Pan Premier
Donald Tusk
Szanowny Panie Premierze,
Przyjęte właśnie przez sejm zmiany w kodeksie karnym polegające na podwyższeniu maksymalnych kar więzienia do 15 lat za przestępstwa tzw. pedofilskie oraz wprowadzenie procedur przymusowych terapii sprawców zupełnie pomijają – naszym zdaniem – o wiele ważniejszą kwestię. Podwyższenie maksymalnej kary więzienia nie ma sensu o ile przestępstwo będzie się przedawniało.
Tymczasem stosunkowo niedawno doprowadzono tylko do niewielkiego przedłużenia terminu przedawnienia ścigania tego przestępstwa do 5 lat od uzyskania pelnoletności przez ofiarę. Oznacza to, że ofiara musi przezwyciężyć często zupełnie niewyobrażalną traumę do 23 roku życia. Jest to osoba ciągle bardzo niedojrzała emocjonalnie m.in. właśnie dlatego, że jest ofiarą pedofilii i wymaganie od niej wniesienia oskarżenia jest sankcjonowaniem bezkarności sprawcy. Jest to oczywiście pewien postęp w stosunku do poprzedniego zupełnie skandalicznego przedawnienia po 10 latach od przestępstwa, ale ciągle oznacza, że wielu przestępców pozostaje bezkarnych zwłaszcza, gdy pedofil popełnia jednocześnie kazirodztwo, jest ojcem albo osobą bardzo bliską ofiary, co często ma miejsce.
Tymczasem w wielu państwach, m.in. we Francji gdzie obowiązywało przedawnienie po 10 latach od uzyskania pełnoletności przez ofiarę czyli w 28 roku życia ofiary, już dawno zniesiono w ogóle przedawnienie tego przestępstwa. Jest to ze wszech miar słuszne. Niedawno ukazała się książka polskiej autorki - ofiary ojca pedofila, który gwałcił – bo trudno to inaczej nazwać - dziewczynkę niemal od niemowlęcia. Zdobyła się ona na ujawnienie swojej traumy dopiero w 45 roku życia. A właściwie dopiero od chwili ujawnienia przestępstwa i jego ukarania możliwa jest skuteczna terapia ofiary, w Polsce w dodatku płatna. Przedawnienie powoduje praktyczną bezkarność przestępców a uświadomione ofierze po latach cierpienia musi być odczuwane jako krzycząca niesprawiedliwość.
Uważamy, że należy pilnie znieść przedawnienie tego przestępstwa, bo tylko wtedy unikniemy bezkarności. Jest to, naszym zdaniem, najważniejszy element karania tego przestępstwa, a nie zupełnie niepotrzebne wydłużanie kary, której i tak nie można wymierzyć z powodu przedawnienia. Maksymalna kara 10 lat więzienia jest karą wystarczająco dotkliwą.
O wiele ważniejsze niż długoletnia kara więzienia na koszt podatnika – uważana przez ludzi typu Ziobro za panaceum na wszystkie przestępstwa – jest skuteczne obciążenie sprawcy kosztem wieloletniej terapii, której wymagają ofiary. Należy więc wprowadzić solidne zadośćuczynienie finansowe dla ofiar i skuteczne metody jego egzekucji.
Z poważaniem
przewodnicząca partii
Teresa Jakubowska







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz