważ z takim znawstwem mówili o zgubności picia, jakby wiedzieli o czym mówią. A ta zgubność według moich doświadczeń pojawia się dopiero w warunkach wystąpienia znamion grzechu głównego, zdefiniowanego w katechizmie jako nieumiarkowanie w piciu. Chociaż ten katechizm za gorsze uznaje nieumiarkowanie w jedzeniu, to jednak nikt sklepów spożywczych nie limituje w naszym katolickim kraju. Niektórzy radni wzięli taki rozpęd, że mogli nawet unieważnić obowiązującą ustawę sejmową, gdyby nie czujność prezydenckiej strażniczki porządku prawnego, która ten impet nieco zamortyzowała. Cała zabawa przeniosła się na kolejną sesję, w czasie której tradycyjnie wystąpili antygorzelnicy Sikory. Najbardziej zaimponował mi radny Kultys, który dopatrzył się u owych antygorzelników przejawów heroicznego profesjonalizmu. Albo jest wielkim jajcarzem, albo wystąpiły u niego jakieś zakłócenia ewolucyjne. Zlepek bzdurnych komunałów i głupoty na patyku, to profesjonalizm? Żal mi było bardzo radnego Pytlaka ze Zwięczycy, który zwierzył się zebranym ze swojej niedoli, gdyż dla napicia się piwa musiał onegdaj drałować aż 8 km. Przecież nie musiał zasuwać aż do Tyczyna. Wystarczyło do Wisielca przy Dąbrowskiego. Ale cała para nie poszła w gwizdek. U ruskich gorzała podrożała drugie tyle i na nasze flaszka kosztuje już 8 zł.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Ostatnia grudniowa sesja rozpoczęła się jednak bombkowo. Magistracki dyrektor Tadeusz Szylar wtaszczył kosz pełen owych bombek, które aktywni mieszczanie nafaszerowali życzeniami i powiesili na rynkowej choince. Trzy losowo wybrane obiecał prezydent spełnić, niczym złota rybka. Przyniesiono stosowne ustrojstwo do tłuczenia w postaci tacy i młotka. Męczyli się z tymi kulistymi dmuchańcami szklanymi: przewodniczący Fijołek, wiceprezydenci Ustrobiński i Wolicki oraz Marta Niewczas. A wystarczyło zatrudnić Jagienkę z „Krzyżaków”. Za jednym posiadem cały kosz zamieniłaby w miazgę. W bombkach były dwa zbuki, czyli bez farszu. Życzeniotwórcy jednak nie błysnęli pomysłowością, od której prezydenta rozbolałaby głowa.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Radni nadali nazwy ulicom w Budziwoju i części Miłocina, włączanych od 1 stycznia do Rzeszowa. Tym razem te nazwy są na ogół językowo poprawne, czyli wyrażone w formie dzierżawczej. Z dwoma wyjątkami, przy czym jeden wywołał nawet polemikę, gdyż na błędne konstrukcje z wzgórzami w treści zgłasza swój monopol Przybyszówka. Chodziło o propozycję nazwy ul. Pogodne Wzgórze. Podobne, w błędnej wersji, istnieją już w Przybyszówce, jak chociażby ul. Janiowe Wzgórze. I jedno i drugie określenie nazywa jakiś obszar związany z ulicą, która albo do niego prowadzi, albo przez niego przebiega. Nie powinna zatem mieć takiej samej nazwy fizjograficznej wyrażonej w mianowniku, tylko podrzędną formę dzierżawczą - ul. Janiowego Wzgórza, albo Pogodnego Wzgórza. Gdyby było inaczej to dla przykładu nazwy ulic: Targowa, Zamkowa, Ogrodowa, Strzelnicza, Staromiejska, Załęska, Słocińska i Podgórska musiałyby brzmieć odpowiednio: Targ, Zamek, Ogrody, Strzelnica, Staromieście, Załęże, Słocina i Podgórze. Ucho więdnie! Ale tym razem postęp jest wyraźny. Nie było nawet próby nazywania ulic imieniem kogoś, kto dla miasta zasłużył się jedynie tym, że dał się gdzieś zastrzelić.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Prawdziwa burza, tym razem nie w kieliszku, ale w wiadrze paliwa wybuchła przy okazji podwyższenia taryf za przewozy MPK. Prawi i sprawiedliwi postawili na sesyjnej ambonie prezesa Krygowskiego, kierującego tą firma od kilku miesięcy i walili w niego za wszystkie krzywdy Polaków w całym tysiącleciu. Bój poszedł o kondycję ekonomiczną i organizacyjną MPK, objęcie ulgami także uczniów szkół policealnych oraz ceny biletów. Nie ma większego sensu komentowanie niezgłębionej mądrości prawoskrętnych dyskutantów. Zobrazuję to jednym charakterystycznym przykładem. Radny Kultys huknął w pewnym momencie taką argumentacją, że utrzymać powagi nijak nie dało rady. W swojej analitycznej logice doszedł do takiej tezy, że ceny biletów należało podnosić corocznie, powiedzmy, o trzy procent, a nie jednorazowo o 10. W dodatku stwierdził, że byłoby to bardzo korzystne dla rzeszowian. Nie wiem kto uczył go matematyki, ale na pewno powinien oddać pieniądze pobrane za nauczanie. Jeśli ceny powiedzmy trzy lata temu podniesiono by o 3 proc., 2 lata wstecz o następne 3, a w tym roku podniesiono o następne 3, to jakim cudem ludzie zapłaciliby mniej? Zapłaciliby drugie tyle! I z tego mieli cieszyć się? Panie radny. Są dwa sposoby obcinania ogona psu. Albo jednym cięciem, albo kilkoma po kawałku. Nie wiem jak pan, ale psy wolą zdecydowanie ten pierwszy sposób. No tak, ale pan przecież nie ma ogona!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wypada jednak zakończyć trochę optymistycznie. Otóż badania kogoś tam wykazały, że 60 procent rodaków optymistycznie patrzy w 2010 rok. Szanowny obywatel Dżeki Marchewa twierdzi, że pozostałe 40 procent albo należy do PiS, albo nie ma na pół litra.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-873986760012752888?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/873986760012752888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=873986760012752888&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/873986760012752888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/873986760012752888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/01/i-jak-tu-nie-pic.html' title='I Jak Tu Nie Pić!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8095710057071510654</id><published>2010-01-29T10:18:00.001+01:00</published><updated>2010-01-29T10:20:13.282+01:00</updated><title type='text'>Kulawy Eskulap</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Coś bardzo niepokojącego zaczyna narastać w całym systemie ochrony zdrowia. Celowo nie używam określenia służba zdrowia, ponieważ aktualnie jest to pojęcie archaiczne, jakby z innej epoki. Zresztą służba zniknęła nawet z wojska. Żołnierz do koszar idzie pracować, a spokoju jego pracy oraz militarnych tajemnic strzegą nie wartownicy, a ochroniarze. Jako relikt pod tym względem funkcjonują jedynie służby specjalne i służenie do mszy. Nie można również używać określenia biały personel, bo w międzyczasie jakoś nam pozieleniał. Biel jeszcze używana jest w piekarni i przy pierwszej komunii. Ponoć pogrubia!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;W stanie atrofii znajduje się coś, co kiedyś nobilitowało zawody medyczne, czyli etyka zawodowa. Jej wzniosłe ideały, zawarte chociażby w przysiędze Hipokratesa, uległy pośpiesznie trzem procesom: prywatyzacji, merkantylizacji i biurokratyzacji. Jest to sytuacja, jak z fortepianem Chopina u Cypriana Norwida. Ideał sięgnął bruku! Spróbujmy zatem przyjrzeć się tym procesom bliżej. Jeśli pacjenta stać na kosztowne leczenie prywatne personel medyczny będzie koło niego dreptał niczym w serialowym szpitalu w Leśnej Górze. Natomiast pozostali są skazani w większości na wegetację w placówkach publicznych, które nagminnie cierpią na chroniczny brak wszystkiego z wyjątkiem sterty idiotycznych formularzy do wypełnienia i chorych procedur. Nie ma wypełnionego formularza, nie ma pacjenta, a co za tym idzie, finansowania przez NFZ. Instytucję, która tak się ma do ochrony zdrowia, jak Kuba Rozpruwacz do św. Mikołaja. Przypomina raczej bezduszny kombajn do mielenia ludzkiego nieszczęścia. Dlatego kobieta ciężarna przy wypełnianiu kwitów urodziła na stojąco, a noworodek na przywitanie tego łez padołu huknął z rozmachem o posadzkę. Nie za bardzo zagrało wszystko u rodzącej i noworodka, ale za to w kwitach grało, jak najbardziej! Czyli płeć jak formularz, formularz jak płeć, nie musi się korzystać, ale musi mieć. Niektórzy tak gorliwie wypełniają te kwity, że raz nawet wyszło, iż pacjentka miała ciążę przechodzoną do 18 miesięcy. Może były wymiarowe, partyjne bliźniaki? Każdy po 9 miesięcy? Ale procedura przeszła!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wszystko zostało również policzone przez urzędników. Ale jak policzone? W prosty sposób! Ma wystarczyć na podwyżki dla owych urzędników, a nie musi wystarczyć na leczenie. Jeśli ktoś choruje na niezbyt popularną chorobę, której leczenie z tej racji jest kosztowne, może od razu rezerwować miejsce u św. Piotra, bo w NFZ jest to niemożliwe. Z racji wieku niektóre zabiegi też ekonomicznie nie przysługują. W armii austriackiej Szwejka i jego dzielnych kamratów nagminnie kurowano gratisową lewatywą. U nas nie do pomyślenia, nie każdemu przysługuje. I później dziwią się, że gdzieś tam pacjent spadł ze stołu operacyjnego i wybił sobie zęby. Widocznie procedura nie przewidywała znieczulenia, tylko setkę nierefundowanego bimbru.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;Do niektórych zabiegów tak wydłuża się kolejka, że część nie dożywa tego dobrodziejstwa. Co to oznacza? A to, że lekarz może tylko rozłożyć ręce, zalecać uregulowany tryb życia i seks wyłącznie z żoną, bo podniecenie może pacjenta zabić. A jeśli któryś z takich pacjentów nie chce do nieba, bo ma lęk wysokości? To musi mieć pieniądze i zdrowie. Inaczej nie da rady! Jeszcze trochę kryzysu i pod koniec tego roku tradycyjny obchód poranny w szpitalach przekształci się w pracę komisji inwentaryzacyjnej. Bo pesymista od ministra zdrowia i urzędnika NFZ różni się tym, że pierwszy widzi na cmentarzu same krzyże, a drudzy wyłącznie plusy. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Całą zwykłą logikę i zdrowy rozum zastąpiono procedurami wydumanymi przy biurkach przez urzędniczych gryzipiórków. Co rusz okazuje się, że te idiotyzmy nijak nie przystają do realnej rzeczywistości. Wychodzi, że pogotowie nie może przyjechać z miasta oddalonego o 10 km, tylko musi jechać z tego odległego o 35 km. Innym razem pacjenta w majestacie owych procedur trzeba wozić 150 km zamiast 20. Nie tak dawno zmarła 55-letnia kobieta, ponieważ nie skierowano jej ze względów oszczędnościowych na zwykłe prześwietlenie, a następnie ignorowano kilkakrotne wezwania karetki pogotowia. Dyspozytorka chorą na zapalenie płuc przy 40-stopniowej temperaturze leczyła po drucie panadolem. W końcu jednak karetka zdążyła, ale tylko na wypisanie aktu zgonu. Zresztą w Rzeszowie także zdołano chorego zajeździć karetką na śmierć, zgodnie z tymi procedurami. Najlepiej na tym tle wypada niezawodna Nelly prorokitna, która bez żadnych procedur wszystko skutecznie leczy kiszoną kapustą, cebulą i czosnkiem. Nadaje się na ministra.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Fundują nam to nasi nieocenieni politycy, którzy tradycyjnie w sytuacjach, w których muszą coś zrobić, a nie wiedzą co i jak, robią naradę, reorganizację i powołują jakąś durną komisję. Ale wcześniej zawsze zdążą obiecać wszystko, bez najmniejszego zamiaru poważnego traktowania tych obietnic. Później dziwią się, że ludzie rozładowują swoje frustracje chociażby w takim dowcipie:&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Słyszałeś, porwali naszego ministra i chcą 3 mln okupu, albo obleją go benzyną i podpalą.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;- No, to co, robimy zrzutkę? Po dwa litry wystarczy?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wszystkim aktualnym i przyszłym skazanym na chorą ochronę życzę &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;w Nowym Roku jednak szczęścia, bo ci na „Titanicu” byli zdrowi i co z tego?&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8095710057071510654?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8095710057071510654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8095710057071510654&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8095710057071510654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8095710057071510654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/01/kulawy-eskulap.html' title='Kulawy Eskulap'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7903697702197370</id><published>2010-01-29T10:13:00.001+01:00</published><updated>2010-01-29T10:18:06.726+01:00</updated><title type='text'>Inniejszy Szczuroślepiec</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Inniejsze – urokliwa i wielce oryginalna próba stopniowania zaimka przymiotnego, zastosowana w telewizyjnej pyskówce o sejmowych komisjach śledczych, bodajże przez posła Brudzińskiego. Według niego PO ma inniejsze poczucie sprawiedliwości od przyzwoitego. Zatem logicznie rozumując poszczególne stopnie powinny brzmieć: inne, inniejsze, najinniejsze. A przez analogię kolejny zaimek przymiotny - taki - ma zapewne stopnie takszy i najtakszy. Fakt, że ten rodzaj zaimka zastępuje przymiotnik nie świadczy o tym, że podlega takim samym zasadom gramatycznym. Inny zatem, to językowo nie to samo, co: ładny, porąbany, nudny i durny. Świat polityki byłby zdecydowanie nudniejszy, gdyby nie inniejszy Brudziński, najinniejsza i boska Szczypińska czy takszy Kultys, a nawet najtakszy Macierewicz.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Lawstorant – według Kasi Zielińskiej to aktor grający w tragicznych romansach, czyli dla przykładu rolę ordynata Michorowskiego, albo Olivera od Segala. Właśnie tytuł jego powieści i nakręconego na tej podstawie filmu „Love Story”, stanowi źródłosłów tego urokliwego neologizmu. Rolę takiego lawstoranta gra na naszej scenie politycznej maryjny Rokita. Otóż zupełnie po trzeźwemu stanął on w obronie, zagrożonego w samolocie Lufthansy pomięciem, kapelusza ślubnej Nelly, niczym ten Zawisza Czarny pod Grunwaldem. Nieznający się na zawiłościach miłosnych lawstoranta Rokity Niemcy przydusili go do gleby, skuli, posadzili w kozie i czyn heroiczny wycenili na 3 000 euro grzywny. Biednego, niczym dziad przycmentarny, niedoszłego premiera z Krakowa na to nie stać i dlatego musi unikać terytorium Niemiec, łącznie z ambasadami, ponieważ szwabskie ponuraki puściły za naszym lawstorantem całkiem zgrabny list gończy.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Picer – to w Rzeszowie najbardziej ostatnio w okiennych ogłoszeniach poszukiwany fachman gastronomiczny. Czasem pisany w formie pizzer, co nie zmienia fonetycznego wyrazu. W naszej potocznej tradycji językowej pojęcie picer oznacza blagiera, lakiernika rzeczywistości, kogoś nijak nietrzymającego elementarnych standardów prawdomówności. Dlatego trudno dziwić się uciesznym komentarzom tych, którzy takie ogłoszenia kontemplują. Ponieważ ani pizza, ani jej wytwórcy nie mają z naszą kulturą nic wspólnego, to może należało fachmanów od ich wypiekania nieco inaczej nazwać. Skoro niemieckiego millera potrafiliśmy zastąpić młynarzem, to dlaczego włoskiego pizzera nie mógł zastąpić jakiś rodzimy plackarz paprany? Dopóki picer będzie pichcił jakieś kulinarne barachło, dopóty ja wolę jadać swojskie naleśniki wysmażane nawet przez teściową. A picer niechaj sobie co chce i jak chce picuje, byle by nie w mojej kuchni. &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Skarlenie prezydentury – zjawisko, z którym do ostatniego wyborcy walczył będzie Tomasz Nałęcz, kandydat demokratów do Pałacu Namiestnikowskiego. Zastrzega się, że nie chodzi mu bynajmniej o pionowe gabaryty prezydenta, noszącego czapkę zdecydowanie za blisko butów, lecz walory urzędu, który spaprał obecny lokator pałacu, zaś tuskowi platformersi chcą sprowadzić do rangi prezydenta federacji gry w cymbergaja. Zatem marszałek Nałęcz musi patriotycznie robić wszystko, aby przyszły prezydent mógł robić dobre wrażenie i być wodzem wszystkich Polaków, a nie wyłącznie poddanych prezesa. Czyli być też prezydentem doktora Rydzyka, Macierewicza, Grzegorza Piotrowskiego, sweterkowego Kononowicza spod Białegostoku i Kaśki zza rzeki. No, może jeszcze młodszego Kotuli.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Szczuroślepiec – to jakiś stwór znany posłowi Niesiołowskiemu, wybitnemu uczonemu od much i posłowi od posłowania. Dziwnie kojarzy mu się z aktualnym wodzem SLD, Napieralskim. Ani Darwin, ani szanowny obywatel Dżeki Marchewa nie znają takiego zwierza. Jako fan posła boleję nad mizerią semantyczną fikcyjnego wynalazku ze sfery fauny. Szczur jest bowiem wyjątkowo inteligentnym i mobilnym stworzeniem, docenianym nie tylko w kulturze chińskiej. Nawet ślepy, radzi sobie lepiej, aniżeli nasz rząd, Sejm, poseł Niesiołowski i chory fundusz od zdrowia. Niektórzy twierdzą, że szczur jest w stanie przeżyć nawet bombę atomową, przejażdżkę łódzką karetką pogotowia i przemówienie doktora Rydzyka. &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Uniwersytutka – interesujący zrost uniwersytetu i prostytutki. Określa studentkę ochoczo pobierającą stosowne nauki, której ukochana ojczyzna poskąpiła świadczeń socjalnych. Życie nie znosi próżni, zatem obowiązki opiekuńcze przejęli sponsorzy, którzy w zamian dowartościowują się bardziej walorami urody, aniżeli intelektu obiektów swojego sponsoringu. Rozwiązanie idealne! Państwo oszczędza na stypendiach, a nowobogaccy na ryzyku burdelowego mordobicia ze strony jakiegoś zadresionego alfonsa. Im sponsoring łaskawszy, tym studencki entuzjazm większy, że o bezgranicznym podziwie dla męskich przymiotów nie wspomnę. Cały system ma jednak zasadniczą wadę. Część studentek dysponuje urodą porównywalną z posłanką Szczypińską, redaktorką Romaszewską i niżej. Niestety, te mogą liczyć tylko na państwo, bądź brata Alberta. Tempus fugit!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Walka agrarna – to według posła Kalisza bój, który toczy agrarysta Kaczyński z agrarystą Tuskiem o prezydencki zydel. Myślałem, że chodzi mu o doktrynę agrarną, ale byłem w błędzie. Wyszło na to, że ten cały agraryzm ogranicza się do kawałka gleby, o którą jeden drugiego chce prasnąć. I słusznie, ponieważ trzaśnięty o glebę może utracić boską urodę i wdzięk, niezbędne w tegorocznym konkursie jak oni śpiewają, czyli wyborczym referendum.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7903697702197370?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7903697702197370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7903697702197370&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7903697702197370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7903697702197370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2010/01/inniejszy-szczuroslepiec.html' title='Inniejszy Szczuroślepiec'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6019420817220574694</id><published>2009-12-16T19:18:00.000+01:00</published><updated>2009-12-16T19:19:21.221+01:00</updated><title type='text'>Głośniej i Głupiej</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Sesję listopadową rozpoczął Adam Góral, prezes Asseco Poland, który niedawno odebrał prestiżowy tytuł Menagera 2009 Roku. Powiało wielkim światem, globalizacją i dużym pieniądzem. Mówił o uporze i wyrzeczeniach jakie musiał przechodzić na początku budowy potęgi swojej firmy. Nie zaczynał od handlu z łóżka turystycznego, uważanego za łoże porodowe polskiego kapitalizmu. Poszedł trudną drogą w nowoczesność. Chwalił rozwój i estetykę miasta, ale i jego niedostatki, które zniechęcają wielki kapitał. Dlatego w Rzeszowie pojawia się średni, dosyć drapieżny kapitał. Nie mogło zabraknąć również informacji o sportowych ambicjach prezesa sponsorującego siatkarzy rzeszowskich. Gospodarze podejmowali prezesa w lansadach, a radni uważnie słuchali, co jest takim samym ewenementem jak uśmiech mojej teściowej i mądra wypowiedź Macierewicza. Nawet dyżurni gadacze sesyjni, znający się na wszystkim, zapomnieli z jakiegoś powodu języka w gębie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Później już wszystko znowu wróciło do normy, czyli wybrzydzania przez prawą stronę na wszystkie inicjatywy prezydenckie, chociaż tym razem mocno z tej strony popękało. Zamiast jednolitej ławy nacierającej, na placu boju pozostały jedynie do bólu nawiedzone niedobitki, które podjęły heroiczny wysiłek niczym te konrady wallenrody, albo inni rozdarci bohaterowie na skale. Na dobre wytoczyli najcięższe działa przy omawianiu projektu uchwały przewidującej przeznaczenie środków na przygotowanie budowy nowego gmachu dla Urzędu Miasta, aktualnie rozrzuconego po mieście w kilkunastu miejscach. Płomienne wystąpienie wygłosił radny Kultys, wybitny architekt z Radomia. Nie tak dawno przejeżdżałem przez to miasto. Zatrzymałem się i zapytałem tambylców, gdzie u nich urodził się wielki człowiek? Miałem nadzieję, że wskażą rodzinną sadybę naszego radnego. Nic podobnego! Odpowiedzieli, że u nich w Radomiu rodzą się same małe dzieci. Mniejsza z tym. Radny przedstawił apokaliptyczną wizję degradacji przestrzeni przez banalny projekt, powrotu do potwornej architektury XX wieku. Podzielił historię architektury na stare paskudztwo i świetlaną epokę kultysowską. Czyli czas nowożytny w Rzeszowie należy mierzyć od przybycia Kultysa. Naplótł tyle obraźliwych idiotyzmów pod adresem rzeszowskich architektów i urbanistów, że stodoła mała. A zwycięski w konkursie projekt musiał według niego zostać opracowany przez jakąś bandę nieuków i dyletantów, a nie architektów renomowanej pracowni. Tak zapędził się, że obawiałem się, iż uzna za konieczne otynkowanie szpetnego muru chińskiego! Zszedł z sesyjnej ambony z godnością Pani Dulskiej, bo z czymś obśmianemu wypada schodzić. Wojownik doczekał się tylko rachitycznego wsparcia. Klęska jak pod Cecorą! Głowa do góry, panie radny! Jak mawia jeden z magistrackich dyrektorów, Rada to nie burdel, nie wszyscy muszą wychodzić z niej zadowoleni.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Jakby tego było mało, ci sami podnieśli niemniejszy wrzask przy omawianiu propozycji poszerzenia miasta o kolejne okoliczne miejscowości. Czegóż tu nie wytoczono! Ktoś z prawej strony bredził o braku racjonalności, niechęci inwestorów do angażowania się na przyłączonych terenach, inny o jakichś aktach porządkowania, absurdalnemu zamienianiu Rzeszowa w wieś, prowadzeniu działalności charytatywnej na rzecz chorych na przyłączanie do miasta, braku cudu urbanizacyjnego i tym podobnych bzdurach. Wysuwane propozycje, aby poszerzać Rzeszów bez uszczerbku dla okolicznych gmin, to mniej więcej to samo, co sztuka ugotowania rosołu bez uszczerbku dla zdrowia kury. Niektórym popieprzyła się Kielanówka z Matysówką i jeszcze oburzali się, że ktoś z tego robi sobie jaja. Nie wiem również, gdzie w przyłączanych sołectwach prawi i sprawiedliwi dojrzeli jakieś krowy i kozy, które populacją mogą zagrozić mieszczanom? Prawdopodobnie nie wiedzą jak te zwierzątka wyglądają. Padały pytania o granice tego poszerzania, pomimo że prezydent niejednokrotnie je zakreślał. Chodzi mu o osiągnięcie 200 tys. ludności, co da miastu spore preferencje budżetowe. Skoro radni Kultys i Kiczek lenią się prokreacyjnie, konieczne są inne działania nadrabiające te niedostatki. Obawa, że prezydent Ferenc zechce przyłączyć Łańcut i Lwów są mocno przesadzone. Aby było jeszcze ciekawiej, na wniosek radnych z prawej strony, projekt uchwały o poszerzeniu miasta został rozbudowany o Kielanówkę i dalszą część Racławówki. Radny Kiczek z determinacją Rejtana ogłosił votum separatum do uchwały, czym dostarczył zebranym niemałej uciechy. Jednak pęka!&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6019420817220574694?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6019420817220574694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6019420817220574694&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6019420817220574694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6019420817220574694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/12/gosniej-i-gupiej.html' title='Głośniej i Głupiej'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1348204970399758311</id><published>2009-12-16T19:17:00.001+01:00</published><updated>2009-12-16T19:18:26.002+01:00</updated><title type='text'>Kolejny Nawiedzony!</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;W listopadowych „Nowinach” przeczytałem ze sporym niesmakiem idiotyzmy niejakiego Andrzeja Filipczyka, lidera jakiejś egzotycznej, lokalnej grupy Ujawnić Prawdę. Otóż dał głos kolejny quasi specjalista od polityki historycznej, bardziej nawiedzony i radykalny od IPN. W swoim zapyziałym widzeniu zjawisk historycznych reaguje jak na rasowego apostatę ideologicznego przystało. Twierdzi, że PRL była zbrodnią na państwie polskim i narodzie. Zatem wszystko, co z tym okresem jest związane należy wyplenić i zburzyć, podobnie jak uczyniono to z pozostałościami po Hitlerze i Goeringu. Trzeba naprawdę cierpieć na umysłowe skarlenie, aby coś takiego wygłaszać i czynić takie kuriozalne porównania. W dodatku Filipczyk wali przy sposobności w siebie samego, jak w kaczy kuper. Nie miałem nieprzyjemności osobiście go znać. Natomiast ci, którzy znają go z tamtego okresu twierdzą, że był jednym z najbardziej zaangażowanych, młodzieżowych aktywistów miejskich programowo „wpajających idee marksizmu i leninizmu proletariackiego poprzez podniesienie działalności ideowo-wychowawczej w drużynach i szczepach” oraz dążących do „przyswajania przez młodzież wniosków wynikających z doświadczeń budownictwa socjalistycznego w Polsce”. Nic dodać, nic ująć! Skoro był to ustrój zbrodniczy, to Filipczyk powinien być też zbrodniarzem. Ale przecież nikomu rozsądnemu to do głowy nie przyszłoby, a Filipczykowi przyszło. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Całe rzesze historycznych autorytetów, nie tylko polskich, badających okres PRL poddaje krytycznej analizie tamte zjawiska. Niektóre oceniają bardzo krytycznie, ale nikomu poważnemu do głowy nie przyszło traktować tego okresu jako zbrodni na narodzie. Widocznie Filipczykowi drukowane kiepsko idą i rozpraw historycznych nie czyta. W przeciwnym razie nie plótłby wierutnych bzdur. Wypada mu zatem w zbliżającym się Nowym Roku życzyć zdrowia, bo na rozum u tego „bohatera” za późno. A świńska grypa ponoć szaleje!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1348204970399758311?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1348204970399758311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1348204970399758311&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1348204970399758311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1348204970399758311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/12/kolejny-nawiedzony.html' title='Kolejny Nawiedzony!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4133213986414811034</id><published>2009-12-16T19:15:00.001+01:00</published><updated>2009-12-16T19:17:23.188+01:00</updated><title type='text'>Tryki W Aureoli</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Aureola – według gadającej w telewizji głowy PiS, Bielana, jest to coś dobrego, co powinno być roztaczane wokół naszej zwycięskiej w zeszłej wojnie armii. A tu akurat najważniejszy atrybut wojaków, czyli orkiestry wojskowe, wojenny minister Klich redukuje z 20 do 18. I jak teraz nasi wojacy mają odnosić militarną wiktorię? No, ostatecznie można wyrzucić klarnety i bębny, bo źle kojarzą się. Ale całe orkiestry? Pomińmy już tych grajków mundurowych. Bielanowi musiało jednak ociupinę &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;pociemnieć w głowie, ponieważ aureola przysługuje świętym, nawet tureckim, ale nie wojsku. Widocznie nie dostrzega on mało skomplikowanej różnicy znaczeniowej pomiędzy aureolą i aurą. A jest ona mniej więcej taka, jak w określeniach - pić w Szczawnicy i szczać w piwnicy. Niby podobnie brzmi, ale przyjemność nieporównywalna. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Dyrdymałki – tak w czasie murarskiej, dwudziestej rocznicy w Berlinie prezydent Wałęsa określił te mowy polityków, w których twierdzą oni, że muru berlińskiego nie rozwalił Wałęsa z papieżem. Ciekaw jestem jak poradzili sobie tłumacze z tak perwersyjnie wysublimowanym językiem. W każdym razie perorował nasz prezydent najdłużej, bo aż 5 minut. Tyleż czasu męki przeżywali owi tłumacze. Nie od dziś jednak wiadomo, że tłumaczenia są jak kobiety – albo piękne, albo wierne. Musieli oni zatem na coś zdecydować się. Później naszego byłego prezydenta przewrócono na pierwszą kostkę ogromnego domina i cała reszta poszła już z niemiecką precyzją, jak po sznurku. A tak dla jasności językowej chciałbym przypomnieć, że określenie dyrdymałki oznacza rzeczy mało istotne, nieważne. W żadnym przypadku zaś nie można go użyć w znaczeniu – opinie nieprawdziwe. Ale, co wy mi tu Małek, będziecie prezyndolić! Nie może nam przecież byle europnik o nas dyrdymalić! Tak, a propos, cholernie ciekaw jestem, kto i kiedy rozpieprzy postawiony przez jankesów ponad tysiąckilometrowy, demokratyczny mur na granicy amerykańsko-meksykańskiej? Wałęsa jeszcze na chodzie!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Horyzontalny program – to zbawcza koncepcyjna rewelacja dla małych miast, wymyślona przez posła Jurgiela. Przymiotnik horyzontalny oznacza, że program będzie poziomy, w odróżnieniu od dotychczasowych pionowych, zapewne. Wiedziałem, że może być horyzontalny układ, położenie, współrzędne, a nawet pozycja. Ale o programie horyzontalnym do czasu Jurgiela nie słyszałem. Geniusz twórczy Jurgiela nie zaskakuje mnie, gdyż jest on członkiem świeżo powołanego ZPP, czyli Związku Patriotów Polskich bis. Tym pierwszym kierowała Wanda Wasilewska, a tym bis kieruje osobiście prezes naszego prezydenta. Zatem horyzonty muszą być programowe.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kontrol – jest niezbędna w kwestii funduszów zdrowotnych, tak pokrzykuje w tytule publikacji październikowa gazeta koszerna. Zmienili zatem temu pojęciu rodzaj z żeńskiego na poważniejszy męski, ale przy okazji całość nieco rozweselili. Bo jeśli taki kontrol wejdzie w te fundusze niczym patrol, albo inny górol, to dopiero będzie rozpierducha, a nie poważny spraw do załatwienia. A ten, kto ten kontrol będzie przeprowadzał, to jak się powinien wabić?&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kontrolnik, kontrolowiec? To już lepiej zmienić od razu tytuł na „Gazet Wyborczy”.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Polewo – wbrew pozorom nie jest to czynność napełniania kieliszków, wyrażona w czasie teraźniejszym liczby pojedynczej, w wersji gwarowej. Z kontekstu wypowiedzi radnego Kultysa wynika, że tak w guberni radomskiej wymawiają okolicznikową formę – po lewej, którą radny zamierza upowszechnić w Rzeszowie. Zdecydowanie językową finezję pogłębia fakt, że według niego polewo Urząd Marszałkowski. Nie wiem jak państwo, ale ja jestem za, jak najbardziej!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Tryki – z właściwym sobie wdziękiem posłanka przykaczyńska, Nelly, tak zdefiniowała poczynania premiera związane z aferą hazardową. Nikt wcześniej biedactwu widocznie nie powiedział, że nie tylko w Polsce, fonetycznie ten obcy wyraz brzmi - triki. Zmiana jednej samogłoski radykalnie zmienia znaczenie całego wyrazu. Otóż tryki są owczymi samcami zdolnymi do skutecznego trykania swoich owieczek. Cóż te poczciwie beczące stworzenia mogą mieć wspólnego z premierem, a tym bardziej aferą hazardową? Trykanie ma też znaczenie przenośne. Dla przykładu pan Rokita może ze złości, wynikłej z poczynań osobiście&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;poślubionej połowicy, trykać sobie głową w mur. Ale nawet mało uważny obserwator stwierdzi, że owo trykanie głową, choćby i w mur chiński, nic nie da. Nelly jest wyjątkowo odporna. Wręcz nieprzemakalna! Wiadomo, komsomolska kindersztuba.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;U2(Ju-tu) – aż tak daleko w samouwielbieniu posunął się tuskowy Schetyna w metaforyce definiującej Platformę. W tej platformerskiej kapeli zaś premier Tusk niby robi za Bono, ze względu na identyczny, według Schetyny, kontakt z publiką. Nie wiem jak Schetyna, ale wszyscy, których pytałem, wolą Bono od Tuska. Twierdzą, że lepiej śpiewa, bo Tusk jakby trochę cienko. Wolą też zdecydowanie kapelę U2, ponieważ bez wątpienia mniej fałszuje i nie zadaje się z jednorękimi bandytami. Zapytany o to poseł Palikot wykpił się od odpowiedzi. Widocznie go suszy, a to zwiastuje zmianę pogody.&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zorganizowana spontaniczność – ma cechować pracę sejmowych komisarzy śledczych, dowodzonych przez posła Sekułę. To mniej więcej tak, jakby chciał on z mądrą głupotą sterować kołowym okrętem przez suche morze. Wbrew pozorom historia zna jednak takie przypadki. Spontaniczność organizowali i Neronowi, i „Wiesławowi”, i Gierkowi, a obecnie nawet prezesowi naszego prezydenta. Często jednak któryś z członów tego związku zawodzi ze względu na frazeologiczną sprzeczność. Ale niby skąd miałby o tym wiedzieć poseł Sekuła? A że jest to tak głupie, jak wpis w Internecie? Tym gorzej dla Internetu, a zwłaszcza internetowego hazardu, a nie posła Sekuły.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4133213986414811034?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4133213986414811034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4133213986414811034&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4133213986414811034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4133213986414811034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/12/tryki-w-aureoli.html' title='Tryki W Aureoli'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4744745626813438076</id><published>2009-12-16T19:13:00.000+01:00</published><updated>2009-12-16T19:15:07.774+01:00</updated><title type='text'>Pierdoskręt Wszawy</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;W ostatnich latach potęgi farmaceutyczne kręcą swoje lody przy pomocy mediów. Dostarczają nam apokaliptycznych horrorów, przy których wyczyny niejakiego Drakuli czy nawet jeźdźców Apokalipsy spadają do poziomu ringowej chlastaniny po mordach. Co dwa lata mamy nowy odcinek horroru zgodnie z prawami rynku medialnego. Nie da się dłużej eksploatować jednego straszaka. Naród chce być straszony czymś nowym. Byle raka, cukrzycy i ciśnienia nie boi się. Gdyby było inaczej z palenia preferowałby jedynie palenie się do roboty, panny Krysi, albo bohaterskich czynów. A taka banalna zwykła grypa może kogoś przestraszyć? Chyba tylko hipochondryka. Na tym nie da się zarobić.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wpierw pojawiła się choroba wściekłych krów. Krowy zdychały od zawsze. Tę chorobę także zdefiniowano już dawno, jak wiele innych, chociażby groźną pryszczycę. Ale zaczęła straszyć wówczas, gdy media upierdliwie pokazywały zakapturzonych sanitariuszy tłukących bydło i z trącącą chryzantemą miną informowały, że gdzieś ktoś zmarł, a kolejka do umierania wydłuża się niczym po unijne fundusze. Nie wiadomo po co, ale wściekła pandemia kwitła. Ludzie zaczęli woleć gulasz z glist kalifornijskich, aniżeli przyzwoity stek wołowy, że o tatarze nie wspomnę. I co jeszcze robili? Szczepili się na potęgę za niebagatelne pieniądze! Niektórzy twierdzą, że zmarło nawet kilkunastu ludzi. Zgroza! Gdyby nie ta wścieklizna żyliby wszyscy, to pewne.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Gdy media i koncerny farmaceutyczne zarobiły swoje, a populacja hipochondryków nie rosła, dwa lata wstecz o naszą uświęconą ziemię rąbnęło jeszcze większe nieszczęście, czyli grypa ptasia. Znowu pełno było tych zakapturzonych, którzy tym razem gazowali kurczaki. Znowu media waliły na alarm, że gdzieś w Azji ktoś umarł, a u nas także mamy już ogromne zastępy kandydatów na aniołków. Znowu nic nie dawały racjonalne apele epidemiologów. Oglądacze wiedzieli swoje, a w aptekach znowu pojawił się ruch jak na Manhattanie. Po nastraszeniu kogo trzeba, zarobieniu ile trzeba, wszystko wróciło do normy. Nie na długo! Ruch w interesie musi przecież być, bo to złoty interes, a nie jakaś ochronka Matki Teresy.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Skoro rodak z białostockiego wymyślił maszynę do odmawiania różańca, to niby dlaczego spece od farmaceutycznego geszeftu nie mogli wymyślić kolejnej pandemii? W taki sposób nastąpiła pora na świnie. Nie dosyć, że niesłusznie obrywa się tej pożytecznej nierogaciźnie za rzekome opilstwo i paskudny świński charakter, to jeszcze kazali im roznosić wśród ludzi świńską niby grypę, po której trup ściele się tak gęsto, jak pod Waterloo czy w Hiroszimie. I znowu koncerny farmaceutyczne miały gotową szczepionkę, chociaż na taki AIDS nie mogą wymyślić od ponad trzydziestu lat. Tym razem największe przebicie było na maskach ochronnych. Na Ukrainie w rezerwie pozostały tylko końskie, bo u ludzi nie znaleziono twarzy o takich gabarytach. Chociaż fachowcy objaśniali, że to żadna ochrona w tę stronę, że wystarczy poszanowanie elementarnych zasad higieny. Nawet zagrożenie bezpłodnością nie zmniejszało zapotrzebowania na szczepionki bez atestów. Ileż idiotyzmów przy tej okazji można było usłyszeć lub przeczytać. Okazało się, że prawdziwą bombą pandemiczną są chore pielgrzymki muzułmańskie, bo nasze do Częstochowy czy Lichenia są zdrowe jak rydz! Namawiano lud Boży do wymagania od lekarzy rodzinnych diagnoz w tej sprawie. Ale jeśli taki lekarz nie ma środków do odróżniania księdza od kominiarza, to niby skąd ma mieć te do rozróżniania odmian grypy? Najgorzej miały gdzieniegdzie maluchy i mikołaje, bo tym ostatnim zakazano całować pandemicznie dzieci, a nawet głaskać je po główkach. Mikołajom dla poprawy samopoczucia mogę oferować swoją teściową do całowania, ale dla maluchów nie mam nic w zamian.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Takie powtarzające się kampanie medialno-farmaceutyczne można wziąć albo na pół litra, albo na śmiech. Poważnie nie da się! Corocznie na drogach traci życie 1,3 mln ludzi, czyli co minutę 12 osób. Na zwykłą grypę umiera rocznie 500-700 tys., czyli co minutę wybiera się w zaświaty około 6 osób. Żadnego wrzasku medialnego nie ma. To gdzie tu logika? Ta logika zaczyna się przejawiać w zagrypionych po świńsku (przepraszam te stworzenia) grach politycznych, w których czy to prezydent Juszczenko, czy nasz niedorzecznik praw obywatelskich, grają w grypę niczym w cymbergaja lub kiczki. A ludzie zaczynają naprawdę umierać, ponieważ nie dożywają wydłużających się kolejek do operacji, przeszczepu czy nawet zwykłego specjalisty. Umierają, bo nie ma ich kto przyjąć w szpitalu, albo po prostu nie mają na leki. A za jakieś dwa lata znowu media objawią nam kolejną, straszną nowinę, że będziemy niechybnie umierać na jakiś pandemicznie rozpleniony pierdoskręt wszawy, na który jest już gotowa droga szczepionka. Na zdrowie!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right"&gt;&lt;em&gt;Roman Małek &lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4744745626813438076?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4744745626813438076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4744745626813438076&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4744745626813438076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4744745626813438076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/12/pierdoskret-wszawy.html' title='Pierdoskręt Wszawy'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7191511462524718432</id><published>2009-11-16T17:16:00.000+01:00</published><updated>2009-11-16T17:18:10.601+01:00</updated><title type='text'>Kulawy James Bond</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Tym razem nieco więcej neologizmów używanych przez naszych rodaków dotyczyło nadawania nowych znaczeń pojęciom istniejącym aktualnie, bądź w czasach dawniejszych. I bardzo dobrze! Witamy w Polsce Jamesa Bonda, ale któż nie wolałby uczestniczyć w degustacji wiwatówki? Można znieść nawet wygłaszane toasty. Szczególne natchnienie u twórców budził Mariusz Kamiński, robiący niemal za muzę. Aby uniknąć monotonii niektóre określenia z nim związane przeniosłem do numeru grudniowego.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Bardzo wkrótce – według przyprezydenckiego Stasiaka to czas, w którym jego pryncypał prześle do premiera opinię w kwestii wywalenia z arbeitu wodza korupcjonistów. Wyraz wkrótce, jako przydawka spełnia rolę nieodmiennego określnika, w tym przypadku czasownika. Nie podlega również stopniowaniu. Brak tej wiedzy u gimnazjalisty grozi solidną, w pełni zasadną pałą. Ale u kancelistów prezydenckich należy widać do dobrego tonu, a może działa nawet&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;nobilitująco! U nich może być z pewnością tak wkrótce, że o ho ho, albo i jeszcze bardziej.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Kulawy James Bond – tak pieszczotliwie określił Stefan Niesiołowski nominowanego w IV Najjaśniejszej największego ścigacza korupcyjnego, Mariusza Kamińskiego. Coś mi tu jednak nie gra. Ówże agent 07 tak potrafił dbać o interesy Jej Królewskiej Mości, że i okulały na obie nogi, a nawet bez nóg, potrafił rozprawić się z największymi bandziorami. A nasz niby super agent został okpiony nawet przez Andrzeja Leppera, przez którego będzie musiał w dodatku szlajać się po sądach. A może poseł Niesiołowski miał na myśli kalectwo innej, ważniejszej części ciała? Coś o tym chyba wspominał również i minister Czuma! Mówił bodajże o konieczności leczenia głowy, albo coś takiego. Przy sposobności gratuluję posłowi Niesiołowskiemu tytułu honorowego obywatela Barczewa, który tamtejsze władze zamierzają mu nadać ze względu na uszlachetniające posiedzenie w ichniejszym więzieniu.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Myśleć do przodu – zamierza trener babskiej piłki bitej, Jerzy Matlak po europejskim ubrązowieniu naszych siatkarek. Skoro tak, to ktoś pewnie myśli do tyłu, ktoś inny na prawo, albo i na lewo. Przecież w dół nie wypada, bo tam mogiła, a w górę wznosi oczęta i myśli sam świeżo upieczony doktor nauk o dyrektorze Rydzyku. W prawo myśli Tusk, w lewo Napieralski, a kto do tyłu? Przecież to tak oczywiste jak ostrość noża Rambo. Oczywiście, że pan prezydent z prezesem, strażnicy ubeckiego śmietnika, dla niepoznaki zwanego eufemistycznie instytutem, moja teściowa i czerwone ze wstydu raki. Pozostali zjadacze chleba myślą już normalnie, czyli bezkierunkowo, o wszystkim, nawet o niebieskich migdałach.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Trupiarnia – w mniemaniu Janusza Palikota to Pałac Namiestnikowski, zasiedlony przez prezydenta, prezydentową, ich służbę, szofera, ogrodnika i przyprezydenckich kancelistów. Jeśli jest trupiarnia, to z definicji musi być i cmentarz, albo przynajmniej szpital o dużej przepustowości, najlepiej finansowany przez NFZ. A tu akurat nic z tych rzeczy! Coś mi się wydaje, że poseł Palikot użył tego pojęcia metaforycznie. Już kiedyś wytykał pałacowym gorzelniane zakupy. Mogło mu zatem chodzić o zalewanie się w trupa, albo wznoszone okrzyki „niechaj trupem padnę, jeśli prezes mówi nieprawdę”. A może dostrzegł chęć padania trupem, zamiast przyznawania racji Dornowi, albo usłyszał deklarację,&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;  &lt;/span&gt;„po moim trupie Tusk pojedzie do Brukseli”. Prawdopodobne jest również ścielenie gęsto urzędniczym trupem, a nawet dostrzeżenie w kimś żywego trupa. Ktoś ze służb specjalnych mógł również wytropić w pałacu siedliska dużych motyli o nazwie trupia główka, albo dostrzec jakiś trupi blask odbijający się od zadu pomnikowego konia Poniatowskiego.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wiwatówka – kiedyś była to armatka, z której walono na powitanie pana wracającego z wojaży, albo w Boże Narodzenie, Nowy Rok czy Wielkanoc. Teraz na wiwat walą ślepakami już z prawdziwych armat, ale tylko prezydentowi z okazji rocznicy Cudu nad Wisłą, czyli pogonienia pod Ossowem bolszewików przez księdza Skorupkę. Pojęcie jednak odrodziło się w innym znaczeniu dzięki uwielbieniu ochotniczych fojermanów dla swojego generała sikawkowego, czyli prezesa Waldemara Pawlaka. Otóż opracowali ci fojermani specjalną miksturę gorzelnianą, która ma ułatwiać spontaniczne wiwatowanie na jego cześć. Lufa zatem jest, chociaż kaliber inny. Wiwat prezes! No i, chlup! Wtajemniczeni twierdzą, że wraz ze wzrostem liczby tych wiwatów i rytualnego spożywania owej wiwatówki, proporcjonalnie rośnie wskaźnik sikawkowego entuzjazmu i uwielbienia dla generała.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wyjazdowanie – uprawiała w czasie minionej kanikuły egzaltowana bohaterka serialowego „Klanu”. Jeśli ona po tej Europie tak sobie wyjazdowała, to jak ona pokonywała górkę? Najazdowała na nią, a może podjazdowała, bo na pewno na górkę ową nie wyjeżdżała. Jedno jest pewne – na pewno polszczyznę nam ociupinę zapaprała.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7191511462524718432?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7191511462524718432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7191511462524718432&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7191511462524718432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7191511462524718432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/11/kulawy-james-bond.html' title='Kulawy James Bond'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8747853597983044365</id><published>2009-11-16T17:14:00.001+01:00</published><updated>2009-11-16T17:16:07.353+01:00</updated><title type='text'>Szwejk Do CBA!</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Pisząc do wrześniowego numeru felieton o paralitycznych pląsach antykorupcjonistów, usiłujących za wszelką cenę przyszyć korupcyjny garb prezydentowi Ferencowi, nie przypuszczałem, że zechce mi się do tego problemu wracać. A jednak! Nawet pobieżna lektura zagranicznych serwisów wskazuje bowiem, że innostrańcy dostają kolki ze śmiechu na temat naszych dzielnych ścigaczy wszystkiego, a zwłaszcza korupcji. Tacy Amerykanie, dla przykładu, za cholerę nie są w stanie pojąć, że nasi agenci od korupcji rozdają duże pieniądze, zamiast je przechwytywać i zabierać, jak to jest w zwyczaju w USA. U nich nie prowokuje się dużą forsą i agentem Tomkiem lecz sytuacją. Dlatego przydupas Tomek nie mógłby tam kupić za państwowe pieniądze nie tylko rzekomej kamienicy Kwaśniewskich, ale nawet parkowej toi toiki. A kulawy James Bond z CBA jeszcze twierdzi, że cała ta sprawa jest rozwojowa. Nie dostrzegłem tego rozwoju, chyba że jest głęboko zakonspirowany. A może został tylko rozwinięty z gazety? Jedna z moich znajomych jest jednak żigolo Tomkiem zafascynowana. Może zatem warto by go sklonować dla poprawy kondycji psychicznej piękniejszej połowy naszej rodzimej populacji? Skoro już taki agent musi szastać naszym grosiwem, bez żadnego pożytku rozbijać się drogimi autami i motocyklami, to niechaj przynajmniej egzaltowane damy mają z tego przyjemność.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Okazuje się, że CBA, poczęte w pozamałżeńskim politycznym grzechu Platformy z PiS-em, dysponuje i innymi równie genialnymi agentami. Jeden z nich tak perfekcyjnie potrafi manewrować służbową bronią, że za pierwszym razem precyzyjnie odstrzelił sobie męskie klejnoty. Teraz może śpiewać niczym ten poznański słowik, a po wywaleniu z agencji ma murowaną fuchę w haremie, oczywiście nie jako właściciel, a strażnik haremowej cnoty. I pomyśleć, że taki dzielny wojak Szwejk całą wojnę światową bił się w intencji Najjaśniejszego Pana, przeżył lewatywę dla dobra ojczyzny, mądrość porucznika Lucasa, był nawet ranny w plecak i wojskową latrynę, ale klejnoty zachował nienaruszone. Ten dopiero nadawałby się na antykorupcjonistę!&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;A sam wódz Kamiński? Według naszego, średnio szkolonego pomaturalnie Kuchcińskiego, to jeden z największych bohaterów niepodległej Polski, który z otwartą przyłbicą ściga przestępców. Prawie Piłsudski, albo inny Sikorski. Tylko że nie doścignął praktycznie żadnego. A poza tym, coś w tu jednak jest! Przecież ci z przyłbicami, to jak najbardziej towarzysze pancerni! Chociaż jajami nie rzucali i nożyczek palcami nie udawali. CBA nie pęka! Ale obserwatorzy pękają – ze śmiechu. Wódz Mariusz Kamiński, jak na rasowego speca od służb specjalnych przystało, gania po wszystkich możliwych mediach i plecie tyle głupot, że stodoła mała. W cywilizowanym świecie tacy ustawowo milczą jak zaklęci. Ale nie z nami takie numery, Tusk, ty premierze! Onże Kamiński dowodzi, że nie pozwoli sobie zamknąć ust. Będzie bronił swojej godności i wiarygodności. Czyżby biedaczysko nie wiedziało, że zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy? Otóż aby czegoś bronić, to coś trzeba wpierw mieć! Ponadto, jako suweren deklauje, iż nie da się wziąć na małe idiotyczne triki premiera. Słusznie! Przecież sam potrafi robić i większe i bardziej idiotyczne.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;A cała sprawa z tarczą antykorupcyjną, to według największego bohatera niepodległej, też lipa. Podsłuchy z prywatyzacji stoczni odczytywano dopiero we wrześniu. Mało w agencji ludzi i dlatego wódz musiał wybierać, ustalać priorytety. Też słusznie! Przecież nie można zajmować się takimi pierdołami jak stocznia, skoro należy ścigać korupcję prezydenta Ferenca, jeśli trzeba to do upadłego. Przecież tego szkodnika, który społecznie tkwił w zarządzie Stali, należy nabić na pal. Najlepiej przed wyborami. Znowu bardzo śmieszne, gdyby nie było powalająco idiotyczne. Jaki Kamiński i Kuchciński, takie priorytety! No, ale prokuratura rzeszowska postawiła Kamińskiemu zarzuty, a prokuratura tarnobrzeska stwierdziła, że prezydent Ferenc nie złamał prawa i całą dętą sprawę uwaliła. Ścigacze korupcyjni praktycznie wykorzystali już w kampanii antyferencowskiej wszystkie prawne i pozaprawne możliwości. Ale niechaj nie tracą ducha. Mogą się jeszcze poskarżyć do Koziołka Matołka i mojej teściowej. U niej nie ma przelewek. Wiem, co mówię! Skuteczność skargi będzie murowana jeśli podepnie się pod to zięcia. Głowa do góry, Kamiński! Lance do boju, szable w dłoń! Na koń! Jeśli zabrakło koni, może być osioł. Czas rozpocząć grillowanie polityki.&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8747853597983044365?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8747853597983044365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8747853597983044365&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8747853597983044365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8747853597983044365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/11/szwejk-do-cba.html' title='Szwejk Do CBA!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2346503089281367980</id><published>2009-10-07T20:16:00.001+02:00</published><updated>2009-10-07T20:18:21.268+02:00</updated><title type='text'>Najdalej Daleki</title><content type='html'>&lt;div&gt;    Pewien uważny czytelnik tej rubryki zwrócił mi uwagę na zbyt jednostronne promowanie przeze mnie nowatorstwa językowego polityków, z wyraźną dyskryminacją innych grup zawodowych i społecznych. Uwaga ze wszech miar słuszna. Postaram się ten despekt wyeliminować i z czasem doprowadzić całość do właściwych proporcji. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Denazyfikacja – według Leszka Millera to proces konieczny do przeprowadzenia w naszej telewizji, za przeproszeniem, publicznej. Chociaż ten proces został postanowiony jeszcze w Układzie Poczdamskim z 1945 roku, ale widocznie nie został dotychczas zakończony. Jakieś nazistowskie popłuczyny plączą się nawet na Woronicza. Było tam znowu wesoło. Rada Nadzorcza TVP swój pobyt zakończyła na bramce ochroniarskiej folwarku przygiertychowskiego Farfała. Mogli sobie przecież odbyć posiedzenie gdzie indziej. Najbliższe urządzenie z miejscami do siedzenia jest na przystanku autobusowym. Telewizja nie doniosła, czy rada z tego skorzystała. Nowy zaś prezes całował klamkę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Gra na wynik – tak sprawozdawca sportowy, którego godności nie pomnę, określił cel biegania z piłką po placu gry. Wiedziałem, że ci od balona kopanego, rzucanego i bitego grają o zwycięstwo, punkty, honorową porażkę, pietruszkę, czapkę gruszek. Wiedziałem, że grają na boisku, parkiecie lub murawie. Ale o grze na wynik nie słyszałem. A może sprawozdawcy chodziło o grę na niby? Mogło mu jeszcze chodzić o grę na wysokim poziomie bez względu na wynik. W każdym razie na pewno polszczyzna sportowego gaduły odpowiada poziomowi rodzimych kopaczy balona. Niezbędny egzamin poprawkowy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Holokaust – tak nowatorsko określił zbrodnię katyńską nasz prezydent. Szybko poparł go robiący również za historyka politycznego szansonista Kukiz, który zdecydowanie lepiej śpiewa, bo mówi jakoś cienko. W dodatku twierdzi, że napisał dokument o tym tragicznym wydarzeniu. Natomiast holocaust znaczy całopalenie, a dokładniej ofiarę doszczętnie spaloną na ołtarzu przez starożytnych Żydów. Zupełnie innego znaczenia nabrało to pojęcie w II wojnie światowej, gdy zgodnie z obłędną nazistowską ideologią dokonano masowej zagłady Żydów. Sami Żydzi uznali wykorzystanie przez prezydenta holocaustu za nadużycie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kobieta toksyczna – nowe określenie niegdysiejszego wampa w aktualnym, paskudniejszym wydaniu. To świadomy swoich seksualno-estetycznych walorów babski pasożyt, bez żenady spijający krwawicę z bogatego jelenia, który wierzy, że temu pasożytowi nie chodzi o tę krwawicę, a wyłącznie o jego męskie przymioty, których najczęściej nie posiada. Kobieta toksyczna wpierw doprowadza do tego, że upatrzona ofiara własnoręcznie dusi węża w swojej kieszeni i ślepnie. Ta toksyczność jest tu zastosowana jakby na wyrost. Przecież dama to nie bakteria jadowita, a substancje toksyczne nie skutkują męską głupotą, która jest niezbędna dla skuteczności działania wzmiankowanego pasożyta. Jeśli tylko pan jeleń straci z jakichś powodów swój najważniejszy walor, czyli zasobność konta, toksyczne cudo staje się bryłą lodu, bez mrugnięcia okiem wykopującą jelenia ze swojego życia i od razu rozglądającą się za następnym zasobnym jeleniem. Może być i tak, że wcześniej pojawi się bogatszy jeleń i zaoferuje więcej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Mówić do ręki – w młodzieżowym slangu, to nic innego jak korzystać z telefonu komórkowego. Kiedyś tak eufemistycznie określano dawanie łapówki. Ale twórca obecnego określenia może pochwalić się nie byle jaką spostrzegawczością. Przecież często odnoszę wrażenie, że idący ulicą telefoniczny gaduła trzyma się za ucho, albo nawet w nim sobie dłubie. Jeśli miniaturyzacja będzie postępować w dotychczasowym tempie, to w niezbyt odległym czasie będziemy mówić już tylko do palca.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Najdalej daleki – oczywiście od prawdy. Tako rzecze prezes prawy i sprawiedliwy o wypowiedzi swojego adwersarza, który raczył nie zgodzić się z prezesowską definicją ludobójstwa. Takie stopniowanie ma swój urok językowy, gdyż w komplecie brzmi: daleki, dalej daleki, najdalej daleki. Jeszcze cudniej brzmi w odwrotną stronę: daleki, bliżej daleki, najbliżej daleki. Można w ten sposób stopniować i inne określenia jak chociażby – głupi, ale mogło by to zostać zrozumiane aluzyjnie. To już lepiej spróbuję ze słodkością. Najsłodziej słodka może być boska Szczypińska, a najkwaśniej słodki marszałek Niesiołowski. I jak tu nie lubić naszych polityków?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2346503089281367980?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2346503089281367980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2346503089281367980&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2346503089281367980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2346503089281367980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/10/najdalej-daleki.html' title='Najdalej Daleki'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5441640219510261275</id><published>2009-10-07T20:15:00.000+02:00</published><updated>2009-10-07T20:16:52.531+02:00</updated><title type='text'>Znowu Gorzała!</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Każdy kto w ostatni wtorek września wchodził rano do ratusza musiał zorientować się, że będzie uczestniczył w jakimś happeningu, albo że do drogi szykuje się uduchowiona pielgrzymka. Spora grupka obywateli obojga płci, strojna w sztandar, kawałki dykty na kijach i groźną powagę na obliczach, przygotowywała się do krucjaty i zdobywczym krokiem wstąpiła  do sali sesyjnych obrad. Okrzyków nie wznosiła, a tylko spokojnie obsiadła krzesła przy ścianach. Z ich powodu poprzestawiano nawet porządek obrad.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Sesję jednak rozpoczęła debata w konwencji czy lepiej być pięknym i bogatym, czy raczej  garbatym i biednym. Wszyscy zgodnie orzekli, że zdecydowanie korzystniejsza jest pierwsza wersja, a druga jakby trochę nie za bardzo. Otóż uznano, że skoro ruszyła rewitalizacja linii kolejowej z Rzeszowa do Ocic, co w konsekwencji odrodzi połączenie naszej metropolii ze stolicą, to należy podjąć starania o taki sam zabieg z linią do Jasła. W ten sposób warszawiacy będą mogli peregrynować bezpośrednio w Bieszczady. Nie wiem tyko od kiedy Jasło leży w tych Bieszczadach, bo Radio Maryja nic o zmianach geograficznych nie donosiło. Natomiast rzeczywiście wygodniej byłoby pociągiem w ciągu godziny dojeżdżać do tego Jasła. Bardzo ładnie wystąpił dyrektor Polskich Linii Kolejowych i uchwałę podjęto. Tyle tylko, że oprócz potwierdzenia intencji niczego ona nie daje. Ale jakiś cud może przecież zdarzyć się, jak najbardziej. Nauka czukocka zna takie przypadki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Za cholerę niczego z proponowanych oczywistych zmian w budżecie nie pojmował tradycyjnie radny Kiczek and company. Widać ewidentnie, że nie chce się mu chodzić na posiedzenia stosownych komisji, które po drobnych takie kwestie roztrząsają i kontynuuje ulubione przez siebie młócenie słomy bez żadnej litości dla normalnie myślących uczestników radzieckich dysput. Najstarsi górale twierdzą jednak, że z takiej przypadłości może nasz radny z czasem wyrosnąć. Zatem anielska cierpliwość może zostać nagrodzona. Pożyjemy, zobaczymy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wreszcie na sesyjną ambonę wstąpił reprezentant tej happeningowej grupy i wygłosił wniosek o zmniejszenie o 50 ilości punktów handlujących w mieście gorzałą. Powtórzył pełny zestaw komunałów w tej kwestii. Powołał się na ponad dwa tysiące szabel, które za nim stoją, bo podpisały się pod odpowiednią petycją. Gdy uważniej przyglądnąłem się protestowiczom, skonstatowałem, że istotnie, sądząc po ich aparycji, to mogą oni pić wyłącznie ziółka i to tylko w wersji light. Wówczas radni Józefa Winiarska, Jan Mazur, a zwłaszcza Adolf Gubernat zaczęli racjonalnie wyjaśniać, gdzie tkwi problem alkoholizmu. Jego zwalczania nie da prowadzić się metodami administracyjnymi. Każde bowiem ograniczenie tego typu rodzi od razu patologię nie tylko gospodarczą. Podejmowane przez lata takie próby nie powiodły się. Wielką szkodę w kształtowaniu postaw młodzieży spowodowało rozwalenie w latach dziewięćdziesiątych całego systemu wychowawczego, który miała zastąpić powszechna katecheza. Cała rzesza 180 katechetów, pracująca w naszych szkołach za ponad 7 mln zł rocznie, nie uzyskuje tu pożądanych efektów wychowawczych. Nawet ogłoszony przez  kościół  sierpień miesiącem bez alkoholu przyniósł opłakane efekty. Tylko w pierwszym tygodniu sierpnia policja zatrzymała rekordową ilość pijanych kierowców. A prawie wszyscy są katolikami. Protestowicze zamiast próbować wysługiwać się Radą Miasta, powinni wybrać się do szkół, knajp i ogródków piwnych i tam spełniać swoją misję, która w takiej formie zasługiwać będzie na szacunek i wsparcie. Projekt uchwały o zmniejszeniu punktów sprzedaży z racjonalnych względów nie przeszedł.