wtorek, 29 marca 2011

PRZESTRZEŃ OTWARTA

Mądrość skupiona w naszym nowym sejmiku wojewódzkim wprowadziła nas w nową epokę. Odcięła się od folklorystycznego symbolu Podkarpacia, za który kiedyś uznano ptaka klepaka i poszła w przestrzeń otwartą naznaczoną smugą pozostawioną na niebie przez odrzutowiec. Jeśli ona jest rzeczywiście otwarta, to i ten klepak w niej mógłby zmieścić się. Wówczas pan Rzońca nie musiałby popadać w depresję podpartą sentymentalnym smutkiem, gdyż nie wyobraża sobie na naszej uświęconej ziemi życia bez klepaka. Niestety, nie klepnęli mu tego. Że ta przestrzeń otwarta nic nie znaczy, też nie ma większego znaczenia. Każdy może sobie dośpiewać co chce i co umie. A jeśli nie umie, niech się nauczy, albo zapyta kogo trzeba. Może się w niej zmieścić i bratobójcza wojna o stołek dwóch teatralnych dyrektorów z lubością walących po sobie pacynami błota, bieszczadzka połonina, nowa autostrada, najwyższa technologia lotnicza, policealny Kuchciński, konstruktor spod Stalowej Woli, który zbudował rower do kradzieży drewna z lasu, wynalazca maszyny do odmawiania różańca, traktorzysta, który po pijaku zaorał sto metrów asfaltu i poseł Pupa. Chociaż nie wiem czy w takiej kolejności. Oby tylko to otwarcie nie prezentowało się, jak u pewnego polityka, który otwarty jest na wszystko, ale zamknięty na jakąkolwiek krytykę. Pewnie skończy się znowu na wielkim zadęciu, gdyż zapał i intencje bywają szczytne, a rzeczywistość wyjdzie jak zwykle. Trochę skrzekliwie, trochę kulawo. Ktoś tam za jakiś czas i tak zacznie wszystko od nowa. Nawet malowanie wizerunku.

Roman Małek

Brak komentarzy: