Z uwagą przeczytałem Tezy Kongresu Porozumienia Lewicy. Jestem niezmiernie zadowolony, że wreszcie po okresie, mam nadzieję już zakończonym, podziałów polska lewica rozpoczęła proces łączenia. Wielce to chwalebne i pocieszające. Wszak hasło „w jedności siła” pozostaje ciągle aktualne. Należy mieć nadzieję, że proces konsolidacji lewicy nie został zakończony a to co się stało jest zaledwie początkiem wielkiego procesu, do którego włączą się nie tylko organizacje związkowe zrzeszone w OPZZ ale również inne związki branżowe, dla których priorytetem są interesy ludzi pracy najemnej a nie wielki biznes jak ma to miejsce w przypadku Solidarności. Z procesu tego należy wyłączyć takie ugrupowania „lewicowe” jak na przykład założone przez niesławnej pamięci grabarza lewicy L. Millera
Tezy wytyczają główne kierunki działanie KPL zgodne z jego lewicowym charakterem. Są one, jak rozumiem, szkieletem programu lewicy na nadchodzące wybory. Brak w nich jednak mocniejszego nacisku na świecki charakter państwa. Zgadzam się, że antyklerykalizm nie może być głównym celem działania. Należy jednak z cała mocą podkreślać fakt występowania nadmiernych przywilejów finansowych kościoła katolickiego. Dotowanie kościoła z funduszy społecznych pochodzących z budżetu centralnego jak i budżetów samorządowych (słynne przekazywanie gruntów i nieruchomości za 1% ich wartości) powoduje utratę ogromnych, liczonych w miliardy złotych rocznie, środków finansowych istotnych dla całej gospodarki. Utrata tych środków powoduje, że zmniejszają się nakłady na opiekę społeczną, służbę zdrowia, edukację, bezpieczeństwo, kulturę sport itp.
W tezach znalazł się zapis o przyszłych emerytach – i bardzo słusznie. Ale co z obecnymi emerytami? Ich dola nie może pozostać obojętna. Można wprowadzić postulat, że emerytury i renty nie przekraczające np. 40% średniej krajowej powinny być zwolnione z podatku.
Słabo została zaakcentowana konieczność odzyskania mediów publicznych z rąk zarządów pochodzących z nadania PiS. Zarządzająca nimi ekipa niszczy a pełną determinacją wizerunek lewicy, której przedstawiciele nie są w niej obecni. Dominują w niej tendencyjne, zakłamujące historię powojennego 45-lecia programy prezentujące poglądy PiS. Kanał TVP Historia jest tego najjaskrawszym przykładem.
Mocniej należy prezentować uwikłanie władz Solidarności w układy biznesowe. Jej czołowi przywódcy zasiadają w radach nadzorczych spółek skarbu państwa (szczególnie w przemyśle stoczniowym i górnictwie) lub uwłaszczyli się na spółkach utworzonych przez Solidarność. Zajęci robieniem pieniędzy przywódcy Solidarności akceptują zmiany w Kodeksie Pracy ograniczające prawa pracownicze.
Trzeba również podkreślać, że zainstalowanie amerykańskiej tarczy antyrakietowej będzie ograniczało suwerenność Polski. Nie tylko zgodzimy się na fizyczne przekazanie części naszego terytorium obcemu krajowi, co jest niezgodne z Konstytucja, ale również pozwolimy na niczym nieskrępowane działanie jego służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych. USA nie powierzą przecież ochrony swoich obiektów militarnych harcerzom z utworzonych przez Macierewicza służb.
To tyle moich uwag na temat, moim zdaniem bardzo dobrego zarysu programu Kongresu Porozumienia Lewicy.
Krzysztof Tinc