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wreszcie został także powołany Miejski Dom Kultury. Ale w czasie dyskusji nad tym oczywistym rozwiązaniem odezwało się dwóch wybitnych znawców kultury, czyli radni Szyszka i Kultys. Wyrazili swój zatroskany sceptycyzm. Szczegóły pominę, aby wstydu oszczędzić. W konsekwencji uchwała została podjęta niemal jednomyślnie. Jedynie ekspert Ludwik Szyszka z dalekowzroczną przezornością wstrzymał się od głosu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5441640219510261275?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5441640219510261275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5441640219510261275&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5441640219510261275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5441640219510261275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/10/znowu-gorzaa.html' title='Znowu Gorzała!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5268409665649655152</id><published>2009-10-07T20:14:00.000+02:00</published><updated>2009-10-07T20:15:46.615+02:00</updated><title type='text'>Chichot Witkacego</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Jeśli ktoś twierdzi, że nasi sejmowi wybrańcy narodu obijają gruchy, to jest w błędzie. W czasie niespełna rocznego tyrania na rzecz zapanowania u nas powszechnej szczęśliwości społecznej, zajmowali się głównie kwestiami historycznymi. Zdołali wielopoziomowo nie tylko przegadać i po kilkakroć czytać każdy z ponad 40 projektów uchwał historycznych, ale nawet solidnie sobie politycznie naubliżać. Parlament wykazywał niezbicie bezsens utrzymywania instytutów historii PAN, a nawet katedr historii na uniwersytetach. Za nich wszystkich podjęli pracę posłowie, którzy zaczęli definiować zjawiska historyczne i ustalać historyczną prawdę na podstawie objawień. Na niewdzięczną robotę merytoryczną nad teraźniejszością czasu, rzecz jasna, nie starczało. Największe nasilenie tego mozołu przypadło na lipiec i wrzesień, bo w sierpniu panowało powszechne byczenie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Sejm niemal krwią pluł z przepracowania w kwestii 17 września. Narodowe Centrum Kultury postanowiło iść z pomocą i zamówiło u najbardziej kompetentnego niemieckiego szansonisty utwór potępiający sowiecką agresję na Polskę. Należało iść za ciosem i zamówić u rosyjskiego Aleksandrowa protest song w kwestii agresji niemieckiej. Ot, tak dla równowagi. A nasz szansonista Kukiz bez zamówienia nutami napisał traktat dokumentalny o sowietach i już na początku dostał takie brawa, jakby kończył. Śpiewał to z tak mocnym wzrokiem jak żyleta, że niemal otwierał toporne sowieckie konserwy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wydawało mi się, że nasz bogobojny okrutnie parlament nie zaskoczy mnie już niczym. A jednak! Wielce pobożny nasz Sejm uchwalił cześć dla pamięci zmarłego 70 lat temu Witkacego! Taż ten Witkacy musi pękać ze śmiechu w nieustalonym grobie. Jest to znakomity ciąg dalszy niezwykle pokrętnej biografii tego genialnego twórcy, który nie daje się w żaden sposób zaszufladkować ani tym bardziej ująć w jakieś racjonalnie pojmowane prawidłowości. Żył jak chciał. Najczęściej pod prąd przyjętym kanonom. Tak też tworzył. Nie istniała dla niego żadna świętość, żadne tabu albo nienaruszalny autorytet. Istniała sztuka i chęć korzystania z uroków życia bez ograniczeń.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Dlaczego zdumiewa mnie ta uchwała? Witkacy przeczył swoim życiem niemal wszystkiemu co bliskie jest pobożnemu modelowi życia. Łamał wszystkie grzechy główne i nie tylko. Cała jego biografia jest świetnym materiałem na skandaliczny film obyczajowy z licznymi elementami sensacyjnymi i mrocznymi tajemnicami niemytych dusz oraz całym sztafażem jego monadyzmu biologicznego. Ochrzczony nie wiadomo dlaczego dopiero w szóstym roku życia. Ale warto było czekać, aby mieć za chrzestnych Helenę Modrzejewską i góralskiego Sabałę. Nauki pobierał niezbyt systematycznie i często wbrew intencjom rodzicielskim. Wieczny ekscentryk, birbant, niepoprawny kobieciarz i zwariowany skandalista nie stroniący od alkoholu i narkotyków, które traktował jako swoiste dopalacze twórcze i życiowe. W czasie I wojny ochotniczo wstąpił do carskiego Lejb-Gwardyjskiego Pułku Pawłowskiego, gdzie już jako oficer dowodził kompanią. W bitwie pod Witoneżem na Ukrainie walczył z Austriakami. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że w liniach austriackich walczyli legioniści Piłsudskiego. Niektórzy twierdzą, że brał udział w Rewolucji Październikowej i został nawet komisarzem politycznym.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Okres dwudziestolecia międzywojennego, to nie tylko prawdziwy rozkwit jego niezwykłego talentu, zwłaszcza dramatopisarskiego, ale także przejawów ekscentrycznego, niepoważnego i szalonego trybu życia. Przyjaciół nie szukał wśród uładzonego mimo wszystko świata krakowskiej bohemy. Trwałe przyjaźnie połączyły go zaś z Zofią Nałkowską, Witoldem Gombrowiczem i Bruno Schulzem. Nasz Sejm z pewnością takich koligacji nie pochwaliłby.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   W czasach PRL nie był zbytnio hołubiony. Gdy jednak UNESCO ogłosiło rok 1985 Rokiem Witkacego, coś należało zrobić. I zrobiono, ale po polsku. Sprowadzono z Jeziora na Ukrainie doczesne szczątki artysty i pochowano z pompą, honorami, dętymi mowami na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem. Ale od razu podejrzewano, że to nie są zwłoki Witkacego. Na wniosek posłującego wówczas naszego kolegi redakcyjnego Stanisława Rusznicy komisja anatomów ekshumowała zwłoki i okazało się, że za Witkacego robi ukraińska kobieta. Ale artysta jako rasowy kobieciarz z pewnością nie miałby pretensji, bo była dosyć młoda. To mogło przydarzyć się tylko Witkacemu, który gdzieś tam w anonimowej mogile z pewnością chichra się z tej pośmiertnej przygody. A dlaczego to wszystko nie przeszkadzało pobożnemu Sejmowi w podjęciu tej uchwały? Według mnie są dwa istotne powody. Po pierwsze artysta popełnił tajemnicze samobójstwo w dzień po wkroczeniu sowietów, a po drugie najlepiej sprzedającą się w ostatnich miesiącach książką na sejmowym stoisku była pozycja o wyjątkowo pogłębionych treściach poznawczych, czyli zbiór przepisów domowego kiszenia ogórków. A tak naprawdę, to Witkacy zasługuje nie tylko na sejmową uchwałę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5268409665649655152?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5268409665649655152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5268409665649655152&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5268409665649655152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5268409665649655152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/10/chichot-witkacego.html' title='Chichot Witkacego'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8822493979324803711</id><published>2009-10-07T20:07:00.001+02:00</published><updated>2009-10-07T20:14:18.939+02:00</updated><title type='text'>List do Donalda Tuska (30.09.2009r.)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Pan Premier &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Donald Tusk  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Szanowny Panie Premierze, &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przyjęte właśnie przez sejm zmiany w kodeksie karnym polegające na podwyższeniu maksymalnych kar więzienia  do 15 lat za &lt;b&gt;przestępstwa tzw. pedofilskie&lt;/b&gt; oraz wprowadzenie procedur przymusowych terapii sprawców zupełnie pomijają  – naszym zdaniem – o wiele ważniejszą kwestię. &lt;b&gt;Podwyższenie maksymalnej kary więzienia nie ma sensu o ile przestępstwo będzie się przedawniało. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Tymczasem stosunkowo niedawno doprowadzono tylko do niewielkiego przedłużenia terminu przedawnienia ścigania tego przestępstwa do 5 lat  od uzyskania pelnoletności przez ofiarę. Oznacza to, że ofiara musi przezwyciężyć często zupełnie niewyobrażalną traumę do 23 roku życia. Jest to osoba ciągle bardzo niedojrzała emocjonalnie m.in. właśnie dlatego, że jest ofiarą pedofilii i wymaganie od niej wniesienia oskarżenia jest sankcjonowaniem bezkarności sprawcy. Jest to oczywiście pewien postęp w stosunku do poprzedniego zupełnie skandalicznego przedawnienia po 10 latach od przestępstwa, ale ciągle oznacza, że wielu przestępców pozostaje bezkarnych zwłaszcza, gdy pedofil popełnia jednocześnie kazirodztwo,  jest ojcem albo osobą bardzo bliską ofiary, co często ma miejsce.    &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Tymczasem w wielu państwach, m.in. we Francji gdzie obowiązywało przedawnienie po 10  latach od uzyskania pełnoletności przez ofiarę czyli w 28 roku życia ofiary,  już dawno &lt;b&gt;zniesiono w ogóle przedawnienie&lt;/b&gt; tego przestępstwa. Jest to ze wszech miar słuszne. Niedawno ukazała się książka polskiej autorki - ofiary ojca pedofila, który gwałcił – bo trudno to inaczej nazwać - dziewczynkę niemal od niemowlęcia. Zdobyła się ona na ujawnienie swojej traumy dopiero w 45 roku życia. A właściwie dopiero od chwili ujawnienia przestępstwa i jego ukarania możliwa jest skuteczna terapia ofiary, w Polsce w dodatku płatna. Przedawnienie powoduje praktyczną bezkarność przestępców a uświadomione ofierze po latach cierpienia musi być odczuwane jako krzycząca niesprawiedliwość. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Uważamy, że &lt;b&gt;należy pilnie znieść przedawnienie tego przestępstwa&lt;/b&gt;, bo tylko wtedy unikniemy bezkarności. Jest to, naszym zdaniem,  najważniejszy element karania tego przestępstwa, a nie zupełnie niepotrzebne wydłużanie kary, której i tak nie  można wymierzyć z powodu przedawnienia. Maksymalna kara 10 lat więzienia jest karą wystarczająco dotkliwą. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;O wiele ważniejsze niż długoletnia kara więzienia na koszt podatnika – uważana przez ludzi typu Ziobro za panaceum na wszystkie przestępstwa – jest skuteczne obciążenie sprawcy kosztem wieloletniej terapii, której wymagają ofiary. Należy więc  wprowadzić &lt;b&gt;solidne zadośćuczynienie finansowe dla ofiar  i skuteczne metody jego egzekucji. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Z poważaniem &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;przewodnicząca partii&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Teresa Jakubowska &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8822493979324803711?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8822493979324803711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8822493979324803711&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8822493979324803711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8822493979324803711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/10/list-do-donalda-tuska-30092009r.html' title='List do Donalda Tuska (30.09.2009r.)'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2754781282323489386</id><published>2009-09-19T12:40:00.001+02:00</published><updated>2009-09-19T12:42:49.348+02:00</updated><title type='text'>Chochoły Kwitną!</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Pierwsza powakacyjna sesja tylko rozpoczęła się od zdawkowych uprzejmości i porównywania opalenizny rzeszowskiej z bardziej egzotyczną, a przede wszystkim kosztowniejszą. Szybko jednak wszystko wróciło do normy. Radny Kultys hurtowo wygłaszał tak głębokie sentencje, że aż musiał nurkować. Zaś radny Kiczek w poszukiwaniu utraconych możliwości wypowiadania nieprzemyślanych kwestii zachowywał się niczym powakacyjny Jacusik z II d, czyli zgłaszał się do odpowiedzi jeszcze przed zadanym pytaniem. Nawet w momencie, gdy kończył swoją kwestię oracyjną, już zgłaszał się do następnej. Zachodziła obawa, ze w tym zapale przewróci ławkę, tak potężnie nim szarpało skosem do przodu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wszystko zaczęło się od wkroczenia do sali obrad ekipy telewizyjnej. Od razu Kiczek na wyrywki niczego nie rozumiał, pieprzyła mu się kolej jednoszynowa z jednotorową, ale chciał musowo o zawiłościach technicznych dyskutować z projektantami. Tylko po co i o czym? O torze na szynie, czy szynie na torze? A może o torze bez szyny? Natomiast radny Kultys w sposób teatralny, godny niemal Holoubka, znakomicie popisał się nieznajomością twórczości Barei, prowadząc jakąś paralelę, której w żaden sposób nie można przykleić do kolei. Może tego „Misia” oglądał z szafy, albo ma jakieś freudowskie skojarzenia? Przecież tam nie chodziło o epatowanie gadżetem bez względu na koszty, tylko ośmieszenie naszych chocholich skłonności narodowych w zderzeniu z siermiężną rzeczywistością. W pewnym momencie nie zdzierżył potoku pustosłowia Kazimierz Greń i zgłosił wniosek o zamknięcie tego niezbyt sensownego bicia piany na sucho, czyli bez jaj. Niewygadany jeszcze Kultys przyłożył mu za to karykaturą demokracji. A że Greń nie patykiem robiony, od razu replikował, że karykaturę może on sobie zobaczyć we własnym lustrze. Na zakończenie tej kwestii radna Winiarska obwieściła, że jest mocno napalona na tę kolej i zaprasza malkontenta Kultysa na inauguracyjną przejażdżkę. Pani Józefo, czarno to widzę! To już lepiej zabrać się z radnym Jęczmienionką, przynajmniej głupot nie pieprzy i przystojniejszy. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Następna zawierucha w pokrzywach powstała przy okazji rozpatrywania projektu uchwały o udzielenie pożyczki MPK. Powróciły wszystkie fobie, bezsensy i wyważanie otwartych drzwi. Zacząłem obawiać się, że niektórzy radni cierpią na chroniczną amnezję, albo kiepsko idą im drukowane, gdyż przejawiają drastyczne braki w umiejętności czytania ze zrozumieniem. Przecież w żaden sposób nie można ich posądzić o lenistwo, zwłaszcza polemicznych stachanowców gryzących sesyjny mikrofon z lubością. Znowu wyrażali niepokój, proponowali rozmowy, konieczność porozumienia i ratowania tej najdoskonalszej w całej Unii jednostki. No i przede wszystkim opracowanie koncepcji kompleksowego rozwiązania sprawy. Mógłbym tych komunałów jeszcze trochę nasadzić. Tylko po co? Przecież odpowiedzi na nie są zawarte z stosownych dokumentach, które należało tylko przeczytać ze zrozumieniem, czego wymaga się również już od tego zasiadającego w oślej ławce II d.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;   &lt;/span&gt;Wreszcie pojawił się życiowy cel samorządowej aktywności radnego Kiczka w ostatnich miesiącach, czyli zobowiązania prezydenta do zakazu lokalizacji stacji bazowych telefonii komórkowych w terenach przewidzianych dla budownictwa mieszkaniowego. Chodzi o szkodliwość tych instalacji. Zastanawiam się tylko, dlaczego nie są one szkodliwe na wieżach kościołów, a są szkodliwe we wszystkich innych miejscach? Może na tych wieżach są neutralizowane przez aniołów stróżów? Cała pikanteria tej inicjatywy radnego zawiera się w tym, że podjęta uchwała nie będzie wiążąca i zostanie uchylona, gdyż będzie podjęta niezgodnie z obowiązującym stanem prawnym. No i co z tego? Pogadać nie można? Wreszcie zgodzono się na lokalizację tych stacji, które nie przekroczą mocy 25 W. Takie uważane są za bezpieczne. Trochę uciechy było, gdy dyrektor Bańdur powiedział, że innych aktualnie nie instaluje się. Ale z epokową inicjatywą językową wystąpił radny Kultys, który wnioskował przetłumaczenie tych 25 W z języka technicznego na język budowlany. Znałem tylko dwóch tak wybitnych językoznawców, którzy mogli na coś takiego wpaść. Jednym był Józef Wisarionowicz a drugim sekretarz Leon Kotarba. Panie radny witam w elitarnym towarzystwie. Z satysfakcją porównam obydwie pana wersje językowe, a odniosę się do nich z należnym podziwem.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2754781282323489386?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2754781282323489386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2754781282323489386&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2754781282323489386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2754781282323489386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/09/chochoy-kwitna.html' title='Chochoły Kwitną!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5381663476253353084</id><published>2009-09-19T12:38:00.001+02:00</published><updated>2009-09-19T12:40:14.064+02:00</updated><title type='text'>Mocarstwo Sznurkiem Wiązane</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Tym razem bardziej błyszczeli na nowatorskim językowo firmamencie dziennikarze i twórcy. Ale wbrew pozorom w polityce również nie zajadano się ogórkami lecz poszukiwano stosownych środków wyrazu, aby możliwie skutecznie dopiec antagonistom. Jednak najwięcej uwagi poświęcono skrobaniu rzepki we własnym zakresie, bez imprezowego i rocznicowego spoufalania się. Dużo było także nadymania się. No i lato obrodziło nam w ulęgałki, buraki oraz politycznych historyków. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Brudasy polityczne – to po popaprańcach naprawdę świeża konstrukcja językowa Lecha Wałęsy. Tak plastycznie określił on całą kamarylę, która otacza Kaczyńskich, cuzamen z otaczanymi. I zapewne wcale nie chodziło mu o niedostatki higieniczne, a wręcz przeciwnie. Musiał dopatrzeć się licznych plam na honorze, sumieniu i godności osobistej popapranych.  Szczegółów jednak oszczędził. Ale należy mu z pewnością wierzyć na słowo, gdyż kiedyś kolaborował z tym towarzystwem na bardzo zażyłej płaszczyźnie. Po niemytym Murzynie Rydzyka – niemal językowa poezja! Dorobek twórczy Pana Lecha rośnie niemal tak, jak dorobek Dody pod biustonoszem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Cześci – nie, tutaj nie ma błędu maszynowego. Nie chodzi bowiem o części tylko o dopełniacz liczby pojedynczej pojęcia cześć. Minister Grabarczyk czymś takim darzy szansonistkę skandaliczną, czyli Madonnę. Darzenie darzeniem, ale minister powinien jeszcze choć ociupinkę orientować się w zawiłościach gramatycznych ojczystej mowy i wiedzieć, że nie chce jej poskąpić należnej czci, a nie cześci, bo lud boży może nie znać się na żartach i zacznie robić sobie jaja z cześci ministerialnej! I co sobie wówczas pomyśli prezydent?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Mamrot – wysublimowany trunek, którym raczą się przysklepowi ławnicy w serialu „Rancho”, robiący za opinię publiczną, niczym chór mędrców w starogreckim teatrze. Spożywanie z gwinta tej boskiej ambrozji wymaga uprzedniego intensywnego treningu. W przeciwnym przypadku biesiadnik wysiada, przepraszam pada, już w przedbiegach. Wówczas i zdolny Chińczyk nie jest w stanie wymamrotać niczego, nawet po chińsku, a co dopiero po polsku! A taki Solejuk czy Pietrek potrafią! A Pietrek to i przebój wilkowyjski potrafi jeszcze skomponować. Mamrot, to za dobry trunek dla roztrenowanych i niewyrobionych politycznie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Mocarstwo sznurkiem wiązane – tak pismak Piasecki określił stan naszej militarnej obecności na amerykańskich wojnach w Iraku i Afganistanie. Pewien nielubiany przez piłsudczyków przedwojenny twórca określał ówczesne nasze mocarstwowe zapędy bardziej dosadnie, gdyż zwykł mawiać – boso, z gołą d… ale przy szabli i w ostrogach! Prowadzimy nie swoje wojny bez elementarnego zabezpieczenia technicznego i logistycznego. Każemy naszym oficerom i  żołnierzom ginąć w amerykańskim interesie za czapkę gruszek, Bóg zapłać i transport zwłok do kraju. Za starą idiotyczną korwetę, zabytkowe herkulesy, salwę honorową i za szeroki uśmiech prezydenta USA. Spostrzeżenie Piaseckiego jest wyjątkowo trafne. Przedwojenne boso i golizna trwa, ale szabla i ostrogi istotnie trzymają się tylko na sznurkach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Zakichany interes – tak z uśmiechem skonstatował koniczyna Żelichowski, odtrąbiony przez ministra Grada w duecie z premierem, sukces w stoczniowym geszefcie robionym z katarskimi handlarzami. Istotnie, kichanie nie należy do pożądanych skutków prowadzonego geszeftu. Pewnie kichalibyśmy i bez Kataru, gdyż handlowa mądrość nie jest najmocniejszą stroną naszego rządu, który wpuszczali w buraki i mniejsi od katarczyków. Słyszałem od swojego dziadka, że ponoć w Kłaju wymieniają katar na biegunkę, ale czy to coś pomoże? Chociaż przy biegunce nie cieknie z nosa, to przecież trzeba wykazywać się sporą szybkością reakcji i nie byle jakimi umiejętnościami manualnymi związanymi z błyskawicznym uwalnianiem się z przyodziewku. Niedostatki w tym względzie skutkują paskudnymi konsekwencjami sprzecznymi z czystością środowiska naturalnego. Jednak w interesach takie umiejętności mogą się sprawdzić.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Skok wylądowany – sportowy gadacz Snopek, tak skwitował popis, któregoś letnio skaczącego na Wielkiej Krokwi w Zakopcu  boazera. Zgodnie z tą logiką onże skok musiał uprzednio zostać z pewnością najechany, następnie wyskoczony, później leciany i leciany, aby być wreszcie doleciany i wylądowany. Natomiast sam skoczek, który w skoku nie musiał brać udziału, poleciał dalej – może na piwo, albo do cioci Zuli na imieniny. Musiał ten Snopek przysypiać na lekcjach polskiego, albo nawet wagarować. Co gorsza w kiepskim, zbyt nienaumianym towarzystwie, które w dodatku było nienachciane do nauki. Ale to wcale nie przeszkadzało skoczkowi ładnie wylądować, nawet z telemarkiem, za co publiczność owacyjnie nagrodziła go.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5381663476253353084?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5381663476253353084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5381663476253353084&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5381663476253353084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5381663476253353084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/09/mocarstwo-sznurkiem-wiazane.html' title='Mocarstwo Sznurkiem Wiązane'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3792072747088172692</id><published>2009-09-19T12:37:00.001+02:00</published><updated>2009-09-19T12:37:50.962+02:00</updated><title type='text'>Siła Demokracji</title><content type='html'>&lt;div&gt;   O biurokratycznej potędze przekonali się mieszkańcy Nienadówki, dotychczas słynącej z dobrych truskawek i takiego sobie burmistrza Sokołowa. Kiedyś mieszkańcy ucieszyli się z planowanej autostrady i drogi S 19. Później trochę miny im zrzedły, gdy mierniczy celowali im aparaturą w chałupy i stodoły. Opracowano aż 5 wariantów przebiegu tych dróg i żaden mieszkańcom nie podobał się. Podnieśli larum i doprowadzili do opracowania szóstego wariantu, kompromisowego. Ten już był do przyjęcia i wojewoda Karapyta klepnął go swoim poparciem. W stosownym ministerstwie te kwity poleżały sobie coś z rok, bo tyle trwa urzędniczy trud. I wreszcie ni z gruchy, ni z pietruchy padła decyzja, że obowiązuje wariant numer pięć, w opinii ludu Bożego, najgorszy z możliwych. I po co tę żabę wszyscy jedli, skoro urzędnik w stolicy wie najlepiej? Jeśli na pozorach ma polegać konsultacja społeczna, to już lepiej dać na mszę w intencji przyboru oleju w urzędniczych głowach, aniżeli wygłupiać się w pustych, jałowych dyskusjach. Ażeby było weselej, to okazało się, że niektóre jeszcze nie wykończone budynki uzyskały pozwolenie na budowę, gdy wiadomo było którędy planowane są nowe drogi. Potwierdza to tezę o selektywnej pamięci urzędniczej. Zapamiętuje on tylko kwestie ułatwiające mu życie. Również i te, które maskują nieróbstwo pozorami biurokratycznego mozołu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;   &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3792072747088172692?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3792072747088172692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3792072747088172692&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3792072747088172692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3792072747088172692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/09/sia-demokracji.html' title='Siła Demokracji'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8479399373841553166</id><published>2009-09-19T12:36:00.000+02:00</published><updated>2009-09-19T12:37:13.495+02:00</updated><title type='text'>Zadyma Trwa</title><content type='html'>&lt;div&gt;     Na górze między prezydentem a premierem iskrzy coraz bardziej. Wojenna frazeologia polewana bogoojczyźnianym sosem ma wszystkim unaocznić, że tam gdzie jest dwóch Polaków musi być trzy sprzeczne zdania, albo jak kto woli – trzy zwalczające się partie. Gdy w Gruzji wybuchła awantura nasz prezydent pośpieszył z odsieczą do Tbilisi i takie palnął orędzie, że Miedwiediew z Putinem do dziś spać spokojnie nie mogą, ze śmiechu. Tak to spodobało się Markowi Kondratowi, że zerżnął z prezydenta to orędowanie. Ale prezydent jest zdecydowanie lepszy. Premier określił ekskursję gruzińską jako działalność misyjną. Jak na solidnego misjonarza przystało nasz zwierzchnik mówił o wojnie. Prezydent również szybko uporał się ze zmontowaniem międzynarodowej koalicji mocarstw leżących w Pribałtykie. Z całą wielkomocarstwową litewsko-łotewsko-estońską potencją ruszył na podbój Brukseli. I tu już na starcie afront. Musiał lecieć z premierem tym samym samolotem. Całe nasze dumne i honorne prawitielstwo miało bowiem jeden nadający się do lotu samolot. Skoro nikt nie chciał do tej Brukseli lecieć paralotnią, to musieli razem. Tam jednak wszyscy liczący się przywódcy mieli inne zdanie, z którym pojechał do Moskwy prezydent Francji. Nie podzielał on bezgranicznej miłości do Gruzji. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że na miłość najlepszy jest długi spacer, zwłaszcza w deszczu. W tej Moskwie wyszło, że Francuzi mają kiepskich tłumaczy, którzy poprzednim razem źle przetłumaczyli tekst porozumienia w sprawie rozładowania konfliktu gruzińskiego i dlatego teraz Miedwiediew dał żabojadom właściwe tłumaczenie, z którego ucieszył się Sarkozy. Nasi na razie dostali eksmisję ze swojej ambasady w reprezentacyjnej dzielnicy Moskwy do peryferyjnego Ostankino. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;     Z dużym zadęciem w obecności naszych głów państwa Condoliza Rice podpisywała porozumienie w sprawie instalacji w Polsce amerykańskiej tarczy broniącej cały świat, w tym i Putina, przed afgańskimi talibami i Kim Dżong Ilem. Gdy premier kurtuazyjnie witał Condolizę w języku murzyńskim pan prezydent skręcał się ze śmiechu, jakby oglądał „Świat według Kiepskich”. W miarodajnych kręgach twierdzą, że śmiał się ponieważ nie zna murzyńskiego i słowa premiera źle kojarzyły mu się.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;    Ostatnio prezydent znowu zadziwił cały cywilizowany świat kolejną inicjatywą dyplomatyczną. Postanowił z okazji 90-lecia odzyskania niepodległości zorganizować w Pałacu Namiestnikowskim wielkie balowanie na 55 głów państwa, również z pozostałymi członkami, ma się rozumieć. Bal ma poprowadzić pani Fotyga, bez wątpienia największy talent taneczny od czasów Wieniawy-Długoszowskiego. Gościom zaś należy serwować nasze narodowe potrawy i trunki: zioberka szczypane w sosie tuskanym, wassermannki na putrze, niesiołki w komorowskiej potrawce, macierkę na kaczych jajach, piski szczyglane, olszowki po łopińsku, gosiewki wałęsane. Wówczas może tych głów więcej da skusić się? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek  &lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8479399373841553166?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8479399373841553166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8479399373841553166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8479399373841553166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8479399373841553166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/09/zadyma-trwa.html' title='Zadyma Trwa'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2525768766464552867</id><published>2009-09-19T12:35:00.000+02:00</published><updated>2009-09-19T12:36:18.554+02:00</updated><title type='text'>Korupcja Prezydenta</title><content type='html'>&lt;div&gt;   No i mamy historię jakby żywcem wyjętą z „Procesu” Franza Kafki. Skoro jest oskarżony i oskarżyciel, to wcale nie musi być winy, aby procedura toczyła się w absurdalnym kafkowskim świecie bez klamek. Wystarczy przecież abstrakcyjna konstrukcja formalna, aby odrealniony ciąg zdarzeń funkcjonował niezależnie od realnej rzeczywistości. To natrętne skojarzenie spotęgowała u mnie informacja o skierowaniu przez CBA do Rady Miasta Rzeszowa idiotycznego pod każdym względem wniosku o wygaszenie mandatu prezydenta Ferenca. Niby co, Rada Miasta ma być strażą pożarną CBA? Czyżby antykorupcjoniści nie mieli swoich sikawek, skoro zauważyli pożar w mandacie Ferenca? Przecież ten absurdalny cyrk antykorupcyjny trwa już kilka miesięcy. Skoro prawne możliwości CBA nie dały żadnego rezultatu, to dlaczego mają być skuteczne procedury pozaprawne? Rada Miasta nie ma przecież żadnych uprawnień w tym względzie i ten 20-stronicowy elaborat CBA przewodniczący Fijołek pewnie odłoży ad acta, a powinien wrzucić do kosza. Przecież wojewoda i minister spraw wewnętrznych i administracji jednoznacznie odrzucili wnioski ścigaczy korupcji ferencowskiej, nie dopatrując się w nich jakiegokolwiek sensu. Czy to znaczy, że są oni niekompetentni i prawnie głupsi od antykorupcjonistów? Przecież nie tak dawno podobną awanturę CBA już zafundowało burmistrzowi Łańcuta i jego zastępcy, którzy działali w jakimś lokalnym stowarzyszeniu. I co? A, no nic! Oskarżenia i wyniki dochodzenia zwiększyły tylko stan urzędniczej makulatury, ciśnienie u panów burmistrzów i dobre samopoczucie CBA.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Zgodnie z ustawowymi założeniami CBA ma ścigać i zwalczać korupcję. Na czym zatem ta  korupcja prezydencka polega, że należy ją z taką determinacją i uporem ścigać? Otóż zaniżył, przestępca jeden, obmiar swojego domu o 2 metry kwadr. Z pewnością została ta powierzchnia dobudowana korupcyjnie i po cichu przez któregoś z wygranych przetargowiczów na roboty publiczne w mieście. Prawdopodobnie chodziło o wybudowanie dla prezydenta dyskretnego schowka na półlitrówkę, o której nie powinna dowiedzieć się żona. Przecież taka powierzchnia tylko na to nadaje się. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Zgodnie z ustawowymi założeniami CBA ma ścigać i zwalczać korupcję. Na czym zatem ta  korupcja prezydencka polega, że należy ją z taką determinacją i uporem ścigać? Otóż zaniżył, przestępca jeden, obmiar swojego domu o 2 metry kwadr. Z pewnością została ta powierzchnia dobudowana korupcyjnie i po cichu przez któregoś z wygranych przetargowiczów na roboty publiczne w mieście. Prawdopodobnie chodziło o wybudowanie dla prezydenta dyskretnego schowka na półlitrówkę, o której nie powinna dowiedzieć się żona. Przecież taka powierzchnia tylko na to nadaje się. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Skoro skrupulatne badanie oświadczeń majątkowych prezydenta Ferenca za lata 2003-2008 nie dały nic oprócz dwumetrowego niedomiaru domu, należałoby pogrzebać również lepiej w innych sferach jego aktywności. Może należy do kółka różańcowego, albo i do koła gospodyń w którymś z przyłączonych osiedli? Darzy je bowiem podejrzaną, jak najbardziej, sympatią. Poszperałbym też w towarzystwie cyklistów. Narozrabiali już trochę za księdza Pirożyńskiego przed wojną, a prezydent im dziwnie sprzyja. Z pewnością zaś nie należy go szukać we władzach miłośników kosmatki, stowarzyszenia wielbicieli CBA oraz zamulonego zalewu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   A tak już zupełnie refleksyjnie, poważnie i do rzeczy. Dziwny ten nasz kraj, panujące w nim zwyczaje i stosowane preferencje. Centralne Biuro Antykorupcyjne stać na prowadzenie długotrwałych nikomu niepotrzebnych działań, jak chociażby te opisane wyżej. Natomiast policjant prawdziwie łapiący złodziei, łapowników, bandziorów i pilnujący porządku dostaje limit paliwa mniejszy od ilości wypijanej wódki przez przeciętnego rodaka.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2525768766464552867?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2525768766464552867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2525768766464552867&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2525768766464552867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2525768766464552867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/09/korupcja-prezydenta.html' title='Korupcja Prezydenta'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2366155098390506715</id><published>2009-09-19T12:33:00.001+02:00</published><updated>2009-09-19T12:35:15.781+02:00</updated><title type='text'>Wojna Mentalnie Trwa!</title><content type='html'>&lt;div&gt;   No i mamy ciąg dalszy polityki historycznej. Tym razem jednak w skali zdecydowanie większej. Nie miałem zamiaru zabierać głosu w sprawie wojennej rocznicy. Ale dynamika głupoty pojawiającej się z różnych stron sceny politycznej najnormalniej rozzłościła mnie i nie tylko. Niektóre histeryczne reakcje trudno w jakichś racjonalnych kategoriach postrzegać. To już przestaje być i polityką i historią. To jest talibizacja i jednej i drugiej. Pojawia się uporczywe i coraz bardziej agresywne domaganie się niemal dżihadu w stosunku do wszystkich, którzy inaczej od naszych ortodoksów polityczno-historycznych oceniają drugą wojnę światową. Nieważne są wyważone głosy znawców przedmiotu. Rodzimi talibowie od historii wiedzą najlepiej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Twierdzenie, że Rosjanie wywołali II wojnę jest tak samo prawdziwe, jak twierdzenie Rosjan, że haniebny pakt Ribbentrop-Mołotow został podpisany dla zyskania czasu na przygotowanie się do wojny. Obie tezy są idiotyczne. Ta wojna zaczęła się w Monachium. Właśnie tam Hitler przekonał się, że mocarstwa zachodnie nie zamierzają ginąć, ani za Pragę, ani za Gdańsk. Dla własnego spokoju sprzedadzą one bezczelnie każdego sojusznika. Dlatego cała nasza dyplomacja przedwojenna na nich oparta doprowadziła w konsekwencji do osamotnienia w momencie hitlerowskiej napaści. Owszem, zgodnie z podpisanymi układami, wojnę Niemcom wypowiedziały i Francja i Anglia, ale nikt nie zamierzał atakować Niemiec. Na ich zachodniej granicy trwała dziwna wojna, której faktycznie nie było, ponieważ przy takiej doktrynie militarnej być nie mogło. Poza tym zupełnie niepotrzebnym politycznie i militarnie incydentem z zajęciem Zaolzia zafajdaliśmy sobie stosunki nie tylko z Czechosłowacją. Zawsze mieliśmy do tego talent. Dlatego niektórzy traktują nas jak kraj sezonowy, który jest, a po sezonie może go nie być.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Cała krucjata antyrosyjska prowadzona przez bliźniaków wykazywała tylko jedną prawidłowość. Nasze stosunki z Rosją mogą być rozpatrywane tyko w kategoriach czarno-czarnych. Żaden inny odcień nie wchodzi w rachubę. Szanowni panowie! Tak politykę uprawiało się w XVII wieku. Jeśli tego nie zauważyliście, to informuję, że aktualnie żyjemy już w XXI i dlatego posługiwanie się archaiczną metodą jest absurdem. Wszyscy w Europie już dawno to zrozumieli. Wszyscy wojenni antagoniści już dawno poukładali sobie od nowa klocki i podjęli konstruktywną współpracę. Tylko my nadymamy się, jakbyśmy byli pępkiem świata. A jesteśmy zwykłym średnim krajem na dorobku, a nie potęgą. Jeśli ktoś woli to możemy być quazi mocarstwem ale sznurkiem wiązanym. Komu potrzebna ta wojna polsko-polska na pośmiewisko cywilizowanego świata?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Każda opozycja ma prawo do krytyki i sprzeciwu, ale na miłość boską nie do głupoty politycznej! Kwestionowanie sensu zapraszania na uroczystości rocznicowe premiera Rosji jest właśnie taką ewidentną głupotą. Przecież nie można udawać, że Rosji nie ma i że nie brała znaczącego udziału w II wojnie światowej. Jestem święcie przekonany, że gdyby Polska prezesa Kaczyńskiego była jedną ze stron nawiązujących dobrą współpracę po wojnie w układzie Niemcy-Francja, Niemcy-Rosja czy chociażby Rosja-Finlandia, żadnej współpracy w tym względzie nie byłoby. No, ale gdyby Putin ubrany w wór pokutny padł przed naszym prezydentem na kolana i ucałował jego spracowaną politycznie dłoń, może coś dałoby się zrobić. Na szczęście inni od Brzezińskiego po Wałęsę zdarzenia rocznicowe oceniają obiektywnie i w kategoriach zdroworozsądkowych, upatrując może jeszcze nie zwrot w stosunkach polsko-rosyjskich, ale krok we właściwym kierunku. Ale ta paskudna wojna w niektórych kręgach nadal mentalnie trwa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2366155098390506715?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2366155098390506715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2366155098390506715&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2366155098390506715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2366155098390506715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/09/wojna-mentalnie-trwa.html' title='Wojna Mentalnie Trwa!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3369374780086557190</id><published>2009-08-16T11:08:00.000+02:00</published><updated>2009-08-16T11:10:34.114+02:00</updated><title type='text'>Kindersztuby Brak !</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Ostatnia przed kanikułą sesja radziecka mogła podobać się nawet wybrednemu obserwatorowi. Była elegancja, były przepychanki i było do śmiechu. No i była frekwencja! Zaczęło się już przy zatwierdzaniu porządku obrad. W imieniu bardzo prawej i sprawiedliwej strony radny Kiczek udzielił dosyć ostrej reprymendy przewodniczącemu Konradowi Fijołkowi za nieumieszczenie w porządku obrad debaty nad warunkami budowy stacji telefonii komórkowej w Rzeszowie. Grzmiał, że taki projekt złożył w biurze rady 7 dni temu i dlatego zaniechanie przewodniczącego stanowi złamanie regulaminu. Od razu głos zabrał przewodniczący Komisji Statutowej Andrzej Dec i podjął się trudnej roli bezpłatnej edukacji niedouczonego statutowo Jacka Kiczka. Wyłożył mu w bardzo komunikatywnej formie, że 7-dniowy termin przysługuje prezydentowi. Skoro, póki co, nie jest on jeszcze prezydentem, to obliguje go 10-dniowy termin. Myślałem, że po dżentelmeńsku radny przeprosi przewodniczącego. Ale widocznie na jego partyjnych konwentyklach nie uczą zasad porządnej kindersztuby.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Sporo zbędnych emocji wywołał projekt uchwały o powołaniu w Rzeszowie Miejskiego Zakładu Transportu, nowej jednostki, która zajęłaby się organizacją i kontrolą funkcjonowania komunikacji miejskiej. Pomimo, że ten problem młócono wielokrotnie i wszechstronnie na posiedzeniach stosownych komisji, obecność mediów spowodowała oracyjne popisy stałych niedowartościowanych harcowników. I znowu wymłócono furę nikomu niepotrzebnej słomy tylko po to, aby niektórym radnym ulżyło. Przecież o wiele przyjemniej w kwestii ulżenia iść na piwo w dobrym towarzystwie. Dyrektor Bęben, od unijnego grosiwa, musiała znowu tłumaczyć, że skorzystanie z tych środków wiąże się z przetargową procedurą na transport miejski. Wiceprezydent Ustrobiński zaś cierpliwie wyjaśniał, iż Rzeszów jest ostatnim miastem w Polsce, który ma tak przestarzałą i niewydolną organizację komunikacji miejskiej. W konsekwencji przytłaczającą większością MZK w Rzeszowie został powołany.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wesoło zrobiło się przy uchwalaniu przekazania przez miasto rocznej doli na rzecz Związku Gmin Wisłok. Wszyscy próbowali dociec, czegóż korzystnego dla miasta to stowarzyszenie dokonało? Wychwalano pod niebiosa szczytne zamierzenia statutowe, które dotychczas pozostają jednak w sferze pobożnych życzeń. Poza wygłaszaniem stosownych bożodopomożeniowych frazesów naczalstwo tego związku niczego praktycznego nie zrealizowało. Jednym z podstawowych zadań stowarzyszenia jest oczyszczenie dorzecza Wisłoka. A gołym okiem widać, że śmieci wody nadal niosą, a nawet płynie ich jakby więcej. Pomimo uzasadnionego sceptycyzmu, finansową dolę uchwalono w nadziei, że Duch Święty być może twórczo natchnie stowarzyszenie i miasto uzyska odczuwalnie dobrodziejstwo jego działalności.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Jeśli pojawia w obradach sesyjnych jakaś kwestia związana z aktywnością biznesową Ryszarda Podkulskiego, kilku prawych i sprawiedliwych radnych przeżywa prometejskie męki i stara się uwalić wszystko co się da i czego nie da się z proponowanych uchwał. Tak było i tym razem, gdy pojawił się problem planu przestrzennego zagospodarowania rejonu ulic Słowackiego i Dymnickiego. Niczym ten jedyny pozytywny bohater na skale, wystąpił radny Kiczek. Nie podobało mu się w galerii „Rzeszów” wszystko, a bardzo podobało mu się bajoro, które w tym miejscu było wcześniej. Mówił o jakichś ciągach pieszo-jezdnych, których nie ma i o braku chodnika od ul. Dymnickiego. Nie podoba mu się zjazd na teren prywatny i dach na galerii, który nie nawiązuje do staromiejskiej zabudowy. Zdumiewa tylko to, że jego estetyczne upodobania działają selektywnie. Idiotyczne ogrodzenie pomieszczonego obok IPN oraz forma jego budynku łącznie z dachem już podoba mu się, jak najbardziej, chociaż ma tyle wspólnego ze staromiejską zabudową, a nawet prawdziwą architekturą, co szanowny obywatel Dżeki Marchewa z lwem salonowym. Próbował snuć przypuszczenia o ohydnym widoku galerii z lotu ptaka. Sądzę, że przy takim estetycznym nastawieniu może lepiej pozostać przy widoku z perspektywy charta.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3369374780086557190?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3369374780086557190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3369374780086557190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3369374780086557190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3369374780086557190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/kindersztuby-brak.html' title='Kindersztuby Brak !'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-46130623699720523</id><published>2009-08-16T11:06:00.000+02:00</published><updated>2009-08-16T11:08:43.352+02:00</updated><title type='text'>Niemyty Dociepleniec</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Na szczytach władzy także panuje kanikuła. Gdyby nie rocznice, bazarowe pyskówki o media i niezmordowany Wałęsa, emocje byłyby jak na rybach. A tak to mamy Wałęsę na obiedzie z Platinim, pakowanie Farfała i pielgrzymki dyrektora Rydzyka. No i oczywiście wiekopomne inicjatywy wymlaskane przez pana prezydenta. Czyli w kwestii wesołości nie było najgorzej, bo inwencja w narodzie jest.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Dociepleńcy – ktoś w pijanym widzie musiał mieć intelektualną erupcję słowotwórczą i tak ochrzcił tych, którzy wykonują roboty przy ocieplaniu budynków. Nadał temu zawodowi kształt emocjonalnie zorientowany, czyli ulokował go w grupie takich form językowych, jak: szaleńcy, popaprańcy, zapaleńcy, zesłańcy. Zupełnie zignorował poprawną formę słowotwórczą przysługującą nazwom zawodów, przy pomocy której utworzone zostały tradycyjne nazwy, jak chociażby: murarz, tynkarz, dekarz, zbrojarz czy lichwiarz i kasiarz. Gdyby ktoś zechciał zastosować tę metodę z dociepleńców do zmiany nazw tradycyjnych, to stare zawody musiałyby brzmieć: muraniec, tynkaniec, zbrojeniec czy lichwieniec, albo kasianiec. To już lepiej zachować poprawną formę językową i speca od ocieplania budynków nazwać docieplarzem. Będzie bardziej po ludzku.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Miahahał – w czasie uroczystości pogrzebowej z trudem zachowałem stosowną powagę gdy swoje wokalne talenty prezentował parafialny organista. Otóż pieśni kościelne charakteryzują się tym, że bardzo często pojawia się w nich forma melizmatyczna, czyli że kilka dźwięków wykonuje się na jednej sylabie. Organista mając do prześpiewania kilka dźwięków wyrazu „miał” zamiast płynnego ciągnięcia siekał każdy dźwięk poprzez dodanie do zgłoskotwórczej samogłoski a spółgłoski h. Dawało to iście komiczny efekt, w przytoczonym wyrazie niemal onomatopeiczną formę szczekania psa połączoną z miauczeniem kota. Równie ucieszne efekty dawało to w interpretacji organisty świetych imion – Jehehehezuhuhu, Mahahaharyhyjo. No i jak tu można utrzymać należny żałobnej uroczystości zadumany smutek? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Niemyty – w najnowszej wersji językowej dyrektora Rydzyka tak określa się Murzyna. Może trochę łagodniej to brzmi od smolucha albo asfalta, ale szczytem elegancji egalitarnej bez wątpienia nie jest. No, ale czegóż można oczekiwać od radiomaryjnego sukienkowego? Widocznie jego edukacja w kwestii tolerancji rasowej skończyła się na lekturze Murzynka Bambo, który boi się kąpieli, ponieważ myśli, że się wybieli. Ale ładnie to tak, ażeby czarny czepiał się czarnego? Tym bardziej, że ten niemyty deklarował publicznie czołobitność czyściochom kościelnym. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Schizoidalna konstrukcja – według koniczynowego Kłopotka na takie określenie zasługuje sugestia, iż PSL prowadzi tajne rozmowy z PiS w sprawie zawiązania nowej koalicji. Znając obrotowość koniczynek, wcale nie byłbym tym zdumiony. Jednakże poseł Kłopotek ździebko przesadził. Pytający ani nie wyglądał na źle traktowanego w niemowlęcym wieku, ani na delikwenta lękliwego z poczuciem izolacji. Wręcz przeciwnie! Sprawiał wrażenie, że wie co mówi. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Skundlenie – i to nie byle czego, tylko zawodu aktorskiego, dostrzegł w Polsce Kazimierz Kutz. Według jego nomenklatury jedynie stara peerelowska kindersztuba aktorska coś znaczy. Dlatego bolał okrutnie po śmierci nieskundlonego Zbigniewa Zapasiewicza. Purpurat Glemp nie tak znowu dawno nawymyślał od kundli pismakom, a teraz te poczciwe stworzenia służą do dokopania młodym grajkom scenicznym. Bo gdzież im do czystej krwi ogarów z pokolenia Kolumbów, którzy potrafią zagrać Szekspira, stracha na wróble i beczkę piwa. Może i racja, ale co do tego mogą mieć wierne kundle? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Świńska grypa – to diagnoza Włodzimierza Cimoszewicza w kwestii zamiany neonazistowsko-wszechpolskiego Farfała w TV publicznej na kogoś deklaratywnie prawego i sprawiedliwego. Dla Cimoszewicza jest to proces zamiany zwykłej grypy na grypę świńską. Pomimo, że ta druga paskudniej brzmi, ale ani gorsza, ani lepsza od pierwszej nie jest. Atrakcyjności programu to w żaden sposób nie poprawi. Jedynie zmienią się niektóre gadające głowy i posmutnieje premier, który nadal wzdycha – gdybym tak umiał mówić jak myślę!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman małek &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-46130623699720523?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/46130623699720523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=46130623699720523&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/46130623699720523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/46130623699720523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/niemyty-dociepleniec.html' title='Niemyty Dociepleniec'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5694715302944875718</id><published>2009-08-16T11:04:00.000+02:00</published><updated>2009-08-16T11:06:21.558+02:00</updated><title type='text'>Co Zostało Z Sierpnia 1980 ?</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Zbliża się rocznica podpisania w Gdańsku tak zwanych porozumień sierpniowych. Długotrwały strajk i sformułowanie 17 sierpnia 21 postulatów doprowadziły do dwustronnych rozmów. Stosunkowo szybko doszło do precyzyjnych porozumień w sferze socjalnej i ekonomicznej. O wiele trudniej negocjowano kwestie polityczne, zwłaszcza legalizację „Solidarności”. W końcu sierpnia porozumienie zostało podpisane półmetrowym długopisem, przy Matce Boskiej w klapie Lecha Wałęsy. Mija dziewiętnaście lat od tego wydarzenia. Z pewnością nastąpi prześcigiwanie się w formułowaniu dętych opinii wygłaszanych na klęczkach przed ołtarzami Wałęsy i „Solidarności”. Na pewno wszystko skupi się na sprawach politycznych, z całkowitym pominięciem sfery socjalnej i ekonomicznej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Pierwsze pięć postulatów rząd Jaruzelskiego zrealizował. Chodziło o: rejestrację wolnych związków zawodowych, zagwarantowanie prawa do strajku, wolność słowa i dostęp do środków masowego przekazu (któż pamięta jeszcze takie określenie?), prawa dla represjonowanych i uwolnienie więźniów politycznych, podanie do publicznej wiadomości faktu utworzenia Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego i jego żądań. O tych realnie wywalczonych wówczas kwestiach będzie we wszystkich środkach obecnego musowego przykazu, nie tylko do znudzenia. Z pewnością słusznie, ponieważ było to zdarzenie, które przekraczało nawet mało realistyczne marzenia w ówczesnych uwarunkowaniach międzynarodowych. Niemożliwe stało się realne.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Nie sądzę jednakże, aby ktokolwiek zechciał sięgnąć pamięcią do treści pozostałych postulatów, które rząd Jaruzelskiego traktował poważnie, ale notoryczna destabilizacja gospodarcza ze strony strajkujących i dynamika żądań roszczeniowych, możliwości takie świadomie minimalizowała. Dochodziło już do paradoksów. Był strajk na kominie, pobicia niechcących strajkować, zamurowanie drzwi wejściowych do budynku administracyjnego, a nawet strajk przeciwko strajkowi. Euforia destrukcji. Spróbujmy zatem te pozostałe postulaty przyłożyć do obecnych realiów. Przecież po transformacji władzę przejęli ci, którzy bądź porozumienie podpisywali, bądź byli współtwórcami treści tegoż porozumienia (chociażby Wałęsa, Stelmachowski, Mazowiecki, Geremek, czy Borusewicz), a zatem powinni poczuwać się do obowiązku ich spełnienia w warunkach posiadanej władzy realnej. Cóż zmieniło się? Jedynie strona porozumienia. Kiedyś żądali w imieniu związku zawodowego, później powinni realizować w imieniu rządu. Ciągłość władzy i jej zobowiązań nie podlega bowiem amnestii.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Punkt szósty sierpniowego porozumienia w tym roku brzmi nawet humorystycznie. Mówił on o wyprowadzeniu kraju z kryzysu i umożliwieniu wszystkim dyskusji na ten temat. Jak ta dyskusja wówczas wyglądała? Lepiej nie mówić! Postulowano stworzenie perspektyw dla rozwoju gospodarstwa chłopskiego jako podstawy polskiego rolnictwa, dostępności chłopów do środków produkcji i ziemi. Jak to wyglądało po transformacji również lepiej nie mówić. Roztrwoniono wszystko, co było związane ze społecznymi formami rolnictwa, nie licząc się z nędzą setek tysięcy ludzi. Co zostało z gospodarstwa chłopskiego, wystarczy przejechać się chociażby w stronę Głogowa. Nic nie opłaca się, alimowskie plantacje trzeba było zaorać, albo ugorować. Gdyby nie unijna pomoc dla wsi – pewnie trzeba by stawiać kosy na sztorc. A sam kryzys kwitnie i ma się odwrotnie proporcjonalnie do samozadowolenia postsolidarnościowej władzy. A wódz „Solidarności” obiecywał każdemu po 100 mln i obniżkę cen o 100 procent.  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Następne żądanie rząd Jaruzelskiego zrealizował, gdyż wypłacono wszystkim strajkującym wynagrodzenie jak za urlop. Kolejne o podniesienie każdemu zatrudnionemu wynagrodzenia zasadniczego o 2 tysiące, ze względu na równość żołądkową, częściowo także zrealizowano w formie tak zwanej wałęsówki. Czyli produkcji nie było, a pieniądze wypłynęły. Co to spowodowało z rynkiem opartym o równowagę pieniężno-towarową każdy widział. Nie wiem dlaczego rządy po 1990 roku uznają, że taka praktyka jest niedopuszczalna? A wtedy była?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wesoły z dzisiejszej perspektywy jest postulat 9, który miał gwarantować wzrost płac rekompensujący wzrost cen. Niby demokratyczne rządy nie tylko ignorują taki zapis. Jeszcze odbierają to, co wcześniej przysługiwało ludziom. Ograbia się systematycznie zwłaszcza emerytów i rencistów z ulg na leki, podstaw naliczania waloryzacji itp. Poprzez wzrost akcyzy oraz idiotyzmy strukturalne dopuszcza się do wzrostu kosztów utrzymania bez jakichkolwiek obiekcji socjalnych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   W punkcie 10 zawarto żądanie, które akurat w pełni jest realizowane. Chodziło o pełne zaopatrzenie rynku. Wówczas rynek został zdezorganizowany spadkiem produkcji i nieuzasadnionym ekonomicznie wypływem pieniędzy. Obecnie poprzez manipulacje kursem złotego skutecznie zniechęca się ekonomicznie do rodzimego eksportu, a zachęca do importu. Bardziej opłaca się. Pytanie, tylko komu? Z pewnością nie naszym producentom.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Jedenasty punkt obligował do zniesienia cen komercyjnych oraz sprzedaży za dewizy. Obecnie nie ma cen niekomercyjnych, poza nielicznymi cenami regulowanymi. A kantory mamy na każdym rogu. I słusznie, ponieważ rodacy zostali zmuszeni do szukania pracy poza granicami kraju, w którym miało być – „jeśli z nami pójdziecie szynkę z bułką jeść będziecie”. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   W punkcie 12. żądano wprowadzenia zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej. Nawet średnio wyszkolony szeregowiec Kutaśko wie, że takiej nomenklatury, jaka pojawiła się za rządów postsolidarnościowych żaden PRL nawet przed 1956 rokiem nie widział. Nomenklatura sięga nawet sprzątaczki, że o zwykłym referencie nie wspomnę. Wystarczy spojrzeć na wysoko kwalifikowane kadry wszechpolskie w telewizji publicznej niejakiego neonazisty Farfała. Najwyższe kwalifikacje zadymiarskie. Z tym, że zupełnie nieprzydatne w telewizji, za przeproszeniem, publicznej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Jeśli ktoś ma wątpliwości kto w Polsce wprowadził kartki na mięso niechaj przeczyta treść postulatu 13. Nic dodać, nic ująć! Natomiast statystyki wykazują, że w czasach kartkowych rodacy jedli więcej mięsa, aniżeli w obecnych czasach dostatku. Ale wówczas każdego było na to stać!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego w sierpniu 1980 możliwe było obniżenie wieku emerytalnego kobiet do 50 lat, a mężczyzn do 55, zaś obecnie taki postulat jest absurdem i każdy kto go wysuwa nie zna się na ekonomii i jest wrogiem zdrowego ekonomicznie państwa? Przecież te siły, które takie żądanie formułowały w punkcie 14, obecnie rządzą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   No i doszliśmy do najbardziej rozbudowanego postulatu 16. w sprawie „uzdrowienia” służby zdrowia. Wówczas była to jeszcze służba. Zawarto tu troskę o zapewnienie pełnej opieki medycznej ludziom pracy. Czegóż tam nie było! I uznanie schorzeń kręgosłupa stomatologów za chorobę zawodową, i przydzielanie dobrego opału, i bezpłatne leki, i talony żywnościowe dla obłożnie chorych, i zapewnienie czystego środowiska naturalnego, i budowanie więcej przychodni i żłobków, i mieszkania dla samotnych pielęgniarek, i 7-godzinny dzień pracy itp. Do transformacji wszystko jako tako funkcjonowało. Później nastąpiła reforma Buzka i wszystko zaczęło się walić. I stacza się po równi pochyłej systematycznie. W konsekwencji warunki bytowe w szpitalach są gorsze od tych w więzieniach, kolejki do zabiegów i specjalistów wydłużają się, leki drożeją, fundusz coraz mniej ich rekompensuje, a rencista musi dokonywać wyboru – żywność czy leki. Przychodni nikt nie buduje, a część istniejących w całości, albo części dzierżawi się, żłobki w dużej części polikwidowano. Obecnie, aby chorować trzeba mieć zdrowie i pieniądze. Dobrze i coraz lepiej ma się biurokracja NFZ, która najlepiej wie ilu ludzi ma zachorować na konkretną chorobę, na konkretnym obszarze. Jeśli biurokracja jest w błędzie, to nie jej wina lecz chorujących, bo chorują niezgodnie z ich planem. Co to ma wspólnego z uzdrawianiem systemu ochrony zdrowia?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Postulat 18 zawierał zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach. Tu stan obecny zakrawa na kpinę. W czasach demokratycznej władzy nic tu nie przybyło tylko sporo ubyło, gdyż uznano, że dopłacanie do takich placówek jest bezsensowne. Aż dziw bierze, że za PRL-u było sensowne i potrzebne. W kolejnym zaś punkcie żądano wprowadzenia 3-letniego płatnego urlopu macierzyńskiego. Strona rządowa zobowiązała się do sukcesywnego wprowadzania go w życie. Zaczęła od wydłużenia wcześniejszego okresu tego urlopu. Następcy nawet nie zająknęli się na ten temat.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Bardzo dobry jest postulat 19. Mówi on o skróceniu czasu oczekiwania na mieszkanie. Aktualnie problem nie istnieje, ponieważ rządu nie interesuje problem mieszkaniowy obywateli. Wolny rynek! Coś tam mówili o preferencjach kredytowych, ale banki i tak wiedzą swoje, a te deklaracje traktują w taki sposób, na jaki zasługują. W punkcie 20 chodziło o podniesienie diet i tamten rząd je podniósł.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Ostatni postulat dotyczył wprowadzenia wszystkich wolnych sobót. Złośliwi mówili wówczas, że chodzi o wprowadzenie drugiego oprócz niedzieli dnia świętego w tygodniu, czyli szabasu. Tamta władza to wprowadziła bez uszczerbku w płacach. Obecnie niektóre firmy wprowadzają pięcio-, a nawet czterodniowy tydzień pracy, ale przy proporcjonalnym obniżeniu zarobków. Jakoś dziwnie nikt z tego nie cieszy się. Te kryzysowe zmniejszenia czasu pracy w żaden sposób nie dotyczą całej biurokracji, która nie dosypia, nie dojada tylko haruje dla dobra… właśnie, czyjego? Ukłony dla pana Parkinsona.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek  &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5694715302944875718?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5694715302944875718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5694715302944875718&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5694715302944875718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5694715302944875718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/co-zostao-z-sierpnia-1980.html' title='Co Zostało Z Sierpnia 1980 ?'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8845735529252955061</id><published>2009-08-16T11:01:00.001+02:00</published><updated>2009-08-16T11:03:47.348+02:00</updated><title type='text'>Tyłem Do Przodu</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Skoro wszelka władza przedstawicielska pojechała smakować ogórki, a tylko władza wykonawcza w upalnym pocie czoła tyra dla osiągnięcia powszechnej szczęśliwości narodowej, pora powspominać niektóre wcześniejsze heroiczne wysiłki naszych wybrańców. Czy to w Parlamencie Europejskim, czy w naszym Sejmie lub Senacie, a nawet w mieście podejmują oni znojny trud intelektualny i w naszym interesie proponują, interpelują, żądają, a nawet się wygłupiają. Ale ruch w politycznym interesie trwa.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Nie tak dawno medialna, gadająca gęba PiS, niejaki poseł Hofman obwieścił publicznie i po trzeźwemu, że Powstanie Warszawskie trwało 20 dni. Nauczyciel historii Hofmana powinien oddać pieniądze, albo honorowo palnąć sobie w łeb. Bo przecież o nieuctwo w żaden sposób prawego i sprawiedliwego posła posądzić nie da się. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Posłowie wykazali niezwykłą przenikliwość i wymyślili konieczność ustawowego uregulowania dwóch kwestii. Zbiorowym wysiłkiem zamierzają rozszerzyć zasięg oddziaływania Kodeksu Drogowego również na tereny, które drogami nie są, czyli nawet na prywatne podwórko i własną łąkę. Jeśli zatem Wojtek spod lasu pojedzie hamując pietą własnym rowerem bez dzwonka i hamulca, własną miedzą, na własną łąkę, po własne krowy i w dodatku w drodze powrotnej wyprzedzi nieprzepisowo krowę z prawej strony, to może w sumie załapać się na kilkaset złotych mandatu i utratę połowy punktów. Ba, a gdyby był jeszcze po paru piwach, paka murowana. I kto wówczas krowy wydoi? Posłowie czy policja? A poza tym wypada również dostosować do realiów nazwę tego kodeksu, w której powinna być i łąka, i pastwisko, i podwórko, a może nawet i ta krowa. Również senator Rulewski miał wytrysk legislacyjnego geniuszu. Otóż zaproponował obłożenie dodatkowym podatkiem coca coli i pepsi coli, jako produktów niezdrowych, a z uzyskanych wpływów dofinansowywać zdrowe mleko. Że to paskudztwo do odkręcania zapieczonych śrub jest do niczego, zgoda. Ale od razu poniewierać go podatkami? To już lepiej za chałom opodatkować niezdrowy boczek z salcesonem i dofinansować zdrową marchewkę, a z podatków od golonki dofinansować szpinak i tran. Smacznego, panie Rulewski!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Również interpelacje świadczą o pogłębionej trosce parlamentarzystów o wszystko. Grupowo interpelowali o zbadanie sytuacji osób jąkających się. A dlaczego nie łysych i rudych? Z kolei Materna (PiS) koniecznie chce wiedzieć od ministra infrastruktury jakie warunki muszą spełniać przydrożne reklamy świetlne, aby zagrażały kierowcom? Prawda, ma facet zmartwienia. Wojnarowski (PO) namawia premiera do zniesienia zakazu fotografowania eksponatów w niektórych muzeach. Znawca sztuki pełną gębą. Ferdek Kiepski przy nim wysiada. Poseł Chmielowiec (PiS) chce ustawowo zakazać korzystania z solarium młodzieży do 18 lat. Biedactwo zapatrzyło się na tę Amerykę i myśli, że w Polsce też tak trzeba. W jednym ze stanów obowiązuje zakaz bicia żon w godzinach nocnych, a w innym zakaz szczekania psów od godz. 18 do 6 rano. I co? Nie biją żon, a psy nie szczekają? Mucha (PO) protestuje przeciwko importowi skór foczych i robi wykład o męczarniach tych zwierząt. Ale okazało się, że takich skór nikt nie sprowadza. No i co z tego? Pogadać nie wolno? Matwiejuk (SLD) interpelował w sprawie nasilających się ataków na naszych żołnierzy w Afganistanie. Słusznie! Co za bezczelność! Nasi przecież nie przyjechali na amerykańską wojnę, tylko na majówkę, a tamci do nich strzelają.  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Najbardziej koszmarny obraz tragedii narodowej obmalował poseł Mularczyk (PiS). Otóż stwierdził, że w tajemniczych okolicznościach masowo giną polskie rodziny pszczele. Przyczyny tego ginięcia należy bezwzględnie wyjaśnić. Proponuję wydać w tej kwestii stosowne rozkazy ABW, może coś wytropią. Chociaż niewykluczone, że ktoś te pszczoły mógł przekupić lepszymi ulami, albo większymi porcjami cukru na zimę. Jeśli tak, to podpada pod antykorupcjonistów Kamińskiego. Panie Mularczyk, wystarczy zapytać średnio wtajemniczonego pszczelarza i on by precyzyjnie wyjaśnił, że nie ma tu żadnej tajemnicy, tylko naturalna konsekwencja.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Ostatnio wakacyjnie dał popalić nasz europoseł Nitras. Po niemieckiej autostradzie pojeździł sobie tyłem do przodu i nic nie zabulił, bo wykpił się dyplomatycznym glejtem. I on właśnie pokazał klasę polskich wybrańców, którzy ciągle kombinuję, którędy do przodu, żeby tyłem wyszło.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8845735529252955061?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8845735529252955061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8845735529252955061&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8845735529252955061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8845735529252955061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/tyem-do-przodu.html' title='Tyłem Do Przodu'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8321012681627336514</id><published>2009-08-16T11:00:00.000+02:00</published><updated>2009-08-16T11:01:06.933+02:00</updated><title type='text'>Wyzwolenia Nie Było</title><content type='html'>&lt;div&gt;   W sierpniu przypadała również rocznica wyzwolenia Rzeszowa spod okupacji hitlerowskiej. W mieście nikt nawet nie zająknął się na ten temat. Nie zorganizowano ani jakiegoś capstrzyku, ani festynu, ani nawet koncertu orkiestry garnizonowej, czy składania kwiatów ku pamięci. Po prostu Rzeszów nie został wyzwolony przez Armię Czerwoną. Myślę, że w IPN wybitni spece od polityki historycznej odkryją, że miasto zostało wyzwolone przez związki taktyczne AK i WiN dowodzone z białego konia przez Jarosława I Sprawiedliwego, albo że hitlerowcy sami się pogonili z miasta, a na cmentarzu wojennym w Wilkowyi leżą manekiny zamiast żołnierzy. Rozmawiałem z licznymi uczestnikami tamtych wydarzeń. Wszyscy jak jeden mąż i żona twierdzili zgodnie, że wyzwolenie przyjęto w Rzeszowie z euforyczną radością i niewyobrażalną ulgą. A obecnej władzy miasta jakoś nie przyszło do głowy, aby to doniosłe wydarzenie w jakiś przynajmniej skromny sposób uczcić. Ale rocznicę Powstania Warszawskiego, chociaż w żaden sposób niezwiązanego z miastem, czczono jak najbardziej. Jak to zatem jest z tym zakładaniem krawata na duszę? Czyżby rocznice też zostały sprywatyzowane i rozmienione na drobniaki do gry w cymbergaja albo w zechcyka? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8321012681627336514?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8321012681627336514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8321012681627336514&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8321012681627336514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8321012681627336514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/wyzwolenia-nie-byo.html' title='Wyzwolenia Nie Było'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3341553639694411861</id><published>2009-08-16T10:59:00.000+02:00</published><updated>2009-08-16T11:00:08.683+02:00</updated><title type='text'>Śmierć Miasta</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Wpierw wykorzystywano hekatombę powstańczej Warszawy do politycznych rozgrywek. Pomijam już przepychankę prezydenta z premierem w kwestii ważności świętowania. Pomimo upływu 65 lat od tego niewyobrażalnego dramatu setek tysięcy ludzi, rozsądnych ocen jest coraz mniej. Heroizm i bezprzykładne poświęcenie nie mogą przysłaniać prawdy o sensie, a raczej bezsensie, powstańczego zrywu. Do tego powstania nie należało dopuścić, gdyż było ono na rękę i Hitlerowi, i Stalinowi, pomimo że formalnie było wymierzone przeciwko nim. Zresztą obaj ci zwyrodnialcy cynicznie taki prezent zdyskontowali. Nie bez powodu generał Anders skonstatował wiadomość o powstaniu jako zbrodnię. Nie miało ono żadnego politycznego i militarnego uzasadnienia. Nie było nawet cienia szans na jakiekolwiek powodzenie. Jednakże parcie do niego Okulickiego wreszcie do niego doprowadziło. Całość zakończyła się katastrofą, czyli fizyczną zagładą lewobrzeżnej stolicy zamienionej w jedną wielką kupę gruzów i jedno wielkie cmentarzysko. I to stało się powodem do narodowej tromtadracji. Jedynie prezydent Stalowej Woli wyłamał się z chóru powstańczych apologetów i nazwał po imieniu to tragiczne wydarzenie. Natomiast nasz prezydent doszukał się jakiegoś sukcesu w całym powstaniu. Gdzie on to zwycięstwo wyzwolicielskie dostrzegł? To już jego słodka tajemnica. Trudno zresztą temu wszystkiemu dziwić się, skoro na sejmowym stoisku z książkami najlepiej sprzedaje się pozycja pod wielce uduchowionym tytułem „Kiszenie ogórków domowymi sposobami”. Jakie zainteresowania taka władza. No i, oczywiście, polityka histeryczna – wolno mylić z historyczną.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3341553639694411861?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3341553639694411861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3341553639694411861&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3341553639694411861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3341553639694411861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/smierc-miasta.html' title='Śmierć Miasta'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8109692704030622175</id><published>2009-08-16T10:56:00.001+02:00</published><updated>2009-08-16T10:59:23.678+02:00</updated><title type='text'>Polityka Historyczna</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Sierpień znowu dostarczył obfitości okazji do realizacji kaczyńskiej polityki historycznej. Zupełnie nieistotna w tym miejscu jest oczywista dla historyków prawda, że polityka tak potrzebna jest historii, jak dzwonek zającowi, a kozie pawie pióra. Przecież polityka nie ma absolutnie nic wspólnego z obiektywizmem i prawdą, gdyż jest zlepkiem kłamstw, intryg bądź w najlepszym przypadku kompilacją zręcznie sformułowanych półprawd. Polityka jest sztuką ugrywania interesu politycznego, a nie poszukiwaniem racjonalnych prawd i logiki dziejowych procesów. Dlatego właśnie w sierpniu niektóre reakcje i deklaracje mogły wprawić w niemałe zdumienie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8109692704030622175?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8109692704030622175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8109692704030622175&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8109692704030622175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8109692704030622175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/08/polityka-historyczna.html' title='Polityka Historyczna'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-3141723384957179212</id><published>2009-07-17T11:32:00.000+02:00</published><updated>2009-07-17T11:33:47.639+02:00</updated><title type='text'>Uobecniony w Uchachaniu</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Znowu talenty językowe rozbłysły niczym bujna fryzura na głowie Oleksego. Chociaż kilka perełek, świadczących o drzemiących w narodzie potencjałach twórczych, pojawiło się, jak najbardziej. Budujące jest zwłaszcza to, że po dłuższej przerwie wzięli się w tym względzie do roboty hierarchowie i kabareciarze, a nie tylko politycy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Ekumeniczny symbol – tak pismak telewizyjny Gugała określił Kaczora Donalda, któremu akurat stuknęło siedem i pół krzyżyka. Chodziło mu oczywiście o naszych bluzgających po sobie najwyższych władców. U tego sympatycznego złośliwca mamy w połowie prezydenta i w połowie premiera. Gdyby tak zechcieli funkcjonować na zasadzie dwa w jednym! Zjawisko tak nieprawdopodobne jak bezalkoholowa gorzała, bieda proboszcza i skromność Krzaklewskiego. Dlatego na wszelki wypadek niechaj jeżdżą oddzielnie, a ochrona niechaj chowa wszelkie siekiery i dzidy. Jeden zdołał w pacholęcym stanie ukraść Księżyc, a w wieku dojrzałym założyć PiS, jak twierdzą znawcy jest to skrót od podpieprzymy i Słońce. Drugi gustuje bardziej w uprawianiu balona kopanego, aniżeli rządu dobrego.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Hucpa – to według Jarosława I Sprawiedliwego paskudny i ohydny proceder, który uprawiają dziennikarze bełkocąc coś o konflikcie prezesa ze Zbigniewem Ziobrą, który rzekomo podgryza opokę, na której tkwi prezes. A przecież każdy widzi trwającą w tym stadle sielankę okraszaną czułymi ciumaskami. Przecież prezes swojego ministra tak przynajmniej lubi jak Piotr Rubik pieluchy. A to, że Ziobro opieprzył organizatorów kampanii PiS w wyborach do europarlamentu za co w rewanżu prezes kazał mu się uczyć pilnie przez całe ranki, to najzwyklejsze przywidzenia i efekt dojenia palca. Co też te pismaki nie potrafią poprzekręcać. Nawet to, co jest tak politycznie proste jak gołębie serce Ziobry i miłosierdzie prezesa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Świńskie zady – obrzydliwa zagrywka zrealizowana przez PO na finiszu kampanii wyborczej. Na tle dorodnych świńskich zadów z zakręconymi ogonkami ulokowali oni napis, że PiS akurat w tym miejscu ma politykę rolną. Niewiarygodne! Prezes proprezydencki wyliczył, że bilbord pojawił się wówczas, gdy jego partia nie miała szans odgryźć się. Dlatego pociągnęło to utratę pół procenta elektoratu. Biedne te nasze świnie. Zdecydowanie biedniejsze od elektoratu. Albo politycy fundują im świńską górkę, świński dołek, albo jakieś farmaceutyczne lobby świńską grypę. A do tego jeszcze wmawia im się świński politycznie charakter. To już lepiej upić się jak świnia i te całe idiotyzmy przeżyć w pijanym widzie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Uchachany – stan taki dostrzegli kabareciarze u naszego boskiego premiera. Najprawdopodobniej źródłosłów tego neologizmu należy upatrywać w zawołaniu – u cha, cha! Trudno, u cha cha. Ale i trudno dziwić się kabareciarzom, skoro premier nawet wówczas gdy kłamie, że kryzysu nie ma, to śmieje się jakby robił oko. Uchachany prowadzi posiedzenia Rady Ministrów i rozmowy w Brukseli, a nawet gospodarsko lustruje powodzian, czy kopie szmaciankę. Zachachany kraj, zachachany rząd, zachachany kryzys. Jedynie dola przeciętnego Kowalskiego jakby z innej bajki. Dziwnie nie chce mu się chachać i coraz częściej poważnieje. A może znowu wszystkiemu winni masoni i cykliści?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Uobecniona – taka forma jest efektem uduchowionej twórczości naszego metropolity przemyskiego Michalika. W czasie pobytu w stolicy dali mu wygadać się i wówczas objawił światu prawdę jeszcze dotychczas nieobjawioną, że Maryja jest uobecniona wśród nas. Korzystając z podpowiedzi można te twórczość rozwijać. Przecież równie dobrze może ktoś być unieżywiony, uniechytrzony. A jaka powinna być forma przecząca? Oczywiście – unieobecniona! Szczęść Boże.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-3141723384957179212?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/3141723384957179212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=3141723384957179212&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3141723384957179212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/3141723384957179212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/07/uobecniony-w-uchachaniu.html' title='Uobecniony w Uchachaniu'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-709146051982576946</id><published>2009-07-17T11:30:00.000+02:00</published><updated>2009-07-17T11:31:53.496+02:00</updated><title type='text'>Gdzie Te Ogrody ?</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Sądziłem jeszcze niedawno, że do sprawy darowizny parkingu i Pomnika Walk Rewolucyjnych oo. bernardynom nie będę miał okazji szybko powrócić. Wszystko zostało tak zgrabnie pozamiatane, że należało tylko czekać na materializację ogrodowych cudowności tworzonych za unijne grosiwo na chwałę bożą i ku zdrowotno-estetycznemu pokrzepieniu tubylców i tambylców. Ale skoro okazało się, że właściciele darowanego parkingu i pomnika wycofują się z unijnego finansowania całego przedsięwzięcia budowy wiszących ogrodów Semiramidy z miejscem pielgrzymkowej zadumy oraz rozbudowy drugiego wirydarza, nie mam wyjścia. Pytania same narzucają się.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Może nieco historii parkingowej. Tuż przed ostatnimi wyborami samorządowymi, czyli równe trzy lata temu, pojawił się projekt uchwały o sprzedaży oo. bernardynom za przysłowiową czapkę gruszek parkingu obok Urzędu Wojewódzkiego. Dla wszystkich było oczywiste, że jest to inauguracja kampanii wyborczej. Ale ówcześni radni Janusz Ramski, Robert Kultys, Ryszard Piekło, Elżbieta Dzierżak wytoczyli zupełnie inne działa dla poparcia projektu. Myślałem, że Kultys popłacze się nad dolą braciszków ograbionych do cna przez paskudną komunę, a Ramski pójdzie z siekierą bronić bezczeszczonego miejsca mordu dokonanego przez Niemców na Polakach. Mało tego! Snuli oni upojną wizję rajskiej oazy spokoju w najbardziej zasmrodzonym miejscu miasta. Wszelkie racjonalne uwagi były traktowane jako niegodziwość pogrobowców komuny. A przecież nikt klasztorowi terenu nie zagarnął tylko na korzystnych warunkach wykupił i nie dlatego, aby braciszków pognębić, a dlatego, że wymagały tego względy urbanistyczne. Nikt nie bezcześcił tego miejsca mordu, bo jeśli tymi kategoriami rozumować, to w mieście niewiele jest miejsc, gdzie na przestrzeni wieków nie dochodziło do ludzkich tragedii. Przecież przy kościele farnym kiedyś istniał cmentarz, a teraz stoją taksówki. Natomiast dlaczego pan Ramski do tej pory nie wybudował jeszcze pomnika ku czci pomordowanych? Oto jest pytanie! Ale w lipcu 2006 roku parking darowano wraz z pomnikiem. Tylko nielicznym orędownikom takiego rozwiązania pomogło to w wyborach. Większość z nich bohatersko poległa ku chwale ojczyzny. Ot niewdzięczny elektorat.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Później na parkingu nie działo się nic. Jedynie oo. bernardyni inkasowali od miasta kilkunastotysięczną należność za dzierżawę parkingu. W ubiegłym roku marszałek województwa doznał olśnienia, zapewne przez Ducha Świętego, i wpisał budowę ogrodów z pielgrzymkową zadumą oraz rozbudową klasztoru na listę unijnych priorytetów w województwie podkarpackim. Mało tego! Ten priorytet jakoś przepchnął gdzie trzeba. Ale klasztorowi potrzebny był wkład własny, którego nie miał. Ale od czego hojna władza miejska? Od skutecznego znalezienia stosownego rozwiązania. Uchwalono zapłacenie za dzierżawę własnego parkingu za trzy lata z góry. Można i tak. Znowu bowiem padały argumenty o rajskich walorach oazy zieleni, a nawet zaprezentowano radnym cudną wizję tego miejsca.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Gdy nie pozostawało nic innego jak tylko wziąć się raźnie do roboty, oo. bernardyni zmienili swoją koncepcję. Uznali, że niepotrzebne im ani unijne środki, a tym samym i miejska łaska w postaci opłaty za parking z trzyletnim awansem. Jeśli tak, to po co te wszystkie wcześniejsze przytupy i lansady? Jakie będą dalsze losy całego przedsięwzięcia? Dlaczego chcemy rezygnować z zaklepanego już programu? Pytania można mnożyć, ale racjonalnej odpowiedzi z pewnością nie będzie. A szkoda. Minęły trzy lata od darowania parkingu i wszystko jest nadal w punkcie wyjścia, czyli w sferze marzeń, domysłów i jakiejś mało przejrzystej gry.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-709146051982576946?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/709146051982576946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=709146051982576946&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/709146051982576946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/709146051982576946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/07/gdzie-te-ogrody.html' title='Gdzie Te Ogrody ?'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8096487122119445734</id><published>2009-07-17T11:29:00.000+02:00</published><updated>2009-07-17T11:30:28.737+02:00</updated><title type='text'>Gdzie Ten Komunizm ?</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Koniec maja i początek czerwca stał się okresem młócenia narodowej słomy przez antykomunistów różnej maści. Pojawiły się bowiem rocznicowe przepychanki w kwestii, kto najbardziej i najskuteczniej obalał komunizm w Polsce. Powstał sofistyczny spór o zasługi w obalaniu czegoś, czego w Polsce nikt nie widział. W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że tego nieistniejącego smoka powalił z kretesem prezes Kaczyński, ale tego również nikt nie widział. Ta cała rocznicowa przepychanka i fanfaronada, zamiast rzeczowej debaty o stanie polskich przemian ustrojowych, doprowadziła do żenującej groteski politycznej. A mogło i powinno być zupełnie inaczej, sensownie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wracam do tego rocznicowego nadymania się nie bez powodu. W lipcu pojawi się kolejny pretekst do młócenia tej słomy w kontekście rocznicy powstania PKWN i ogłoszenia przez niego manifestu. Z pewnością nikt nie będzie wnikał w sens samego manifestu, ani w cele i skład samego PKWN. Wszystko zostanie wrzucone do jednego wora. Okaże się z pewnością, że na czele PKWN stał rasowy komunista Edward Osóbka-Morawski, który zniewalał nasz naród. A że to nie będzie miało nic wspólnego z prawdą historyczną? Co to ma za znaczenie! Skoro od tego momentu można liczyć PRL, to znaczy, że wprowadzili komunizm. Nikt z pewnością nie zająknie się, że w manifeście pojawiły się deklaracje zrealizowania tylko obiecywanych przed wojną postulatów, że należało w tym burzliwym czasie zorganizować w miarę sprawną administrację i znormalizować warunki życia. To nie PKWN stworzył pojałtański porządek w Europie. On jedynie starał się w tych, stworzonych przez Jałtę, warunkach coś sensownego zorganizować.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Powróci zatem deprecjonowanie wszystkiego, co jest związane z okresem PRL. Znowu pojawi się demoniczny smok komuny, którego od początku zwalczała heroiczna opozycja. Pojawią się znowu historyczne przekłamania formułowane na polityczny obstalunek. Znowu celowo i świadomie mylone będą pojęcia. Znowu Polska Ludowa utożsamiana będzie z komunizmem. W naszym kraju jedynie próbowano nieskutecznie budować tak zwane podwaliny pod przyszły ustrój komunistyczny, ale tylko do przesilenia październikowego. Co po październiku z doktryny komunistycznej zostało zbudowane? A nic! Przecież komunizm był pewną wizją przyszłości, od której po październiku polska rzeczywistość oddalała się systematycznie coraz bardziej. Ustrój PRL nie był komunizmem ani z punktu widzenia doktryny marksistowskiej, ani z punktu widzenia KPZR, ani najzwyklejszego zdrowego rozsądku. Nasze społeczeństwo było antykomunistyczne nawet wówczas, gdy udzielało poparcia kolejnym ekipom rządzącym, jak chociażby Gomułce czy Gierkowi. Stawianie zatem znaku równości między realnym socjalizmem  a komunizmem, między członkami partii a komunistami jest niegodziwe, jest przejawem zdecydowanie złej woli. Świadczy również o elementarnym niezrozumieniu PRL lub świadomym przekłamywaniu tamtej rzeczywistości społecznej, psychologicznej i ideologicznej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Sam termin komuna uknuto nie dlatego, że ma to jakikolwiek sens ideologiczny, bądź filozoficzny. Uknuli go dziennikarze na potrzeby doraźnej propagandy. Skoro polskie społeczeństwo nie akceptowało komunizmu jako doktryny należało to wykorzystać przyklejając komunistyczną mordę każdemu, który w czasach PRL cokolwiek zdziałał. Dziennikarskie przerysowanie można traktować jako figurę stylistyczną. Nadużywanie jednak tego terminu przez historyków czy innych przedstawicieli instytucji naukowych, za jaką się ma chociażby IPN, jest już karygodną nonszalancją, bądź głupotą wynikającą nie z obiektywnej oceny rzeczywistości lecz jakiejś zapiekłej nienawiści do minionego okresu. W taki sposób z historyczną spuścizną postępować nie wolno. Zwłaszcza ludziom nauki, od których wymaga się sądów zobiektywizowanych i rozważnych. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Najbardziej niepokoić musi każdego logicznie myślącego człowieka w Polsce fakt, że czasy PRL potrafią obiektywnie ocenić ludzie z zewnątrz, którzy niczego nie demonizują i próbują minioną rzeczywistość w warunkach realnego socjalizmu zrozumieć i opisać, a nawet nazwać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek    &lt;/i&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8096487122119445734?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8096487122119445734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8096487122119445734&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8096487122119445734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8096487122119445734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/07/gdzie-ten-komunizm.html' title='Gdzie Ten Komunizm ?'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1852079518962544512</id><published>2009-07-17T11:28:00.002+02:00</published><updated>2009-07-17T11:29:26.460+02:00</updated><title type='text'>Bój Hierarchy</title><content type='html'>&lt;div&gt;   W Stalowej Woli na dobre rozgorzała wojna biskupa Frankowskiego z prezydentem Szlęzakiem. Takie sceny zdarzały się, ale w czasach PRL-u, a nie demokratycznej uległości kościołowi. Hierarcha wymyślił sobie budowę ósmej już świątyni w mieście na osiedlu Młodynie, chociaż władza miejska widzi tam zupełnie coś innego. Zmobilizował moherowe towarzystwo, postawił krzyż, kapliczkę i wszystko pokropił jak należy, nawet za darmo, bez pobrania stosownej opłaty za amortyzację kropidła. W ruchu ciągłym prowadzi krucjatę. Prezydent nie ustępuje, co jest ewenementem we współczesnej Polsce. Ośmielił się powiedzieć nie! Największej pikanterii całej sprawie nadał incydent z nocnym wymalowaniem na kapliczce dorodnego organu męskiego w stadium totalnego wzwodu. I pod tak zdobną kapliczką zwolennicy biskupa zanosili błagalne modły, nie uświadamiając sobie niesamowitego komizmu sytuacji. Naprawdę nie sposób było na taki widok zachować należną powagę. Całość stanowi bardzo interesujące studium mentalności w niby demokratycznym i niby nieklerykalnym kraju. A w Rzeszowie powoli zaczyna upadać natchniona wizja marszałka obejmująca budowę rajskich ogrodów Semiramidy obok pomnika Walk Rewolucyjnych. Wszystko wskazuje na to, że wystarczy sam parking. Zobaczymy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1852079518962544512?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1852079518962544512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1852079518962544512&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1852079518962544512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1852079518962544512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/07/boj-hierarchy.html' title='Bój Hierarchy'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7213342658930377537</id><published>2009-07-17T11:28:00.001+02:00</published><updated>2009-07-17T11:28:34.757+02:00</updated><title type='text'>Cena Sumienia</title><content type='html'>&lt;div&gt;   I znowu mamy w telewizji, za przeproszeniem, publicznej widowisko jak na pogrzebie cygańskim. Jedni płaczą, inni klaszczą, a łyse konie żwawo ciągną furę z trumną. Publiczna to ona staje się dlatego, że od jakiegoś czasu panuje w niej coraz większy burdel, w którym tylko nieciężkich obyczajów pensjonariusze zmieniają się, ale firma nie. Ani trochę! Tylko pyszczą wszędzie, że niewdzięczne ludziska nie chcą płacić abonamentu. A niby za co? Za oglądanie cyferblatu Wildsteina, Pospieszalskiego i coraz głupszych seriali? Jedyne co w niej godne uwagi, to wznowienia produkcji z lat 70. i 80. Ale ileż razy można oglądać Dyzmę, Samych swoich i Czterdziestolatka? Kiedyś do głowy by mi nie przyszło, że na tym zapyziałym tle za prawdziwą gwiazdę będzie robił kowboj Cejrowski. Ale taka jest realna rzeczywistość. Sejm już kolejny raz podchodzi do nowelizacji ustawy o mediach publicznych i po raz kolejny nieskutecznie, bo prezydent chce ugrać dla bliźniaka prezesa jakąś medialną synekurę. Wpierw pismani pozwolili na stołku prezesowym powygłupiać się Wildsteinowi. Później postawili na renesansowego specjalistę od wszystkiego, czyli Urbańskiego. Też nawygłupiał się trochę. Aż ni z gruszki ni z pietruszki cały zarząd Urbańskiego poszedł na hak i zawisł. Do stolca dorwał się faszyzujący wszechpolak, w dodatku z giertychowskim zadęciem i ten dopiero zaczął w publicznej farfalić jak się patrzy. Powywalał kogo chciał, pozatrudniał uzdolnioną zadymiarsko brać wszechpolską, z którą pozawierał takie umowy, że same odprawy wystarczą im na przyzwoite życie. Telewizja publiczna zaczyna coraz bardziej przypominać agencję towarzyską. W efekcie wtrącił się w tę całą zabawę minister skarbu, jako właściciel całego majdanu i mamy znowu dwóch prezesów, czyli tak naprawdę żadnego. Premier kryguje się jak panienka i niby nie chce ingerować, bo na bałagan nie ma mądrych, a tu karuzela zasuwa w coraz bardziej pijanym widzie. Prezes Farfał wywalił biura konkurencji, czyli Bochenka i Siwka z Woronicza na banicję przy Powstańców Warszawy. Od razu rozpoczęła się jak za Urbańskiego zabawa z włóczeniem po sądach. Prostą i oczywistą kwestię znowu rozstrzygnie sąd, bo idiotyczną rzeczywistość medialną zafundowali nam za nasze pieniądze niedouczeni politycy z ambicjonalnym przerostem chcieć, a niedoborem umieć. A cała generacja starszych dziennikarzy z rozrzewnieniem wspomina czasy Szczepańskiego i Kwiatkowskiego. Okazuje się, że aktualnie nawet wierzący z wierzącym nie jest w stanie dogadać się o cenę sumienia. A w Rzeszowie telewizją kieruje wybitny specjalista, ale od zadymiania a nie telewizyjnej roboty. Widocznie potrafi nieźle farfalić. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7213342658930377537?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7213342658930377537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7213342658930377537&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7213342658930377537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7213342658930377537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/07/cena-sumienia.html' title='Cena Sumienia'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8383443322917961819</id><published>2009-07-03T21:16:00.005+02:00</published><updated>2009-07-03T21:20:48.054+02:00</updated><title type='text'>List poparcia podkarpackiej RACJI dla Prezydenta Stalowej Woli.</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" align="right" style="margin-left:-72.0pt;text-align:right"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Rzeszów, dnia 02.07.2009 r.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="right" style="margin-left:-72.0pt;text-align:right"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left:-72.0pt"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="center" style="text-align:center"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;font-size:14.0pt;"&gt;Pan Andrzej Szlęzak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="center" style="text-align:center"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;font-size:14.0pt;"&gt;Prezydent Stalowej Woli&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" align="center" style="text-align:center"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:Arial;font-size:7;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:48px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left:-72.0pt"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;font-size:14.0pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left:-72.0pt"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;font-size:14.0pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left:-72.0pt"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:42.0pt;line-height: 150%"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Zarząd Wojewódzki Racji Polskiej Lewicy województwa podkarpackiego przekazuje Panu swoje szczere i zdecydowane poparcie w przeciwstawianiu się bezprawnej samowoli hierarchów kościelnych, usiłujących w sposób bezczelny wymusić teren pod budowę ósmego już kościoła w mieście, tym razem na osiedlu Młodynie. Nie można dopuścić do bezkarnych kpin z obowiązującego stanu prawnego tylko dlatego, że ktoś nosi sutannę i ubzdurał sobie wznoszenie kolejnej świątyni tam, gdzie ona powstać nie powinna. Jest to przejaw stawiania się ponad wszelką władzą administracyjną i samorządową. Takiemu bezzasadnemu wywyższaniu się należy zdecydowanie przeciwstawić cywilizowane obyczaje. Jesteśmy pełni podziwu dla Pana determinacji w dążeniu do przeciwdziałania jakiejkolwiek samowoli. Pozostajemy w przekonaniu, że tej determinacji nie zabraknie również w dalszych Pana poczynaniach, w godnym spełnianiu prezydenckich powinności.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:42.0pt;line-height: 150%"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Łączymy wyrazy najwyższego uznania i szacunku.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;text-indent: 42pt; line-height: 150%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;text-indent: 42pt; line-height: 150%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; "&gt;Andrzej Walas&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;text-indent: 42pt; line-height: 150%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:Arial;"&gt;Przewodniczący&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:42.0pt;line-height: 150%"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left:-72.0pt;text-align:justify;line-height: 150%"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="line-height:150%"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="center" style="text-align: right;margin-left: 212.4pt; text-indent: 35.4pt; line-height: 150%; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" align="right" style="text-align:right;line-height:150%"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;                                                                           &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;span style="font-family:Arial;mso-fareast-Times New Roman&amp;quot;; mso-ansi-language:PL;mso-fareast-language:PL;mso-bidi-language:AR-SAfont-family:&amp;quot;;font-size:12.0pt;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun:yes"&gt;                    &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8383443322917961819?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8383443322917961819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8383443322917961819&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8383443322917961819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8383443322917961819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/07/list-poparcia-podkarpackiej-racji-dla.html' title='List poparcia podkarpackiej RACJI dla Prezydenta Stalowej Woli.'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4135529204116488321</id><published>2009-06-13T17:00:00.001+02:00</published><updated>2009-06-13T17:00:24.462+02:00</updated><title type='text'>I po wyborach</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Wyborczy młyn przetoczył się przez cały kraj. Tym razem wybieraliśmy tych, którzy przez najbliższe pięć lat będą nas reprezentować w Parlamencie Europejskim. Cała kampania przypominała kiepskie piwo. Dużo sikania, a mało procentów. Czegóż ci kandydaci nie obiecywali. A to załatwią budowę szkoły, to znowu most, drogę do świetlanej przyszłości, spowodują, że wszyscy będą młodzi, piękni i bogaci, albo coś podobnego. Nie obiecywali jedynie załatwienia unijnych pieniędzy na Frankowe koło do wozu drabiniastego. Jeśli kompetencje Europarlamentu popieprzyły im się z uprawnieniami urzędu gminy, to powinni kandydować do rady sołeckiej, albo rady parafialnej, a nie pchać się na europejskie salony. Jeden z kandydatów dał się w Rzeszowie włóczyć za samochodem, ale nie pomogło. Nie ukrzyżykowali go. Dwóch chwaliło się, że są sprawdzeni. Nie podali tylko przez kogo. Też nie pomogło, bo widocznie sprawdziły ich jedynie żony, a nie elektorat. Mieliśmy na listach trochę desantu, ale zrzutkom także nic nie pomogło. Marian Duce Krzaklewski chadzał trochę po rzeszowskim rynku, przybył wraz z małżowiną do lokalu przy Dominikańskiej i co? A także nul. Nie pomogło nawet poklepywanie przez Tuska po garbie. Gdzieś w Polsce wybrano Kazimierza Marcinkiewicza, ale nie tego. Wybrano panią Hubner, ale również nie tę. Za to uczony wielce Kraków postawił na zdecydowanie niedouczonego Ziobrę i cieszy się, że zakpił sobie z pragmatycznej logiki. Samoobrona nie przekroczyła progu za co Lepper obwinił telewizornię, która sekowała go. Ale Libertas z uduchowionym Zawiszą TVP preferowała wielce, a wynik uzyskali jeszcze gorszy. Teraz zaczęła się batalia o unijne stołki. Chodzi o gospodarczego komisarza, czyli unijnego ministra, nie mylić z ministrantem, oraz przewodniczącego. Tu nasz przykrzaklewski Buzek, przygarnięty do upojnej piersi Platformy, wojuje z czwartorzędnym makaroniarzem. Całe wybory olała nasza młodzież i znaczna większość elektoratu wiejskiego. Żeby tylko znowu nie wyszło na to, że wszystkiemu winne jest przypadkowe społeczeństwo, ujadające kundelki, cykliści, komuniści i liczba plam na Słońcu. A poza tym to wszyscy zdrowi. Najlepszą jednak wiadomością ostatnich dni był news o 75. urodzinach Kaczora Donalda, który nadal cieszy się dobrym zdrowiem i witalnością.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4135529204116488321?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4135529204116488321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4135529204116488321&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4135529204116488321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4135529204116488321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/06/i-po-wyborach.html' title='I po wyborach'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5406536089594526028</id><published>2009-06-13T16:58:00.000+02:00</published><updated>2009-06-13T16:59:51.198+02:00</updated><title type='text'>Dwa w jednym</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Nasi władcy zafundowali nam cymes spektakl zatytułowany 20. rocznica obalenia komunizmu w Polsce. Mało istotnym jest fakt, że obalono coś, czego w naszym kraju nikt nie widział. Obaliła go w telewizji aktorka Szczepkowska i Jarosław I Sprawiedliwy pospołu z bliźniakiem, czego też nikt nie widział. Sami obalacze od razu podzielili się na dwie zwalczające się frakcje obrośnięte wszelkiej maści potakiewiczami i klakierami. Wojna zatem wybuchła na dobre. W konsekwencji mieliśmy dwie konkurencyjne imprezy. W Gdańsku zorganizowano ją na obstalunek prezydenta, a w Krakowie premiera. Przy czym ta w Gdańsku została zaszczycona prezydentem, Kurskim i prałatem Jankowskim, a ta w Krakowie przez całą rządową wierchowinę, Lecha Wałęsę i europejskie głowy państwa. No i cóż miał robić statystyczny Polak? A to, co zrobił. Olał równiutko obie i poszedł na piwo. Mnie bardziej do gustu przypadła impreza gdańska. Zdecydowanie więcej uciesznych głupot tam nawyplatano i namlaskano. No i ten imponujący program! Msza, wiec, grochówka i biało-czerwony tort. A cały cywilizowany świat znowu miał ubaw po pachy. Jak zwykle wyszło bowiem, że nasze elyty różnią się nawet w kwestii odpowiedzi na pytanie, która jest godzina, a co dopiero w poważniejszych sprawach historycznych. A szanowny obywatel Dżeki Marchewa miał okazję do filozoficznej refleksji. Stwierdził z przekonaniem, że znowu za nasze pieniądze nasrali nam w kalendarz.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5406536089594526028?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5406536089594526028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5406536089594526028&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5406536089594526028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5406536089594526028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/06/dwa-w-jednym.html' title='Dwa w jednym'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8271055440004183247</id><published>2009-06-13T16:56:00.002+02:00</published><updated>2009-06-13T16:58:23.590+02:00</updated><title type='text'>Kłaść interes</title><content type='html'>&lt;div&gt;   W ostatnim miesiącu fajerwerki słowne ogniskowały się w zasadzie na kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Bardzo ciekawych i trafnych określeń nie odnotowałem. Ot, taka sobie standardowa szarzyzna. Chociaż harcownicy starali się, ale jakby nie stało weny twórczej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kinderniespodzianka – to w połowie przetłumaczone z niemieckiego słowo zrobiło karierę w trwającej kampanii wyborczej. Wpierw Janusz Palikot uznał, że jego adwersarz z PiS zamiast jaj ma kinderniespodzianki, a niedawno tenże zaczepiony publicznie przekazał mu z kolei w rewanżu dwa takie jajka zabawki w kontekście jego szemranych interesów z podejrzanymi firmami z rajskich Karaibów. W tej jajcarskiej przepychance górą są jaja dla dzieci. Takie jaja, jacy jajcarze. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kłaść interes – przyprezydencki Michał Kamiński, chcący uszczęśliwić europarlament swoją fizjonomią, oświadczył wszem i wobec, że kładzie interes narodowy przed wszystkimi innymi. Nikt mu tego nie może zabronić. Inni ten interes jednak stawiają, ale Kamiński chce go kłaść, żeby leżał. Można na leżąco z interesem coś robić, ale na pewno nie narodowym. No, chyba że interes Kamińskiego został podniesiony do takiej rangi, że stał się on narodowym, ale o tym nawet Radio Maryja nic nie obwieszczało i Pospieszalski również nic nie mówił. Jednak Kamińskiemu nawet z kładzionym interesem wypada życzyć interesowej sprawności.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kurtyzana – tak pieszczotliwie Jacek Kurski raczył zdefiniować Platformę Obywatelską. Jeśli wierzyć słownikowi, tak określano drzewiej kochankę wysoko postawionej osobistości. Z kim zatem ta Platforma puszcza się? Nie sądzę, żeby akurat z Kurskim, albo boską Szczypińską. A może Kurskiemu chodziło o Pawlaka? Chociaż z drugiej strony premier mając dziadka w Wermachcie mógł partyjne uczucia skierować w stronę pani kanclerz Merkel. Bądź co bądź, przynajmniej z imienia anielska. Wiano także nie do pogardzenia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Rozrzutnik – w ten sposób Andrzej Szlachta określił prezydenta Ferenca za sfinansowanie portretów wszystkich władców Rzeszowa od autonomii galicyjskiej począwszy. Uznał, że poprzedni zestaw obskurnych fotografii był w sam raz. Kwestia gustu. Według mnie ta fotograficzna mizeria nadaje się, ale do galerii sołtysów w Porażu, a nie burmistrzów i prezydentów królewskiego miasta Rzeszowa. Ponadto uważa on, że prezydent Ferenc naruszył jego godność zlecając wykonanie kiepskiego obrazu bez zgody Szlachty. Według mnie obraz jest o wiele korzystniejszy od żywego pierwowzoru, chociażby z tego powodu, że nic nie mówi. A poza tym zawsze można prezydenta zaskarżyć. Doda nawet ostatnio wygrała proces o majtki, to dlaczego Andrzej Szlachta nie miałby wygrać o konterfekt?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Szkodnik polityczny – Grzegorz Napieralski tak postrzega naszego Mariana Duce Krzaklewskiego. Chodzi mu głównie o to, że tak kierował państwowym wehikułem z tylnego siedzenia, że doszło do zmęczenia materiału i cała maszyneria dupnęła z hukiem o dno budżetowej dziury. Trzeba było później tę dziurę przez lata zasypywać, a i tak do dzisiaj to nie udało się do końca. A w Europie trzeba mieć z czym pokazać się, a nie tylko samymi wartościami i zestawem nadętych min.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Roman Małek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8271055440004183247?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8271055440004183247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8271055440004183247&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8271055440004183247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8271055440004183247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/06/kasc-interes.html' title='Kłaść interes'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-238347061603296760</id><published>2009-05-08T15:54:00.001+02:00</published><updated>2009-05-08T15:57:32.586+02:00</updated><title type='text'>Co z tym majem ?</title><content type='html'>&lt;div&gt;W pewnym takim sobie dzienniku lokalnym redaktorski nielot pozwolił sobie na robienie jaj ze Święta Pracy. Jeśli poprawiło mu to samopoczucie, to dobrze. Są różne upodobania. Jedni lubią perfumy, inni gdy im nogi śmierdzą. I Maja jest obchodzone od 1890 roku. Fakt, że w czasach PRL traktowano to święto z przesadną tromtadracją i nikomu niepotrzebną przesadą, nie usprawiedliwia lekceważącego traktowania go obecnie. Odebrałem to z niesmakiem jako oczywistą pogardę dla ludzi pracy. Odnoszę wrażenie, że w naszym kraju ludzie żyjący z pracy popadli w jakiś niebyt. Istnieją jedynie wyż  wzmiankowany redaktor, biznesmeni i posiadacze ziemscy. Z pewnością nawet bezrobotni, to biznesmeni i posiadacze, których na niekorzyść tych rzeczywistych przybywa, ponieważ światowy kryzys wyrzuca w strefę ubóstwa kolejne rzesze ludzi pozbawionych pracy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Traktowanie 1 Maja, jako święta lewicy jest swoistym nieporozumieniem, wynikającym w dużej części z upartyjnienia obchodów w czasach PRL. Przecież zostało ono ustanowione dla konsolidacji ludzi pracy w obronie interesów pracowniczych i socjalnych. Organizacją manifestacji i innych form walki o swoje prawa zajmowały i zajmują się w świecie związki zawodowe. Wygląda na to, że w Rzeszowie ludziom pracy żyje się sielankowo i nie ma żadnych spraw do załatwienia, albo że taki gatunek tu nie występuje. Być może, iż związkowcy spod cyrylicy wolą za dużo nie myśleć, aby sobie nie wyrządzić krzywdy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Nie pomógł nawet fakt, że od pewnego czasu w dniu tym czczony jest św. Józef Robotnik.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt; Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-238347061603296760?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/238347061603296760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=238347061603296760&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/238347061603296760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/238347061603296760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/05/co-z-tym-majem.html' title='Co z tym majem ?'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1964253794791860678</id><published>2009-05-08T15:53:00.000+02:00</published><updated>2009-05-08T15:54:42.475+02:00</updated><title type='text'>Służba milionom</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Dobiega końca kadencja Parlamentu Europejskiego. Cóż tam nasi wybrańcy, europejczycy pełną gębą, zdziałali? A, mniej więcej tyle samo, co w naszym rodzimym parlamencie. Niewielka część starała się robić coś sensownego, a większość obijała się, ośmieszała nas i plotła różne idiotyzmy. Niektórzy próbowali nawet je realizować, organizując Europie pod prąd jakieś akcje. W sumie kilku spośród 54 parlamentarzystów z mozołem starało się zbudować pozytywny wizerunek Polski po to, aby pozostała większość miała co spieprzyć. Ale jak można dziwić się temu, skoro z Ligi Polskich Rodzin wysłaliśmy tam starego Giertycha, który oficjalnie szczyci się tym, że wszystkie głosowania przerżnął z kretesem? Co mieli tam do powiedzenia ci, którzy językami sprawnie posługiwali się, ale wyłącznie tymi u butów, ponieważ nawet ojczysty niemiłosiernie kaleczą? Gdy na to nałożymy żałosny spór prezydencko-rządowy o użyczenie unijnego stołka do posiedzenia sobie w Brukseli, trudno dziwić się, że traktują nas tam trochę jak osiodłanego pawia z papugą. I w taki nieskomplikowany sposób nastał koniec już na samym początku naszej kolaboracji z Europą.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Skoro wybory mają się odbyć, rozpoczęto pudrowanie i cukrowanie własnych kandydatów, szukając solidnego błota na innopartyjnych i gotując kampanijne hołubce, które zakończy gorączka wyborczej nocy z 7. na 8. czerwca. Oczywiście tę gorączkę przeżywać będą wyłącznie kandydaci i ich sponsorzy. Już na dzień dobry zgłoszono 20 komitetów wyborczych, w tym Związek Słowiański lansujący podlaskiego Marchołta grubego a sprośnego, czyli Krzysztofa Kononowicza, który wyróżnia się tym, że ma ładniejszy sweterek od Kurskiego i w dodatku jeszcze podlaską uszankę na zimę. Ażeby było weselej, ideowo przewodzi on partii Podlasie XXI wiek. Na taki pomysł nie wpadł by nawet Woody Allen. Komórkowy podział nastąpił w Samoobronie, gdyż zgłosiła się ona do wyborów w dwóch osobach prawnych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Później nastąpiła najtrudniejsza faza przedwyborcza, ustalanie list wyborczych. Chętnych bowiem do napisania podania do elektoratu o przyznanie mandatu ze względu na ciężką sytuację materialną rodziny, jest nadmiar, a mandatów w całej Polsce jedynie pięćdziesiąt. Ponadto wszyscy chcieliby pisać, niczym w Porażu, z pierwszego rzędu. Bój toczy się bowiem o nie byle co! Chodzi o zgarnięcie w ciągu 5 lat coś ponad 4 mln złociszy. Przy takiej gaży  nawet szóstka w totka bez solidnej kumulacji wysiada. I wtedy zaczęło się! Największe tornado przeszło przez zasłużony aktyw PiS, gdzie prezes demokratycznie wszystkich trzyma za mordę i preferuje zasadę starego H. Forda, który ogłaszał, że każdy ma prawo wybrać sobie kolor jego samochodu, byle był czarny. Kilku posłów z jego drużyny pierdyknęło mu drzwiami i poszło gdzie indziej. I tak radiomaryjna Anna Sobecka poszła do „Libertas”, nasz Mieczysław Janowski odkrył w sobie nagle powołanie małorolne, a Mojzesowicz po prostu poszedł sobie w kibini mater.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Na Podkarpaciu transfer Janowskiego nie jest największym wydarzeniem. W spadochronowym zrzucie rąbnął o podkarpacką glebę związkowy geniusz z Kolbuszowej, niejaki Krzaklewski Marian i od razu trafił w jedynkę na liście PO. W zrzucie nie byłoby nic szczególnego, gdyby nie to, że Platforma powstała kiedyś właśnie przeciw Krzaklewskiemu. Czy może być większa ironia politycznego losu? W sumie ofertę mamy bogatą. Wybierać będziemy ze stu kandydatów wpisanych na 10 list. Wśród spadochroniarzy znalazł się u nas również Daniel Pawłowiec już niegdyś mizernie posłujący z Sieradza. Ale jak na polityczny plankton przystało zostanie pożarty nawet przez zwykłe wyborcze uklejki, a co dopiero grubsze ryby.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Teraz już tylko kampanijne słodzenie i lanie pomyj. Próbkę mieliśmy już na górze. Ku ogromnemu zdumieniu dowiedziałem się, że prezydent załatwił miliardy euro, balonowe mistrzostwa Europy, potęgę Gruzji i Konstytucję 3 Maja, natomiast rząd jedynie łzy, kryzys międzynarodowy i świńską grypę. Ze spotu wyborczego PiS wynika niezbicie, że jedynym Piłsudskim XXI wieku jest nasz prezydent, oczywiście zupełnie apolityczny. Czekam na ciąg dalszy. Będzie ciekawie. U nas na razie panuje względny spokój, mało ćwiczeń z plucia. Zdziwił mnie tylko 3 maja tłok z wieńcami przy Kościuszce. Kandydatów, oczywiście! A kandydat Andrzej Szlachta coś ze trzy razy obracał z wieńcem pod tego Kościuszkę. Przecież mógł sobie usprawnić robotę. Pójść raz i stanąć, a wcześniej zobowiązany umyślny donosił by mu wieńce z odpowiednią szarfą, po wyczytaniu przez spikera. Wówczas tylko by składał z ukłonem i wdziękiem. Ale wydaje mi się, że na Kościuszce nie zrobiło to większego wrażenia, pozostał nieporuszony.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1964253794791860678?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1964253794791860678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1964253794791860678&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1964253794791860678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1964253794791860678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/05/suzba-milionom.html' title='Służba milionom'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-2993655098243689636</id><published>2009-05-08T15:51:00.000+02:00</published><updated>2009-05-08T15:53:02.688+02:00</updated><title type='text'>Kaczorki lepsze</title><content type='html'>&lt;div&gt;    Jak to u nas w zwyczaju, przed każdymi wyborami nasi wybrańcy opluwają się solidnie, ku uciesze coraz bardziej rozsierdzonego i sfrustrowanego społeczeństwa, nękanego skutkami ich nieudolności. Te igrzyska zaczynają już być trochę nudne i prowadzą raczej do niezbyt optymistycznych refleksji. Jaśniejszą ich stroną jest jedynie nowatorstwo stosowanych form językowych. Zaświadcza to jednoznacznie, że moja rubryka może liczyć na ciągły dopływ nowiuteńkich rodzynków. Tak trzymać, panowie! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Małpia wojna – kolejna faza wojny na górze, a ta góra już dawno urodziła mysz. Tym razem małpia wojna, ponieważ bogobojny elektorat małpeczką nazywa wódczanego kurdupla, zawierającego mniej niż przyzwoite pół basa kwalifikowanej gorzały. Osobiście bardziej odpowiada mi, będące również w językowym obiegu, refleksyjne określenie atroficznej butelki mianem – emerytka. Chodzi o to, że emeryta na taką mizerotę jedynie stać. Proponuję, na cześć naszego prezydenta, te najmniejsze 100-gramowe małpeczki nazwać kaczorkami. Pierońska batalia zaczęła się bowiem wówczas, gdy poseł Palikot próbował dociec medialnie po kiego grzyba, albo dla kogo, kancelaria prezydencka zafundowała 47 litrów emerytkowych pojemników z gorzałą. Zaś kanceliści prezydenta, zamiast odpowiedzieć, kto w takiej mizerii gustuje, niby w trosce o czystość rządowych obyczajów zapytali od vocem, kto z kolei wypił wino czerwone i białe (zwłaszcza to czerwone) zakupione przez gryzipiórków z kancelarii premiera, za jedyne 42 tysiące złotych. W moim odczuciu na pohybel należy się premierowi. Za poczynienie poważnego kroku w stronę wynarodowienia władzy wykonawczej. Upijać winem mogą się jacyś makaroniarze, albo inne żabojady, a nie nasi prawdziwi, narodowi katolicy i patrioci. Też coś! Taż to o pomstę do nieba woła! Nawet rozgrzeszenie nie przysługuje.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Podskakiwać do góry – odkrywcza semantycznie konstrukcja językowa posła Kurskiego. Otóż w ten sposób ujął tenże Kurski reakcję premiera Tuska na wieść, że prezydent Obama zaszczyci go przy okazji intelektualnej uczty serwowanej przez prezydenta PiS. To ewidentnie zaświadcza, że wśród prawych i sprawiedliwych istnieją jeszcze inne kierunki poskakiwania. Pewnie można podskakiwać również w dół, w bok, przed siebie oraz do tyłu. Uczeni w piśmie twierdzą, iż można zrobić skok w bok, ale nie podskok. Można również niechlubnie dać tyły, jak chociażby nasi pod Korsuniem czy Ujściem, ale podskakiwanie do tyłu przystoi wyłącznie ekwilibrystom i Kurskiemu. Natomiast w dół da się wskoczyć, ale podskoczyć nie sposób.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Polityczny clown – to nowy tytuł nadany marszałkowi Niesiołowskiemu przez misyjnie sfrustrowanego, narodowego ideologa o czysto polskim nazwisku, czyli niejakiego Wildsteina, dla niepoznaki Bronisława. Po nadaniu tego tytułu onże Wildstein nadął się niczym ten Krzaklewski w najlepszych czasach i demonstracyjnie wyszedł ze studia TV, niestety bez torebki. Wyraźnie rozbawiony marszałek uznał to określenie za komplement, a samo wyjście za zbawienną działalność proekologiczną, gdyż powietrze zdecydowanie oczyściło się i odczuwalnie zmniejszony został środowiskowy poziom politycznych toksyn.    &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Renacjonalizacja – to podstawowy cel nowej partii o nazwie Naprzód Polsko, stworzonej na wzór Forza Italia Berlusconiego. Naprzód młodzieży świata… już było. Ale Grabowski i Zawisza, nawet z podmalowanym wąsem, za młodzieniaszków mogą tak robić, jak moja teściowa za muzę pieśni miłosnej. Podjęli kolaboracje z międzynarodówką o dźwięcznej nazwie Libertas i zamierzają w Parlamencie Europejskim zmobilizować zdrowe siły starego kontynentu do przywrócenia realnego socjalizmu pod tytułem Naprzód Polsko na czele z Zawiszą z wąsikiem i Grabowskim z grabiami. Grzebałem w różnych kwitach, ale o tej renacjonalizacji niewiele znalazłem. Może coś sensownego dopiszą naprzodowcy? Obaj pisali już przecież i bełkotali w różnych partiach o różnych idiotyzmach. A może w narodowym widzie pokiełbasił im się ten europejski parlament z grą w zechcyka, a może zwyczajnie króliki im na strychu pieprzą się?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Tom drogom – nowatorska fonetycznie forma preferowana z lubością przez prezesa Jarosława I Sprawiedliwego. Uwzględniając prawidłowości językowe można by to zrozumieć, jako skróconą wersję zdania – tom poświęcony polskim drogom. Kontekst wskazuje jednak na ewidentną cechę charakterystyczną dla niektórych gwar, polegającą na rozszczepieniu samogłosek nosowych. Widocznie tak jest w gwarze żoliborskiej. Nie sprawdzałem. Zatem prezes chciał powiedzieć – tą drogą. Aż strach pomyśleć, co było by, gdyby nasz premier zaczął swoje przemówienia haratać w dialekcie kaszubskim! A, tak przy sposobności, panie prezesie, zaimek „ta” ma w rodzimym języku swoje różne formy fleksyjne w bierniku i narzędniku liczby pojedynczej. Dlatego, z szacunku dla tych zasad językowych, należy oglądać tę krowę (a nie tom), ale zabawiać się z tą damą. Chyba, że woli pan akurat odwrotnie. Ale błąd i tak pozostanie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-2993655098243689636?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/2993655098243689636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=2993655098243689636&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2993655098243689636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/2993655098243689636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/05/kaczorki-lepsze.html' title='Kaczorki lepsze'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-1600148278061527065</id><published>2009-05-05T15:49:00.011+02:00</published><updated>2009-05-11T09:18:43.647+02:00</updated><title type='text'>1 maja 2009</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Utrwalonym obyczajem w przedpołudniowej porze świątecznego dnia pod rzeszowskim Pomnikiem Walk Rewolucyjnych zebrali się przedstawiciele lewicowych partii politycznych i związków zawodowych., aby zamanifestować solidarność z dążeniami ludzi pracy. W dobie sprokurowanego przez drapieżne banki kryzysu ekonomicznego i w konsekwencji gospodarczego, rosną szeregi bezrobotnych, poszerza się strefa socjalnej biedy. Coraz więcej ludzi zaczyna żyć poniżej minimum socjalnego. Kolejne załogi podkarpackich zakładów pracy są zagrożone masowymi zwolnieniami z pracy, a tym samym wypchnięciem na socjalny margines egzystencjalny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Przeciwko takiej rzeczywistości, zgotowanej ludziom pracy przez nasze kłótliwe władze państwowe, zebrani pod pomnikiem zaprotestowali stanowczo. Te niepokoje i związane z nimi żądania, wyartykułowali lokalni przywódcy partyjni i związkowi: Tomasz Kamiński – poseł na Sejm, przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD, Leszek Cupryś – przewodniczący Forum Związków Zawodowych i Radosław Froń ze Zrzeszenia Studentów Polskich. Delegacje partyjne i związkowe złożyły pod pomnikiem okolicznościowe wieńce i wiązanki kwiatów. Wśród nich znalazła się delegacja licznie przybyłych członków podkarpackiej RACJI Polskiej Lewicy, z przewodniczącym Andrzejem Walasem na czele. Po zakończeniu oficjalnych uroczystości, uczestnicy obchodów przeszli do ogrodów SLD, gdzie organizatorzy przygotowali plenerowy piknik.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:'Times New Roman';"&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFRMkp7VI/AAAAAAAAAGA/FjuHUDhbcz8/s1600-h/DSC08548.JPG" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img style="text-decoration: underline;cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " src="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFRMkp7VI/AAAAAAAAAGA/FjuHUDhbcz8/s200/DSC08548.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338120541728082" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQ4Yi9qI/AAAAAAAAAF4/Wqba1i3Xym4/s1600-h/DSC08547.JPG" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img style="text-decoration: underline;cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " src="http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQ4Yi9qI/AAAAAAAAAF4/Wqba1i3Xym4/s200/DSC08547.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338115122230946" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQrNpmeI/AAAAAAAAAFw/XH9uI4pXM54/s1600-h/DSC08545.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 100px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQrNpmeI/AAAAAAAAAFw/XH9uI4pXM54/s200/DSC08545.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338111586867682" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQalebDI/AAAAAAAAAFo/fP-7gJNrveE/s1600-h/DSC08541.JPG" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img style="text-decoration: underline;cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQalebDI/AAAAAAAAAFo/fP-7gJNrveE/s200/DSC08541.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338107123395634" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQSDxEBI/AAAAAAAAAFg/IkJVs43BYzk/s1600-h/DSC08534.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 100px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFQSDxEBI/AAAAAAAAAFg/IkJVs43BYzk/s200/DSC08534.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338104834527250" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF6Bby_II/AAAAAAAAAGo/trQuOpAB3MI/s1600-h/DSC08574.JPG" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF6Bby_II/AAAAAAAAAGo/trQuOpAB3MI/s200/DSC08574.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338821926419586" style="text-decoration: underline;cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF6JgvwRI/AAAAAAAAAGg/HFSKN-PnwUE/s1600-h/DSC08563.JPG"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF6JgvwRI/AAAAAAAAAGg/HFSKN-PnwUE/s200/DSC08563.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338824094662930" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF5_c1p1I/AAAAAAAAAGY/ECWCIoBPOOs/s1600-h/DSC08562.JPG"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF5_c1p1I/AAAAAAAAAGY/ECWCIoBPOOs/s200/DSC08562.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338821393917778" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF5ghOj_I/AAAAAAAAAGQ/0x0zY1-Hc_Q/s1600-h/DSC08561.JPG"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF5ghOj_I/AAAAAAAAAGQ/0x0zY1-Hc_Q/s200/DSC08561.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338813090828274" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF5hER1AI/AAAAAAAAAGI/iUrVFCW6PMg/s1600-h/DSC08560.JPG"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBF5hER1AI/AAAAAAAAAGI/iUrVFCW6PMg/s200/DSC08560.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332338813237842946" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGSdGmZQI/AAAAAAAAAHQ/m28AywNlt-M/s1600-h/DSC08665.JPG"&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGSSYbMnI/AAAAAAAAAHI/19AgRAU_ig4/s1600-h/DSC08618.JPG"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGSSYbMnI/AAAAAAAAAHI/19AgRAU_ig4/s200/DSC08618.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332339238792540786" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGR_zMBCI/AAAAAAAAAHA/VCY6H7lVdds/s1600-h/DSC08611.JPG"&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGR_zMBCI/AAAAAAAAAHA/VCY6H7lVdds/s1600-h/DSC08611.JPG"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGR_zMBCI/AAAAAAAAAHA/VCY6H7lVdds/s200/DSC08611.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332339233804518434" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGR53XyeI/AAAAAAAAAG4/FSWArEQL-4I/s1600-h/DSC08610.JPG"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGR53XyeI/AAAAAAAAAG4/FSWArEQL-4I/s200/DSC08610.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332339232211454434" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt; &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGRn8xTvI/AAAAAAAAAGw/sIW5CKzrETU/s1600-h/DSC08609.JPG" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGRn8xTvI/AAAAAAAAAGw/sIW5CKzrETU/s200/DSC08609.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332339227402260210" style="text-decoration: underline;cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGSdGmZQI/AAAAAAAAAHQ/m28AywNlt-M/s1600-h/DSC08665.JPG" style=""&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0); text-decoration: none;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGSdGmZQI/AAAAAAAAAHQ/m28AywNlt-M/s1600-h/DSC08665.JPG"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBGSdGmZQI/AAAAAAAAAHQ/m28AywNlt-M/s200/DSC08665.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332339241670567170" style="cursor: pointer; width: 150px; height: 100px; " /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-1600148278061527065?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/1600148278061527065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=1600148278061527065&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1600148278061527065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/1600148278061527065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/05/blog-post.html' title='1 maja 2009'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0VUGHKNI-YI/SgBFRMkp7VI/AAAAAAAAAGA/FjuHUDhbcz8/s72-c/DSC08548.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-94083147164839852</id><published>2009-04-24T12:00:00.000+02:00</published><updated>2009-04-24T12:01:32.962+02:00</updated><title type='text'>Pamiętajcie o ogrodach!</title><content type='html'>&lt;div&gt;   W czasie przedwielkanocnej sesji Rady Miasta można było spodziewać się niezłych jaj, a nawet polemicznych pisanek, ponieważ powróciła do porządku dziennego kwestia oddanego onegdaj bernardynom parkingu wraz z Pomnikiem Walk Rewolucyjnych. Ojczulkowie na początku chcieli pomnik rozwalić i pewnie tak uczyniliby, gdyby nie koszty, których świętobliwi mężowie ponosić bardzo nie lubią. Preferują bowiem wyłącznie ruch pieniędzy w odwrotną stronę. Po przejęciu tej manny z magistrackiego nieba palcem w bucie na wspomnianej realności nie kiwnęli. Swoją aktywność ograniczyli do inkasowania od miasta comiesięcznego haraczu dzierżawnego za parking. Rada bowiem udzieliła im prawie pełnej bonifikaty przy sprzedaży terenu i od razu rozgrzeszyła klasztor z niezarobkowego powodu udzielenia bonifikaty. Czyli dostali od miasta krowę, której nawet doić nie chce się im i dlatego dojenie dla nich pozostawili miastu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   W ubiegłym roku intelektualnego olśnienia doznał z kolei marszałek województwa i wpisał na listę unijnych priorytetów rozbudowę zespołu klasztornego oraz budowę ogrodów i centrum religijno-kulturowego na placu przy pomniku. Aby nie zadusić kury znoszącej złote klasztorne jaja, pod ogrodami postanowiono zachować parking. Teraz klasztorny przeor miał nie lada materiał do przemyślenia, gdzie skubnąć konieczny wkład własny niezbędny do realizacji uduchowionej wizji marszałka. No i wymyślił. Przecież ma łebski i bogaty magistrat, któremu można wmówić, że powinien do swojej darowizny co nieco jeszcze dopłacić. Wyliczył sobie, że potrzebne 3,6 mln naszych złotych, to równowartość piętnastoletniej dzierżawy parkingu i zawinszował sobie takiej kwoty w trzech rocznych ratach po 1,2 mln każda. Czy widział ktoś lepszy bank? Kredyt bez odsetek i jeszcze spłacany w naturze? Jestem przekonany, że po realizacji zadania okaże się, że opłaty parkingowe bardzo wzrosły chociażby ze względu na zadaszenie, albo do Rady Miasta wpłynie wniosek o umorzenie zobowiązań ze względu na straty klasztoru poniesione w czasie siedemnastowiecznego najazdu Tatarów. W obu przypadkach argumentacja będzie prawdziwa i nie do zakwestionowania.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Radni, zwłaszcza z lewej strony, mieli sporo wątpliwości. Dociekali czy nie dojdzie do zablokowania centrum miasta przy wywożeniu ogromnej ilości ziemi, czy ogrody będą dostępne dla wszystkich, czy tylko wybranych, czy nie będą stosowane opłaty, kto będzie ponosił duże koszty utrzymania ogrodu itp. W znacznej części zawisły one w powietrzu. W konsekwencji uchwałę zgodnie z intencją klasztorną przegłosowano. Przeciw było tylko ośmiu radnych: Grzegorz Budzik, Zdzisław Daraż, Kazimierz Greń, Adolf Gubernat, Jacek Lasota, Edmund Kalandyk, Jan Mazur, Beata Ratajczak. Kredytu udzielono. Nie wiem tylko jak przedstawia się aktualny stan kredytu zaufania u wyborców.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Przy tej sposobności nie mogło zabraknąć dyskusji pomnikowej. Zdecydowana większość radnych postanowiła sensownie uporządkować ten problem i naprawić popełniony w 2006 roku ewidentny błąd. Przy zdecydowanym poparciu klubu radnych PO przeszedł wniosek radnych Rozwoju Rzeszowa o zobowiązaniu prezydenta do podjęcia skutecznych starań o odzyskanie od klasztoru niewielkiego kawałka parceli, na którym posadowiony jest pomnik. Wiąże się to przecież z koniecznością jego konserwacji, czy jakichkolwiek prac renowacyjnych, których bernardyni przeprowadzać nie będą, chociażby ze względów doktrynalnych. Rada Miasta taką uchwałę przyjęła. Może w ten sposób nastąpi wyłączenie Pomnika Walk Rewolucyjnych z budowli zespołu klasztornego oo. bernardynów. Przecież stanowi on wrzód na zdrowym ciele Prowincji Niepokalanego Poczęcia Zakonu Braci Mniejszych Św, Franciszka w Krakowie Konwentu oo. Bernardynów w Rzeszowie. A skoro wrzodu nie da się wyciąć, to najlepiej wywianować nim kogo trzeba.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Całość tej deliberacji przebiegała w cywilizowanym tonie bez zbędnych fajerwerków słownych, bądź złośliwości z politycznym podtekstem. Koncepcja planistyczna samego ogrodu może się podobać. Mam tylko jeden dylemat. Jeśli projektowane żywopłotowe labirynty w ogrodzie wyrosną jak się patrzy, to jaką minę będzie miał podążający tędy do kościoła marszałek Rzońca, gdy tak zakręci się w tym labiryncie, iż wyjdzie wprost na Pomnik Walk Rewolucyjnych zamiast na ołtarz?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-94083147164839852?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/94083147164839852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=94083147164839852&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/94083147164839852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/94083147164839852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/04/pamietajcie-o-ogrodach.html' title='Pamiętajcie o ogrodach!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-7141532345511986555</id><published>2009-04-24T11:56:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T12:00:14.272+02:00</updated><title type='text'>Ale nam dają!</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Amerykanie mają swoją wizję uszczęśliwiania świata, który dzielą na my i ta gorsza reszta. Tworzą modę jedzenia takiego paskudztwa, jak: hamburgery, hot dogi, fast foody i picia płynu do odkręcania zapieczonych śrub czyli coca coli. Światu dają kryzys i policyjny dozór, Afganistanowi i Irakowi swoją okupację, Europie dobre rady i walentynki, Rosji ciumaski, Chinom olimpiadę, Ameryce Płd. po demokracji, a Polsce złom militarny. No i nasze chłopaki bawiące się w Indian, cieszą się jak Franuś, który dostał od wuja korkowiec, chociaż był bez nabojów. Wpierw dostaliśmy pamiętający konflikt kubański i Chruszczowa okręt wojenny, który taniej było wysłać do Polski, aniżeli ciąć na żyletki. W dodatku jeszcze zarobili na serwisie i kazali doholować go do Zatoki Perskiej, gdzie na nasz koszt robił za amerykański lazaret i latrynę, gdyż do niczego innego nie nadawał się. Ale tuż przed prima aprilisowym jajcarstwem Wielki Brat zza wielkiej kałuży odpalił nam gratis aż pięć zabytków i to latających. Pierwszego na lotnisku w Powidzu witała armijna wierchowina, entuzjazm reprezentantów narodu i orkiestra wojskowa. Jedynie aura poznała się na tym geszefcie i rzęsiście zapłakała z niebios. Jedni mówią, że z rozpaczy, a inni, że ze śmiechu. Nie, nie są to bynajmniej pionierskie konstrukcje braci Wright. To latające za Ho Szi Mina nad Wietnamem samoloty transportowe herkules, które do tej pory jeszcze nie rąbnęły o ziemię! Przed wysłaniem do nas załatali dziury i pomalowali. Lecz powstał od razu polski problem prawny. Takimi zabytkami nasza zwycięska armia może latać za granicę, jeśli po pierwsze toto uda się poderwać z ziemi, a po drugie uzyska się zgodę na lot od  konserwatora zabytków. Procedura zatem jest prosta. Miesiąc przed odlotem herkulesa, powiedzmy z kalesonami i kapustą dla naszych wojaków w Afganistanie na pokładzie, dowódca od wojskowego latania występuje do konserwatora zabytków o zezwolenie na lot. Jeśli takowy konserwator uzna, że samolot doleci tam i z powrotem - zezwoli. Natomiast jeśli uzna, że nie doleci i może dojść do utraty zabytku - nie zezwoli. Jakież to genialne! W wyniku mądrości naszych konserwatorów od dziewictwa narodowego nie będzie katastrof herkulesowych! A strzelanie do takiego zabytku też żadnej chwały przeciwnikowi nie przysporzy. Da mu natomiast niepowtarzalną możliwość podziwiania w locie czegoś, co nie powinno w ogóle latać. A w Polsce lata! Ale tacy talibowie, dla przykładu, za nic mający walory historycznych pamiątek, jeszcze zaczną do naszych zabytków strzelać i co wtedy? A no, stracimy te kalesony, kapustę i bezcenne zabytki, zaś przy okazji potwierdzi się porzekadło starożytnych, że i Herkules d… kiedy ludzi kupa. Niczego jeszcze nie dali wielcy sojusznicy, oprócz możliwości bohaterskiego lania krwi za Amerykę w ich wojnach, naszym wojskom lądowym. Proponuję rozglądnąć się nieco po Ameryce. Może gdzieś w pokrzywach leżą u nich armaty z wojny secesyjnej. Wystarczy otrzepać je z robactwa, ochlapać ze szlaucha wodą i można słać do Polski. Radość będzie ogromna. Większa niż te armaty!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(204, 0, 0);"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style=""&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:large;"&gt;Bieda białej myszy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Skoro już jestem przy zabytkach, to warto pociągnąć ten wątek. Natchniona myśl marszałka województwa o wpisaniu na listę priorytetów unijnych rozbudowy rzeszowskiego zespołu klasztornego oo. bernardynów z budową ogrodów obok oraz centrum religijno-kulturowego, na darowanym przez miasto w 2006 roku parkingu, zaczyna się materializować. Udział własny ojczulkom zafundował bogobojny i ofiarny magistrat za obiecywane gruszki na wierzbie i Bóg zapłać. Ale prawdziwego czadu klerykalnego dał Urząd Marszałkowski przy podziale środków na cele kulturalne. To, że poważne imprezy przewidzieli wesprzeć jałmużną złożoną z drobniaków, wynika z klerykalnych preferencji. Musieli przyoszczędzić na sfinansowanie renowacji zabytków. Jednak przyznali środki wyłącznie na 154 kościoły i klasztory oraz jedną cerkiew. W tym, oczywiście także dla oo. bernardynów. Ani jeden wniosek dotyczący obiektu świeckiego nie zasłużył nawet na kupno rolki papy do załatania dziur w dachu. Uzasadnienia lepiej nie przytaczać. Stwierdzenie, że fundusze kościelne są tak ubożuchne, że na nic nie pozwalają, a bogate samorządy same sobie poradzą, jest tego kwintesencją. Przedstawiciel zarządu mówił to w dodatku bardzo poważnie i był całkowicie trzeźwy. Amen!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-7141532345511986555?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/7141532345511986555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=7141532345511986555&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7141532345511986555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/7141532345511986555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/04/ale-nam-daja.html' title='Ale nam dają!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6885549315744230205</id><published>2009-04-24T11:55:00.001+02:00</published><updated>2009-04-24T11:56:22.732+02:00</updated><title type='text'>Donaldówka</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Miniony miesiąc miał swoich bohaterów, wśród których na plan pierwszy wybijał się premier oraz IPN. Tradycyjni harcownicy polityczni jakby nieco spokornieli, a może chwilowo tylko utracili wenę twórczą. Wszystko jeszcze przed nimi. Z pewnością te niedostatki nadrobią. Wszak rozpocznie się kampania do europarlamentu!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Burżuj dwuznaczny – skonstruowany wspólnymi siłami premiera i Ryszarda Kalisza związek frazeologiczny, który w wolnym tłumaczeniu na język ludzki znaczy, że każdy parlamentarzysta posiadający, oprócz żaru wewnętrznego i posłannictwa, cokolwiek wartościowego nie odpowiada standardom etycznym premiera Tuska. Ideałem kandydata na tegoż parlamentarzystę, czymś w rodzaju wzorca metrycznego, byłby bezrobotny bez prawa do zasiłku, mieszkający pod mostem, albo u Brata Alberta, stołownik albertowskiej garkuchni, najlepiej pozbawiony jakiejkolwiek rodziny, nie daj Boże, sytuowanej. W przeciwnym przypadku delikwent kwalifikuje się na burżuja dwuznacznego. No, bo jednoznaczny, to brzmi kiepsko.  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Dekagiebizacja – proces dokonany w tym roku na ukraińskich uczelniach, który triumfalnie odtrąbił prezydent Juszczenko. Polegał on na wycofaniu agentów służb specjalnych ze szkół wyższych. Nie wiem, jak to się stało, że agentów KGB Ukraina tolerowała u siebie przez 18 lat. Przecież to służby rosyjskie! Później okazało się, że prezydentowi chodzi o ukraińskich agentów służb specjalnych, które nazywają się SBU. Ale esbeuizacja brzmiałaby fatalnie, bo zaświadczałaby, iż nawet pomarańczowa rewolucja nie wyeliminowała starych radzieckich nawyków. Dekagiebizacją próbował ukraiński wódz zwalić całą winę na ruskich. Skąd my to znamy? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Donaldówka – zmontowane przez zdolnych związkowców ze stalowowolskiej zbrojeniówki ustrojstwo przypominające moździerz, a robiące tyle huku co kompania teściowych. Z tak przysposobioną maszynerią pojechali do stolicy pod okna premiera Tuska. Pierdyknęli sobie z tej rury parę razy, traktując ją jako budzik dla premiera, który jakby nieco zdrzemnął się i nie zauważył nadciągającego kryzysu. Od razu wszczęte zostało rurowe śledztwo. Z pewnością chodzi o podjęcie starań w urzędzie patentowym o zastrzeżenie sobie praw autorskich wynalazku. Jeszcze zaczną z tej maszynerii rąbać po wiejskich zabawach strażackich i w ten sposób deprecjonować dostojny urząd premiera.  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kret partyjny – niezidentyfikowane stworzenie, które ryje podziemne dziury na wypielęgnowanym poletku politycznym Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tenże kret perfidnie wykopuje legislacyjne latorośle partii i po spekulacyjnych cenach politycznych opyla je koalicyjnej konkurencji, która następnie te cudowne sadzonki obnosi po całej scenie politycznej. Mało tego! Twierdzi, że to badziewie wyrosło wyłącznie na ich lessowym czarnoziemie oranym przez platformerskich traktorzystów. Koniczynowy Kłopotek mówi o tym tak, jakby w to wierzył. Marszałek Niesiołowski zaś puka się w głowę tak, jakby wiedział co robi. No i zabawa trwa. Wicepremier Pawlak skrytykował kilka głupot rządowych i jego człowiek dokopał wyborczo kandydatowi premiera na prezydenta Olsztyna, a premier z wdzięczności rąbnął w niego świeżo odkrytymi standardami etycznymi. Medialne umizgi trwają, a wtajemniczeni twierdzą, że w koalicji iskrzy, jak na elektrycznym szmerglu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Paranoicy – według Lecha Wałęsy to strażnicy ipeenowskiego śmietnika historii, którzy nie wiadomo dlaczego zostali zaliczeni do struktur państwa. Marszałek Niesiołowski dorzuca do tego jeszcze określenie całego zachodzącego tam procesu, jako szambo. Coś w tym musi być, gdyż paranoik cechuje się logicznie usystematyzowanymi urojeniami. A w IPN te urojenia są rzeczywiście usystematyzowane. Chociaż krakowski wynalazek w postaci historyka Zyzaka nie ma ani logiki, ani systemu. Jest czymś w rodzaju skrzyżowania Macierewicza z koniem Kozietulskiego.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6885549315744230205?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6885549315744230205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6885549315744230205&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6885549315744230205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6885549315744230205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/04/donaldowka.html' title='Donaldówka'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5276791557317855658</id><published>2009-04-24T11:52:00.000+02:00</published><updated>2009-04-24T11:54:30.778+02:00</updated><title type='text'>Marszałek z o.o.</title><content type='html'>&lt;div&gt;   Bogobojny elektorat naszego województwa zafundował sobie ponad 2 lata temu prawy i sprawiedliwy sejmik wojewódzki i w konsekwencji takiż urząd marszałkowski. Podobnie było w kilku innych sejmikach, ale tam już ten problem został rozwiązany. Rządzą inni. Jedynie Podkarpacie zachowało sobie taki polityczny skansen w postaci urzędu marszałkowskiego. Z trudem ten urząd zdąża z niektórymi kwitami, co znacznie ogranicza nasze możliwości nie tylko unijne. Marszałek zaś zamiast biegania gdzie trzeba z potrzebami województwa i gałązką oliwną, biegał z oliwą do lania w ogniska zapalne. Z dużym talentem obnosił się ze swoimi służebnymi zaletami i krystalicznie czystymi intencjami wypranymi z jakichkolwiek politycznych i interesownych podtekstów. Wprawdzie nikt w to specjalnie nie wierzył, nawet partyjna kamaryla, ale interes kręcił się bez większych zakłóceń, potęgując samouwielbienie marszałka. Nawet chybione próby detronizacji przyjmował z wyrozumiałą wyniosłością i pobłażliwym lekceważeniem. Rozdymał swój biurokratyczny aparat do rozmiarów nieprzyzwoitych do tego stopnia, że jeszcze niezasiedlona, projektowana przez poprzednika,  nowa siedziba urzędu jest już za ciasna i urzędnicy chyba będą musieli urzędować przy piętrowych biurkach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Wszystkich prawych i sprawiedliwych w potrzebie potraktowano z miłosierdziem marksistowsko-chrześcijańskim, czyli obdarzono przyzwoitymi stołkami. Jeśli ich nie stało, od czego inwencja twórcza? Powstały nowe! W sumie coś z trzysta nowych stołków. Ale nie spotkałem nikogo, kto poza marszałkiem dostrzegł poprawę w urzędniczej sprawności. Tę personalną karuzelę jeszcze należało jakoś przepchnąć przez wymagane procedury konkursowe. I w to świetnie prosperujące towarzystwo w marcu brutalnie wtrąciła się policja, aresztując parę marszałkowskich urzędników pierwowo czinownikowo sorta, i na dzień dobry zarzuciła im paskudny korupcyjny garb. Później przesłuchano następnych z marszałkiem na czele. Niektórym postawiono także zarzuty. Marszałek stwierdził jednak, że całe te zarzuty to tańcujące michałki nadęte przez niekumatych policjantów. Fakt, antykorupcjoniści Kamińskiego żadnego smrodu nie wyczuli chociaż węch korupcyjny powinni mieć wyjątkowo wyczulony. Ale żeby policjanci aż tak chcieli się wygłupiać? Niewiarygodne! Najbardziej ucieszne było jednak stwierdzenie marszałka, że nie poczuwa się za ten stan do żadnej odpowiedzialności. Mamy zatem do czynienia z marszałkiem z ograniczoną odpowiedzialnością, albo, jak kto woli, z ograniczoną nieodpowiedzialnością. Zupełnie inaczej jest u Kaśki zza rzeki. Jeśli jej kozy wyrządzą szkodę w burakach Wojtka, to bez ociągania się za wyrządzoną szkodę buli osobiście Kaśka, a nie jej kozy, które z kolei za taki despekt oberwą od Kaśki wychowawczo lagą i zostaną uwiązane na łańcuchu. No, ale ani Kaśka, ani jej kozy nie należą do prawych i sprawiedliwych. Nie podlegają z tej przyczyny wyśrubowanym standardom etycznym obowiązującym w urzędzie. Dlatego marszałek dziarsko tkwi na swym stolcu niczym ten ułan na historycznej widecie, pomimo że siodło go w coś tam gniecie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;   Ażeby było jeszcze weselej, zarzuty postawiono od personam najbliższym współpracownikom marszałka, można rzec urzędnikom najwyższego marszałkowskiego zaufania, czyli pierwszym skrzypcom w jego orkiestrze. Chociaż z drugiej strony po cholerę skrzypce w orkiestrze dętej? Wystarczą dudy, trąba i bęben. Jeden najważniejszy orkiestrant ma nawet solidne przygotowanie policyjne, niezwykle przydatne, ale nie w urzędniczych procedurach. Nie wiem tylko, dlaczego niektórzy jego byli podwładni obdarzyli go epickim określeniem „Wódz Złamana Pała”. Widocznie w uznaniu tropicielskich dokonań w łowach na bizony, albo w innych podchodach. Marszałek, podziwiając urzędnicze talenty swoich podejrzanych, zlecił im odpowiedzialną fuchę kierowania ruchem biurek w nowym obiekcie. I słusznie! Przecież mogłoby dojść na źle kierowanym ciągu komunikacyjnym do czołowego zderzenia biurka marszałka z biurkiem sekretarki i w konsekwencji do biurkowego skandalu z  molestowaniem. Co by jednak o marszałku nie mówić, ale w umundurowaniu kopacza balona prezentuje się znakomicie. A te podskoki! Poezja! Chociaż w tym na zdjęciu w balon akurat głową nie trafił. Albo głowa za mała, albo balon jakiś jajowaty.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5276791557317855658?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5276791557317855658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5276791557317855658&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5276791557317855658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5276791557317855658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/04/marszaek-z-oo.html' title='Marszałek z o.o.'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6272918313272800413</id><published>2009-03-27T15:11:00.000+01:00</published><updated>2009-03-27T15:12:16.735+01:00</updated><title type='text'>Żona cesarza</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;   Prezes wszystkich prawych i sprawiedliwych na tym łez padole od lat powtarza, jak mantrę, że tylko jego pozytywni bohaterowie na skale są zdolni przeprowadzić z powodzeniem naszą nawę państwową przez mętne wody wzburzonej rzeczywistości politycznej i gospodarczej. Wszystko dlatego, że są krystalicznie czyści w intencjach i rękach oraz pozbawieni wszelkich niecnych skłonności i słabości. Są politycznie honorowi, nie biorą łapówek, a nawet nie jeżdżą po pijaku i nie biją osobistych żon. Znaczy to, że wszyscy kanceliści prezesa są jak żona cesarza, poza wszelkimi podejrzeniami. Życie  ukazuje jednak co rusz zupełnie inny wizerunek tych państwowych kryształów. Widać czarno na białym, że jeśli chodzi o żonę cesarza, to bliżej im do Messaliny, aniżeli oktawianowej Liwii. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Potwierdzają to ostatnie aresztowania w naszym Urzędzie Marszałkowskim. Zastępcy dyrektora Kędzierskiego od konkursów kadrowych i obrotnej sekretarce postawiono zarzuty korupcyjne. Nie wiadomo dlaczego antykorupcjonistów Kamińskiego wyręczyli w tym policjanci. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że do odpowiedzialności za stan moralności urzędniczej ani ciut, ciut nie poczuwa się marszałek Cholewiński, de domo z włości pysznickiej. Uważa on ponadto, że ten przypadek jest przejawem głupoty urzędniczej. Wygląda na to, iż gdyby nie dali się złapać, byliby nadal urzędnikami mądrymi w prawości i sprawiedliwości i w dodatku honorowymi. Przy okazji powychodziło cały szereg innych zafajdanych przypadłości tego urzędu, jedynego już w Polsce rządzonego przez PiS. Zatrudnienie prowadzone na nepotycznych zasadach wzrosło w ostatnich latach o ponad 300 pracowników, natomiast poziom i jakość pracy, ani trochę. Szanowny obywatel Dżeki Marchewa twierdzi, że jest to przejaw demokracji. Według niego dyktatura władzy jest wówczas, gdy ta władza robi co chce, a obywatele nie mają prawa wtrącać się. Natomiast w demokracji obywatele mają prawo wtrącać się, a władza robi co chce. Sprawa jest ponoć rozwojowa. Ale skoro nadający się na sołtysa Zygmunt Cholewiński rozwinął się aż na marszałka, to okulałe nawyki urzędnicze rozdmuchanej rzeszy zatrudnionych podlegają także rozwojowi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-6272918313272800413?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/6272918313272800413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=6272918313272800413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6272918313272800413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/6272918313272800413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/03/zona-cesarza.html' title='Żona cesarza'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4289168453045803499</id><published>2009-03-22T15:09:00.000+01:00</published><updated>2009-03-27T15:11:19.487+01:00</updated><title type='text'>Na zdrowie Pań!</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;   Międzynarodowy Dzień Kobiet! Cóż to jest? Historyczna cezura wyjścia kobiet z politycznego niebytu, pora eksplozji uwielbienia dla piękniejszej części społeczeństwa, czas męskich wędrówek z kwiecistym argumentem w ręku? Pewnie wszystkiego po trochu, ale nie dla wszystkich. Również i w tym roku przy okazji tego sympatycznego święta dali głos popaprani znawcy przedmiotu, którym albo powypadały już zęby mądrości, albo takowe nigdy nie wyrosły i pozostali na zasmarkanym etapie rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Otóż jest to dla nich paskudny wytwór komunistyczny. Nie wiem, gdzie oni w Polsce widzieli ten komunizm zamiast PRL-u, ale im wszystko kojarzy się, jak szeregowcowi Pietruszce chusteczka, a kurtykowcom z IPN Wałęsa. Aż dziw bierze, iż jeszcze nie napiętnowali wielu innych spraw związanych z paniami. Przecież koniecznie trzeba zlustrować negatywnie niejakiego towarzysza Adama zamieszkałego w Raju, który wybrał na sekretarza rajskiej podstawowej organizacji partyjnej towarzyszkę Ewę, agentkę KGB. Z inspiracji komunistów wydała mu polecenie partyjne, aby rąbnął pięć kilo rajskich jabłek najwyższego miczurinskogo sorta. Zgroza! Z tego powodu Macierewicz z Sakiewiczem muszą obejść się rajskim smakiem i walczyć z komuną, począwszy od stadium zygoty. A taka królowa Saby? Toż to przecież nikt inny, jak udająca dziewicę agentka Dzierżyńskiego, która po to przybyła z pół tysiącem innych  dziewic na dwór króla Salomona, aby podstępnie i kusząco wyciągnąć od niego skrywane tajemnice Starego Testamentu! I wreszcie komunistyczny agent Jan Sztaudynger też zasługuje na całopalenie za swoją agenturalną robotę w naszym katolickim narodzie. Ośmielił się zmienić podstępnie jedno z ważniejszych przykazań dekalogu i wywyższać ponad miarę znaczenie kobiety. Napisał bowiem ten komunistyczny lubieżnik – Nie będziesz miał cudzych bogów / prócz kobiecych nogów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Głupota nie powinna jednak przysłaniać nam oglądu świata realnego. Dlatego wszystkim znanym mi z bliska i oddalenia paniom życzę całorocznego doświadczania męskich hołdów i satysfakcjonującego spełnienia swojej urokliwej kobiecości. Natomiast wzmiankowanym wyżej znawcom z bożej łaski życzę zdrowia, bo na rozum za późno.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4289168453045803499?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4289168453045803499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4289168453045803499&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4289168453045803499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4289168453045803499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/03/na-zdrowie-pan.html' title='Na zdrowie Pań!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-833179807700019250</id><published>2009-03-22T15:07:00.000+01:00</published><updated>2009-03-27T15:09:12.334+01:00</updated><title type='text'>Współczuję patronowi</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;   Prezes Kaczyński stanął w nowym tysiącleciu na czele zdrowych sił narodu i postanowił żarem wewnętrznym swojej nieskazitelnej partii wypalić wrzód politycznej chućpy panującej w publicznych mediach. Rzekomo były one zawłaszczane bandycko i w sposób bezprzykładny wykorzystywane do haniebnego obnażania tego w jego partii, co nie nadawało się do obnażania. Z kolei nie obnażano tam tego, co według prezesa, boskiej Szczypińskiej i Macierewicza należało obnażać. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;   Po wygranych wyborach kombinował, jak tu dorwać się do władzy medialnej, która podniosłaby nie tylko jego wizualny wzrost. Zafundował sobie przystawki giertychowsko-lepperowskie. One odpuściły mu w Sejmie, on im w mediach. Biedactwo uważało, że przystawki dadzą pożreć się z kretesem. Te jednak zbiesiły się po ziobrowaniu  sprawiedliwym i dutkaniu politycznym na strychu. Chłopaki skrzyknęły się i wzięły sprawę w swoje ręce, czyli zaczęły rządzić w mediach publicznych. Wpierw wywaliły na zbity pysk pisowskie filary z radia, a później podnóżek Lecha Kaczyńskiego z telewizji, za przeproszeniem, publicznej. Na nic zdały się lamenty Urbańskiego i spółki, lanie łez na medale Kaczyńskich i łażenie po sądach. Piotr Grzegorz Farfał z LPR, wybitny skinhead, neonazista i wszechpolak znamienity, rozpoczął wielkie sprzątanie w TVP wywalając wszystko, co kojarzy mu się źle. Czyli skutecznie dorwał się do telewizyjnego pilota na Woronicza. A kto ma w ręku pilota, ten ma władzę telewizyjną. Bez zbędnych ceregieli postanowił postawić na swoich niefachowców w terenie. Czyli wszystko zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, że nie zamierza zajmować się politycznymi rozgrywkami, lecz pchać na nowe boczne tory redakcyjny profesjonalizm. Wtajemniczeni twierdzą, że nawet patronowi medialnemu, świętemu Franciszkowi Salezemu, który widział już niejedno w swoim patronowaniu, kopara z wrażenia opadła, trzasnął w kąt swoim atrybutem, czyli otoczonym cierniową koroną sercem przeszytym strzałą i poszedł na ryby, gdy dowiedział się, że wodzem rzeszowskiej telewizji Farfał mianował górnika specjalizującego się w gazetkach ściennych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;   Skąd wziął się ten telewizyjny geniusz na trudne kryzysowe czasy? Z dobrego styropianowego rodowodu. Tadeusz Górczyk z jasielskiego cyrkułu, bo o nim mowa, ma solidne przygotowanie zawodowe. Tyle tylko, że zupełnie nieprzydatne w kierowaniu ośrodkiem telewizyjnym. Posłowanie, sekretarzowanie w jasielskiej radzie, czy dyrektorowanie w Zakładzie Obsługi Urzędu Wojewódzkiego ma tyle wspólnego ze znajomością organizowania pracy ośrodka telewizyjnego co grzybiarz z leśnikiem. Pochwalił się, że zaglądnął nawet w papiery personalne, ale jeszcze ich nie ogarnął, a musi. Ba, twierdzi, że ma nawet poglądy polityczne, ale ich za chińskiego boga nie ujawnił. Może to i lepiej, dla tych poglądów, oczywiście. Już raz, w maju 2007 roku, próbowano usadzić go na tym stołku, ale nieskutecznie, bo telewizyjne pismaki zrobiły taki raban, że władzy rura zmiękła. Teraz był więc kandydatem jakby lekko przeterminowanym, ale przeszedł gładko. Tylko Rada Nadzorcza zaczęła kręcić nosem, ale nie dlatego, że Górczyk tak  nadaje się na telewizyjnego bossa, jak moja teściowa na primabalerinę, ale dlatego, że kontrakt poprzednika wygasa w kwietniu i przesuwając termin zmiany wodza, będzie można nieco zaoszczędzić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;   W rzeszowskiej telewizji podniesiono oczywiście raban. Zakładowa „Solidarność” zdecydowanie całą sprawę oprotestowała. Szkoda tylko, że nie uświadamia sobie, że to nie czasy związkowych protestów w mediach. Związki mają tam aktualnie mniej więcej tyle do powiedzenia, co Żyd w czasie okupacji. Ale skoro inny renesansowy specjalista Zbigniew Sieczkoś może szefować Radzie Nadzorczej w Polskim Radiu, to dlaczego Górczyk nie może spróbować swoich górniczych talentów w telewizji? A nuż dokopie się do skarbnicy mądrości? Przecież obiecał niczym ten Farfał, że będzie robił wszystko, a nawet jeszcze więcej, aby nikogo nie zwalniać! Ot, taki sobie skromny przejaw demokratycznej praktyki w przesadnie demokratycznym kraju.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Roman Małek &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-833179807700019250?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/833179807700019250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=833179807700019250&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/833179807700019250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/833179807700019250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/03/wspoczuje-patronowi.html' title='Współczuję patronowi'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-629838810972034673</id><published>2009-03-22T15:04:00.000+01:00</published><updated>2009-03-27T15:09:26.437+01:00</updated><title type='text'>Zeszmalcowienie</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;   Pomimo że prezes Kaczyński ogłosił wszem i wobec koniec wojny PiS ze wszystkimi i przejście do elitarnego kręgu ludzi kulturalnych w obyciu, praktyka życia politycznego rozjechała się zdecydowanie z deklaracjami. Wszystko nadal toczy się ustalonym trybem, poza zmianą kilku twarzy pojawiających się w mediach. Te zużyte przeszły do trzeciego szeregu, a pojawiły się świeższe, chociaż nie mądrzejsze. Osobiście żal mi zabranego z ekranu konterfektu boskiej Szczypińskiej i zadowolonego kluskowca Gosiewskiego. No i kto teraz zbuduje metro i tramwaj we Włoszczowie? Tym razem jednak postanowiłem dowartościować językowe talenty innej opcji politycznej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Chory debil – za to pieszczotliwe miano, nadane kumplowi ze styropianu, Lech Wałęsa został wyceniony przez sąd na ponad siedem tysięcy złotych grzywny z dodatkami. Pewna racja logiczna w tym jest. Gdyby bowiem Wałęsa rzucił samym debilem nie byłoby nieszczęścia. Przecież zdiagnozowałby wówczas Wyszkowskiego, jako kogoś zdolnego nauczyć się czytać, pisać i rachować oraz wykonywać nieskomplikowane prace, chociaż pozbawionego przez Bozię daru abstrakcyjnego myślenia. Ale taki niedostatek intelektualny nie należy przecież do rzadkości wśród rodzimych elyt. Panu prezydentowi zechciało się jednak kwiecistej polszczyzny i dorzucił przymiotnik chory. A ta zniewaga już krwi wymaga, gdyż onże Wyszkowski jest zdrów, jak bałtycka flądra, albo nawet morświn. Ponadto prezydent porównał go również do małpy z brzytwą. Gdyby chociaż skorzystał z mądrości Darwina i porównał do małpy bezogoniastej, stojącej w hierarchii bliżej człowieka, może także upiekłoby mu się. A tak, odbiorca tej nieprecyzyjnej metafory mógł krzywdząco uznać, że chodzi o jakiegoś pawiana i w dodatku z brzytwą. Taż obcinanie ogonów murowane!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Szkodnik państwowy – to nowy tytuł nadany przez Stefana Niesiołowskiego myszowatemu Macierewiczowi. Sądzę, że tytuł nadany trochę na wyrost. Że szkodnik, to każdy widzi. Ale żeby od razu państwowy? Fakt, że wszystko psuje wokół siebie, nawet powietrze, jeszcze nie świadczy o jego wpływie na losy państwa. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie traktuje go poważnie, zwłaszcza w istotnych kręgach politycznych. Jest on postrzegany jako znakomite ogniwo folkloru politycznego, w którym z wielkim powodzeniem odgrywa rolę normalnego inaczej. Wyuczył się udanie kilku formułek, które wygłasza niezależnie od zadanego tematu. To samo rzecze pytany o opinię na temat genialności prezesa, losu mnichów tybetańskich, jak i wpływu zaćmienia Słońca na ciąże mnogie u rogacizny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Ubeckie gnioty – tak Lech Wałęsa wykwintnie ocenił wiekopomną twórczość IPN i relikwie, do których modlą się w tym śmietniku historii miłośnicy wszelkiej niedorzeczności historycznej. Niezawisły sąd przyznał prawomocnym orzeczeniem byłemu prezydentowi status pokrzywdzonego i wynikające stąd uprawnienia. Natomiast inkwizycja IPN napisała własny wyrok w tej sprawie i na tej podstawie odmawia Wałęsie dostępu do swoich kwitów. W każdym cywilizowanym kraju kurtykowcy byliby ścigani za łamanie prawa. U nas mają się dobrze, a nawet jeszcze lepiej. Za swoje bezprawie są premiowani. Funkcjonariusze dostali stosowne podwyżki, a IPN w Rzeszowie dodatkowy full wypas obiekt przy ul. Szopena. Urzędnicy miejscy, czy nawet marszałkowscy o takim standardzie mogą sobie tylko pomarzyć. Naprawdę warto zwiedzić przybytek IPN przy Szopena. Nie zdążyli jeszcze zbudować sobie płotu, aby firma mogła skutecznie chronić się przed entuzjazmem podatników. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Zeszmalcowienie – według Kazimierza Kutza i kilku światlejszych obserwatorów naszej rajskiej rzeczywistości, to dominująca cecha życia państwowego. I wcale nie chodzi im o korupcję lecz o wszechobecne przejawy przeliczania wszystkiego na mamonę i wycenianie wszystkiego w wartościach ekonomicznych. Szmalcownik zawsze kojarzył się źle, ale aż tak źle, jak obecnie jeszcze nigdy. Cała frazeologia społeczna i polityczna została sprowadzona do nadętej fasady zbudowanej z kłamstw, obłudy, a w najlepszym przypadku zręcznie sprokurowanych półprawd. Przecież od głoszenia tych niestrawności już nawet orły na medalach władzy zaczynają rzygać. A z pozoru wydaje się, że nasi wybrańcy nie zgadzają się między sobą nawet co do tego, która jest godzina. Rzeczywista walka toczy się nie o rację stanu czy jakieś wartości abstrakcyjne, lecz najzwyczajniej o dostęp do potęgi pieniądza. A to jest już zeszmalcowieniem najwyższej klasy!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-629838810972034673?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/629838810972034673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=629838810972034673&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/629838810972034673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/629838810972034673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/03/zeszmalcowienie.html' title='Zeszmalcowienie'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-4596514780639644821</id><published>2009-01-15T17:49:00.002+01:00</published><updated>2009-01-15T17:51:56.366+01:00</updated><title type='text'>Karły moralne</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Grudzień zdominowany został przez świętowanie. Świętował lud Boży, samorządowcy i oczywiście politycy. Chociaż ci ostatni celebrowali też obrządki świąteczne politycznie, czyli zgodnie z chrześcijańską zasadą miłosierdzia i miłości bliźniego, nie szczędzili sobie różnych epitetów i przejawów świńskiej uprzejmości. Niektóre warto odnotować nie tylko z kronikarskiego obowiązku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Areszt wydobywczy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – stan prawny praktykowany aktualnie w Polsce. Nie kopią tam niczego sensownego. Z grubsza polega on na tym, że z powodu najgłupszego podejrzenia puszkuje się człowieka, aby skruszał i przyznał się do zarzucanych, acz niepopełnionych czynów. Celuje w tym Kraków. Tam nie udowadnia się winy lecz trzyma delikwenta dopóty, dopóki nie udowodni on swojej niewinności. No, ale z tego królewskiego grodu wywodzą się tacy mocarze prawa, jak Ziobro i Wassermann, a więc wzorce niedoścignione. Wystarczy w odpowiedniej celi usadzić nawet światowej sławy profesora, aby wykazać się rewolucyjną czujnością. Po paru miesiącach każą go wypuścić, gdyż cała konstrukcja okazała się bzdurą. I co? Nic! Dlatego w Europie dzierżymy niekwestionowany prym w głupocie prawnej. Trybunał Europejski w Strassburgu przyłożył naszemu państwu tylko w 2008 roku i tylko do końca listopada aż 90 wyroków za bezsensowne stosowanie takiego aresztu. Drugim z kolei krajem jest w tym względzie Rosja z mizernym wynikiem 9 wyroków. Ależ znowu dołożyliśmy ruskim, jak Szwedom pod Ujściem!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Karły moralne&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – czyli osobniki o takim niedorozwoju etycznym, że opluwają Lecha Wałęsę odżegnując go od czci i wiary. Zdaniem ministra Sikorskiego nie zasługują z tego powodu na poważne traktowanie, gdyż jest to przejaw kalectwa. Niedorozwój fizyczny rzuca się w oczy, ale już ten duchowy tylko da się usłyszeć lub przeczytać. I jeden i drugi jest prawdopodobnie skutkiem nieodpowiedzialnego potraktowania przez rodziców uświęconego aktu poczęcia, czyli poskąpienia przez nich materiału prokreacyjnego. Skutkuje to pojawieniem się na bożym padole prokreacyjnych bubli, wobec których nawet współczesna medycyna jest bezsilna. W starożytnej Grecji problem ten rozwiązywano radykalnie. Prokreacyjne buble zrzucano po urodzeniu ze skały. Chociaż nie tak dawno istniał taki jeden. Był to zapluty karzeł imperializmu, czyli Josip Broz Tito.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Obszczymur&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – to nie jest jakiś tam wszechpolak, tylko według europarlamentarzysty Czarneckiego, niejaki poseł Janusz Palikot, znany z niekonwencjonalnych zachowań i wypowiedzi, zwłaszcza pod adresem twórców zarżniętej już IV RP. Rozumiem, że europan zna semantyczną zawartość cytowanego określenia. Jeśli tak, to nie powinien tego pojęcia doklejać Palikotowi. Nie pasuje w żaden sposób! W polskiej kulturze językowej takiego określenia używa się w odniesieniu do szwendającego się kundla, bezdomnego lub gorzelnianego menela, bądź fatalnie wychowanego higienicznie pryszczatego smarka. Zatem panie Czarnecki jest to taka sama różnica, jak między piciem w Szczawnicy i szczaniem w piwnicy. Dla naszego wybrańca z europejskiej półki to wsio ryba. I znowu ujawniły się niedostatki edukacyjne i sięgający bruku poziom kultury politycznej.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Wesołe powstanie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – to według premiera Powstanie Wielkopolskie. Pewnie dlatego, że było przeprowadzone zupełnie nie po polsku. W odróżnieniu od wszystkich pozostałych było znakomicie przygotowane i przeprowadzone oraz jedyne zwycięskie i sensowne. Pomimo że pod bronią znalazło się ponad 100 tys. uczestników bezbłędna organizacja pozwoliła uniknąć idiotycznych, niepotrzebnych acz bohatersko pięknych ofiar. Po raz pierwszy po 90 latach to powstanie pojechali wygrywać pospołu prezydent z premierem. Uważam, że gdyby obaj to powstanie przygotowywali i poprowadzili, skończyłoby się jak wszystkie inne. No, bo gdyby premier zarządził bojową szarżę, prezydent bez mrugnięcia okiem odtrąbiłby odwrót. Czyli wszystko odbyłoby się po polsku, a nie po wielkopolsku.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Wyprzedaż&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – nowe zjawisko występujące z wielkim natężeniem tuż po świętach. W marketach można kupić taniej. Również  wicepremier od gospodarki w tuskano-koniczynkowym rządzie, Waldemar Pawlak zachęcał do patriotycznego wykupu polskich towarów. Kiedyś nawet próbował jeździć cudownym wynalazkiem rodzimego przemysłu motoryzacyjnego, ale po trzeciej awarii, czyli po tygodniu przesiadł się z technicznego cudu na tandetną toyotę. Z kolei premier nie powielił pomysłu makaroniarza Berlusconiego, który swoim deputowanym zafundował prezenty za milion euro, ale tylko wytworzone we Włoszech. Zaś minister Sikorski ogłosił wyprzedaż prezydenckich pomysłów w sferze polityki zagranicznej, zwłaszcza Traktatu Lizbońskiego. Na tym tle niesprawiedliwie prezentuje się brak poświątecznego zrozumienia przez policję dla chęci skorzystania z wyprzedaży przez zmotoryzowanego biesiadnika. Gdy zabrakło gorzały ze zrozumiałych względów musiał pojechać na zakupy. A miał jedynie mizerne 4 promile i był zdecydowanie niedopity.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style=" ;font-family:'Times New Roman';font-size:10px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-4596514780639644821?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/4596514780639644821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=4596514780639644821&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4596514780639644821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/4596514780639644821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/01/grudzie-zdominowany-zosta-przez.html' title='Karły moralne'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-5201818318697746429</id><published>2009-01-15T17:44:00.001+01:00</published><updated>2009-01-15T17:47:51.672+01:00</updated><title type='text'>Rambo w Gruzji</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Zastanawiałem się przy noworocznym toaście, czy ten 2009 będzie obfitował w zdarzenia, z którymi będzie można sobie powirować na planie. Obawy były nieuzasadnione. W naszym najweselszym baraku współczesnej Europy może brakować wszystkiego, ale z pewnością nie chichotu historii i zwykłego śmiechu z błazenady naszych wybrańców, nadymających się niemiłosiernie przy najgłupszej okazji. Jeszcze dobrze nie zdążyliśmy zregenerować mięśni roześmianego brzucha po azjatyckiej ekskursji naszej głowy państwa, a już jedyna niezależna polska gazeta i jej równie niezależny redaktor Sakiewicz ogłosili, że laureatem jego nagrody św. Grzegorza I Wielkiego został prezydent Lech Kaczyński. To jeszcze takie specjalnie śmieszne nie było, chociaż prestiż tej nagrody plasuje się dużo dalej, aniżeli trzeciorzędne doktoraty honoris causa koreańskich czy mongolskich instytutów, bo gdzieś między pucharem prezesa straży pożarnej z Kłaja, a beczką piwa sołtysa Kierdziołka. Chociaż żyjący w VI wieku patron tej nagrody papież Grzegorz wsławił się wybudowaniem za własne pieniądze coś z siedmiu klasztorów oraz wymyśleniem gregorianek, czyli miesięcznego serialu mszalnego w intencji grzeszników. Cała niepowtarzalna i rozśmieszająca finezja zawarta jest w uzasadnieniu przyznania nagrody. Okazuje się, że cała frazeologia apologetów Kim Ir Sena, Mao Tse Tunga i Ceausescu jest wiecznie żywa, że z tych wzorców nadal korzystają wszelkiej maści wazeliniarze. Otóż Sakiewicz uznał niezwykły heroizm prezydenta wojażującego do Gruzji za moment poczęcia nowego symbolu godnego naszych czasów, czegoś w rodzaju wiktorii wiedeńskiej Sobieskiego. Maluje jego bohaterski konterfekt w czasie wiecu w Tbilisi, gdy 100 tys. uczestników spoglądało na niego z nadzieją niczym na swojego zbawiciela i męża opatrznościowego. A zdezorientowane tym dywizje ruskie wstrzymały szturm, ponieważ sołdaty myślały, że do Gruzji wpadł Rambo i będzie robił porządek. Musiały te dywizje narobić ze strachu w gacie i wycofać się. Dowody, że to wszystko prawda Sakiewicz trzyma w swoim sejfie, także jak najbardziej niezależnym nawet od ślusarza. Ta nagroda jest tak potrzebna jak rybie ręcznik, a „Gazeta Polska” i redaktor Sakiewicz są rzeczywiście niezależni, ale tylko od zdrowego rozsądku, prawdy i elementarnej logiki. Widać jednak, że zdecydowanie łatwiej jest pisać, aniżeli coś sensownego napisać.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-5201818318697746429?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/5201818318697746429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=5201818318697746429&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5201818318697746429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/5201818318697746429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/01/rambo-w-gruzji.html' title='Rambo w Gruzji'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-8678761015293228712</id><published>2009-01-15T17:42:00.000+01:00</published><updated>2009-01-15T17:43:56.334+01:00</updated><title type='text'>Ale afera!</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W naszej telewizji publicznej mającej rzekomo do spełnienia jakąś misję i dlatego zarządzanej przez samych misjonarzy, w listopadzie można było do woli podziwiać przynajmniej czterech bohaterów ratujących świat i cenne jego wartości. Był to niezmordowany James Bond, mówiący po niemiecku Winnetou, szczekający pies Cywil i prezydent Najjaśniejszej. Było również wesoło u sejmowych śledczych tropiących polityczne naciskanie. Ale jeśli ktoś pomyślał, że tylko stolicę mamy ucieszną, to srodze myli się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Zgodnie ze stalinowską zasadą, że towarzyszom należy ufać, ale metodycznie ich sprawdzać, Kaczyńscy powołali bodajże osiemdziesiątą instytucję sprawdzającą podejrzanych obywateli  naszego wesołego postsocjalistycznego baraku. Centralne Biuro Antykorupcyjne. Duże pieniądze do wytropienia, paskudne odruchy skorumpowanej władzy, afery, że stodoła mała, zgnilizna ekonomiczna. Słowem, wszelką sodomię i gomorię władzy, gospodarki oraz antypisowskiej myśli, miała zwalczać najmłodsza instytucja prezesa Kaczyńskiego. Na czele postawił on, w randze ministra, pożal się Boże, niezmordowanego wszechpolaka, Mariusza Kamińskiego. Nie nauka, lecz chęć szczera! Jeśli Kamiński zna się na korupcji, to moja teściowa zna się na plamach na Słońcu i proszę jej stworzyć jakąś instytucję do antykorupcji w takich sprawach. Nie zna się na tym, jak Kamiński, ale co to ma za znaczenie?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Poza nagłaśnianą infantylnie drobnicą ta agencja niczego wielce korupcyjnego jakoś nie dostrzegła. Dlatego zdumiała mnie prasowa informacja firmowana przez tę zacną, hojnie przez nas opłacaną instytucję, poniewierającą bez elementarnych zahamowań, samorządowych władców Łańcuta. Opublikowanie ich zdjęć bez sądowego wyroku w taki sposób, jakby byli pospolitymi bandytami, to już nie głupota. To zwykłe społeczne szkodnictwo! Agencja nie została powołana do sprawdzania deklaracji podatkowych! Nie została powołana do osądzania czegokolwiek. Nie została powołana do wyręczania żadnych innych organów kontrolnych. Oni mają ścigać bandytów gospodarczych, czyli aferzystów, a nie niczego niewinnych samorządowców. Korupcja nie tkwi w oświadczeniach lecz w rzeczywistości poza dokumentalnej. Od deklaracji jest urząd skarbowy i parę innych instytucji. CBA jest od KORUPCJI. Może szef nie zna definicji tego słowa – polecam słownik języka polskiego prof. Doroszewskiego, prof. Skorupki i paru innych, równie ważnych autorów. Jeśli tego nie starczy, proponuję „Słownik etymologiczny’ A. Brucknera. Każda inna definicja trąci głupotą.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Doktor Gardziel nie bez powodu upiera się przy tezie, że skoro nie ma realnych powodów działania instytucji, to należy stworzyć substytut uzasadniający jej istnienie. Akcje rzeszowskiego CBA ewidentnie to obrazują. Posiadająca rozsądek prokuratura uwaliła całą tę idiotyczną konstrukcję antykorupcjonistów wymierzoną w Bogu ducha winnych samorządowców Łańcuta. Szczerze im współczuję. Tego błota miotanego w ich stronę bez umiaru musiało przecież trochę przylgnąć. Ale niczym nie zrażeni antykorupcjoniści zaczęli już następną, nie mniej zabawną akcję. Po bezprecedensowym sukcesie prezydenta Rzeszowa w plebiscycie obywateli należało jakoś trochę wystudzić obywatelski entuzjazm. Przyszli zatem do rzeszowskiego ratusza i podobnie mędzą. Grzebią w ferencowskich kwitach, jak w ulęgałkach i wąchają jego deklaracje podatkowe. Nie opublikowali jeszcze gończego listu, ale inwencja twórcza cwikierowców jest nieprzewidywalna. No, bo jeśli Ferenc pomyliłby się w oświadczeniu podatkowym na swoją  niekorzyść nawet o 2 złote, to znaczy, że ukrył korupcję na 10 milionów. Niemożliwe? Jak najbardziej możliwe. Znam taki przypadek, tylko kwoty były inne. I czasy również.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Roman Małek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8100177528402785168-8678761015293228712?l=racja-podkarpacie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/feeds/8678761015293228712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8100177528402785168&amp;postID=8678761015293228712&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8678761015293228712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8100177528402785168/posts/default/8678761015293228712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://racja-podkarpacie.blogspot.com/2009/01/ale-afera.html' title='Ale afera!'/><author><name>Racja - podkarpacie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04572503411446211355</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8100177528402785168.post-6676108853138774147</id><published>2009-01-15T17:37:00.002+01:00</published><updated>2009-01-15T17:41:43.285+01:00</updated><title type='text'>Mały piroman</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Kiedyś Polskę peerelowską nazywano najweselszym barakiem ówczesnej Europy. Czym jest teraz? Jednoznacznej odpowiedzi z pewnością trudno udzielić. Jedno jest pewne. Tyle politycznego infantylizmu i robienia ze struktur państwa kabaretu jeszcze w naszej realpolitik nie było. Ta nasza dolegliwość ma ciągle zwyżkujące tendencje. Dlatego felietonistom wróżę długą karierę. Materiału w nadmiarze dostarczą nasi wybrańcy narodu. Tak im dopomóż Bóg!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Członek ukryty&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – a tym samym kłamca, to według niebiańskiego uosobienia prawa i sprawiedliwego obiektywizmu kaczego, czyli posła Kurskiego, nikt inny tylko ten podlec, czyli  były ichni  minister Kaczmarek. Poseł Kurski uważa, że jest kolosalna różnica pomiędzy kandydatem, a członkiem. Gdybym tak zawzięcie jak on zapieprzał za konwojem na kogutach pewnie też podobnie pomyślałbym sobie. Temu Kurskiemu musiało jednak oprócz tego jakieś UFO pierdyknąć w kiepełe. To znaczy, że niby kandydat jest krótszym członkiem i musi się kryć? Przed kim? Zapewne przed dłuższym członkiem. Panie pośle, gratuluję!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Głupek wiejski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; – tak finezyjny kunszt językowy potrafi rozwinąć jedynie wyjątkowo utalentowany lingwistycznie pismański poseł Brudziński. Uważa on zatem, że głupek wiejski jest większym głupkiem od mniejszego miejskiego albo osiedlowego. Na takie miano zasługuje zaś każdy, kto uważa połączony z patriotyczną biesiadą równie patriotyczny rocznicowy bal organizowany przez prezydenta za niewypał polityczny. Taki osąd to jawna niesprawiedliwość! Przecież nawet prezes Urbański wystąpił w muszce, a za primabalerinę robiła sama Szczypińska!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: verdana;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Mały piroman&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-st
